Gry  /  News

Hideo Kojima w sojuszu z platformą Xbox. Microsoft ma wydać jego przyszłą grę

hideo kojima xbox

Marki takie jak Metal Gear czy Death Stranding kojarzą się nieodłącznie z dwiema rzeczami. Z legendarnym już projektantem gier – Hideo Kojimą – oraz z platformą PlayStation. To ma się niebawem zmienić.

Już na początku tego roku w Sieci pojawiły się plotki sugerujące, że następną grę Hideo Kojimy finansować będzie Microsoft. Tym wówczas mało kto dawał wiary – wszak nie licząc pewnych wyjątków, Kojima był od wielu lat mocno związany z konkurującym z Xboxem PlayStation. Dziś te plotki znów ujrzały światło dzienne. Tyle że tym razem ich źródłem jest Jeff Grubb, reporter o znanym nazwisku i wyrobionej renomie.

Według jego źródeł, Xbox Game Studios i Kojima Productions podpisały już przedwstępną umowę o współpracy. Obie strony jeszcze negocjują szczegóły porozumienia, ale według informacji Grubba, finalizacja umowy jest już niemal pewna.

Hideo Kojima i gra na wyłączność dla platformy Xbox.

Takie porozumienie niestety oznacza, że przyszła gra Kojima Productions pojawi się wyłącznie na urządzeniach, na których dostępna jest platforma Xbox. Oznacza to konsole Xbox Series, komputery z Windowsem 10 bądź 11 oraz streaming z chmury. Podobno chmura Microsoftu okazała się dla legendarnego projektanta elementem, który go szczególnie przekonał do nawiązania współpracy.

Xbox już od pewnego czasu pracuje nad technologią dla gier, które wewnętrznie w firmie określane są jako cloud first (w wolnym tłumaczeniu: optymalizowane pod chmurę) i które wykorzystują chmurę obliczeniową do zapewnienia graczom zupełnie nowych doświadczeń. Nie tylko w grach wieloosobowych, ale i tych dla pojedynczego gracza. Pierwszą grą Xbox Game Studios, która jest projektowana jako cloud first, jest Microsoft Flight Simulator, który za sprawą chmury obliczeniowej umożliwia zabawę w latanie nad całym światem odwzorowanym z wyjątkową szczegółowością.

Na dziś trudno nawet spekulować, w jaki sposób Kojima Productions miałyby zrobić użytek z chmury Microsoftu. Mając jednak w pamięci przeszłe dokonania utalentowanego Japończyka, prawdopodobnie będzie to coś niezwykle oryginalnego.

Ilustracja otwierająca: DEIVIDI CORREA DE SOUZA