Jak radzą sobie małe firmy podczas pandemii? Sprawdziliśmy to
Pandemia jest z nami już od prawie dwóch lat. W tym czasie upadło wiele biznesów, a jeszcze więcej miało poważne problemy, ale jest też druga strona medalu. Dziś skupimy się na firmach, które nie tylko poradziły sobie w pandemii, ale wręcz rozkwitły, dzięki mądrym decyzjom właścicieli.

Zamknięte salony, ograniczenia w liczbie osób przebywających w sklepach, problemy z dostawcami i z pozyskiwaniem nowych klientów. Te wyzwania to tylko wierzchołek góry lodowej problemów, z którymi muszą mierzyć się przedsiębiorcy w dobie pandemii.
Pandemia jest jednak papierkiem lakmusowym stanu naszej cywilizacji. Jeden z największych myślicieli naszych czasów, Yuval Noah Harari, twierdzi, że pandemia pokazała siłę rodzaju ludzkiego. Kiedy dżuma dziesiątkowała Europę w XIV w., uczeni nie mieli pojęcia, co powodowało chorobę. Kiedy w 1918 r. uderzyła pandemia grypy hiszpanki, najtęższe umysły świata nie mogły wyizolować wirusa odpowiedzialnego za zachorowania.
W dobie COVID-19 wystarczył miesiąc, by naukowcy nie tylko zidentyfikowali nowy wirus, ale też wykonali pełną sekwencję jego genomu. Niespełna rok później ludzkość miała już kilka efektywnych szczepionek wprowadzonych do masowej produkcji i dystrybuowanych praktycznie na całym świecie.
Pandemia to papierek lakmusowy nie tylko w nauce, ale też w biznesie.
Gdyby pandemia wybuchła jeszcze 15 lat temu, świat zatrzymałby się w miejscu, a biznes nie przetrwałby takiego ciosu. Dziś, w dobie niebywale trudnej sytuacji, rozwiązaniem staje się technologia, a konkretnie internet i e-commerce.
Niegdyś sklepy musiałby się zamknąć, a dziś, paradoksalnie, mogą rozwinąć swoje skrzydła. Żywym tego dowodem jest pani Martyna Zakrzewska, z którą miałem okazję spotkać się w czasie pandemii.
Jednym z przykładów firm, które doskonale poradziły sobie z pandemią, jest Felt Label.

Felt Label to firma produkująca wyroby z filcu. W jej ofercie znajduje się wiele kategorii produktowych, od torebek i dodatków dla pań, poprzez elementy do wystroju domu, aż po produkty kategorii home office, w tym maty na biurko i podkładki pod myszy.
Firma powstała na długo przed pandemią, bowiem ok. 10 lat temu. Był to projekt studencki, robiony po godzinach, ale z biegiem czasu, przy dużych nakładach pracy i czasu, udało się rozwinąć biznes. Pandemia okazała się być wielkim wyzwaniem.
Pandemia na samym początku spowodowała całkowity paraliż i strach u klientów. Po pewnym czasie sprzedaż ruszyła i ku mojemu zaskoczeniu była zdecydowanie większa niż w poprzednich latach. Profil zamawianych produktów wywrócił się do góry nogami. Wcześniej były to głównie torebki, a w czasie pandemii dodatki do domu takie jak podkładki, dekoracje, kosze i organizery. Tym samym na bieżąco projektowałam tego typu produkty - mówi Martyna Zakrzewska, właścicielka Felt Label.

Kluczem do odnalezienia się w realiach pandemii okazała się być szybka reakcja na zmieniające się trendy. Pomogły w tym media społecznościowe, w tym głównie Instagram, który umożliwił bezpośredni kontakt z klientami.
Social media to podstawa, ale o tym wiemy już chyba wszyscy. Liczy się systematyczność, szybki kontakt z odbiorcami. Nawiązywanie więzi, relacji. Na Instagramie staram się opowiadać o swojej pracy, o zapleczu powstawania produktów. To bardzo interesuje klientów.
To właśnie klienci potrafią przynieść nowe pomysły i dostarczyć opinię na temat nowych produktów.
Moim zdaniem powinno się zacząć od jak najszybszego wprowadzania produktu na rynek, szybkiej weryfikacji odzewu, jaki jest od potencjalnych klientów. Wprowadzanie, testowanie, modyfikacja - i od nowa. Radzę nie skupiać się początkowo zbyt mocno na detalach. Im więcej czasu poświęcimy na tworzeniu "wizji" produktu bez pytania klientów o ich faktyczne potrzeby, tym większe może być nasze rozczarowanie prowadzące do zniechęcenia. Nie zawsze to, co dla nas jest „idealne”, będzie takie dla klientów.
E-commerce okazał się być szczepionką dla biznesu. Jedynym wyjściem jest sprawny sklep online z systemem automatycznych płatności.

W dzisiejszych czasach założenie sklepu online jest dość proste, ale nie oznacza to braku problemów. Jak mówi pani Martyna:
Przy otwieraniu biznesu online ważny jest system zamawiania, bo to on ułatwia składanie zamówień klientom, a nam ich realizację. System powinien bardzo dobrze działać na urządzeniach mobilnych, a do tego kluczowa jest również szybkość działania strony i sklepu. Zachęcam też do udostępnienia płatności cyfrowych, w tym kartą. Osoba otwierająca biznes online powinna korzystać ze znanych i gotowych rozwiązań. Nie musimy wyważać przysłowiowych otwartych drzwi.
A zatem dobry sklep online powinien mieć nie tylko ładne fotografie i precyzyjne opisy, ale też konkretne rozwiązania działające od zaplecza, na czele z prostym i sprawdzonym systemem płatności cyfrowych.
Firm z sukcesami jak Felt Label jest dużo więcej. Jedną z nich jest białostocka cukiernia Słodko.

Cukiernia Słodko to białostocki lokal serwujący amerykańskie wypieki. I choć mogłoby się wydawać, że w przypadku cukierni trudno jest przenieść biznes do świata online, to pani Karolina, właścicieli Słodko, udowadnia, że jest to możliwe.
Nie ukrywam, że nie jest łatwo. Musieliśmy się przystosować i przekalkulować to, czy opłaca nam się otwarcie cukierni w ciągu tygodnia, czy może lepiej, aby była otwarta tylko w weekendy. W marcu cukiernię zamknęliśmy, a klientom zaoferowaliśmy tylko coś, co nazwaliśmy Słodkoboxami. Były to paczki ze słodkościami, które można było zamówić do czwartku, a odebrać w weekend. W środku były pozycje z naszego menu, czasem te znane i lubiane, czasem zupełne nowości. Nasi klienci bardzo dobrze to przyjęli.
Słodkoboxy można było zamówić poprzez profil Słodko w mediach społecznościowych lub telefonicznie. Klienci płacili za nie wcześniej przelewem lub na miejscu kartą. Pani Karolina wskazuje, że w pandemii kluczowy okazał się mobilny terminal płatniczy.
Podczas korzystania z terminala klient może stać nieco dalej, wybrać ciasto, a potem tylko przyłożyć kartę do terminala. Po każdym kliencie mogłam zdezynfekować terminal, a z gotówką nie jest tak łatwo, nie umyję jej. Wspomniałam też o dostawie Słodkoboxów do klienta. Gdy klient prosił o dowiezienie do domu, terminal był dużo przydatniejszy. Klient nie musiał niepotrzebnie wychodzić z domu i wypłacać pieniędzy w bankomacie. Przychodziliśmy z terminalem, a klient płacił kartą.
Visa umożliwiła cyfryzację płatności już 16 milionom MŚP na całym świecie, a zamierza pomóc łącznie 50 milionom takich przedsiębiorstw.

Małe i średnie przedsiębiorstwa (sektor MŚP) są najważniejszym ogniwem gospodarki. Felt Label, Słodko i setki tysięcy innych polskich MŚP stanowią łącznie aż 97 proc. przedsiębiorstw. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw wspiera Visa.
W pandemii żyjemy prawie od dwóch lat i możemy już dostrzec, że lepiej poradziły sobie z nią małe firmy, które wdrożyły rozwiązania umożliwiające handel internetowy i sprzedaż transgraniczną. Jednak dzisiaj nie chodzi już wyłącznie o przystosowanie się do panujących okoliczności i przetrwanie. Z nadzieją patrzymy na licznie powstające biznesy i w miarę jak krok po kroku zbliżamy się do ucyfrowienia 50 milionów MŚP, pomagamy również przedsiębiorcom od razu zaistnieć w cyfrowym świecie - mówi Katarzyna Zubrzycka, dyrektorka działu detalistów i agentów rozliczeniowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, Visa.
W Polsce Visa wspomaga Fundację Polska Bezgotówkowa. Visa pomaga nie tylko finansowo, ale też w kwestii swojego know-how, czyli wiedzy i doświadczenia.
W ramach prowadzonego przez Fundację programu przedsiębiorcy przez okres 12 miesięcy mogą bezpłatnie korzystać z terminali obsługujących płatności zbliżeniowe. Ta inicjatywa jest szczególnie ważna w czasie pandemii. Program sprawił, że w Polsce zainstalowano już ponad 490 tys. terminali, a wszystkie z nich są zbliżeniowe. Klienci mogą z ich pośrednictwem płacić nawet za najdrobniejsze zakupy.
Mamy ogromne szczecie w nieszczęściu, że systemy prostych płatności zbliżeniowych i płatności cyfrowych w ramach e-commerce są w stanie zapewnić ciągłość biznesu nawet w trudnych realiach pandemii.