Gry  /  News

To już pewne: krakowscy weterani horroru pracują z Konami. Wielkie szanse na Silent Hill z Polski

Potwierdzają się nasze przypuszczenia sprzed kilku miesięcy. Bloober Team - doświadczone krakowskie studio wyspecjalizowane w tworzeniu interaktywnych horrorów - podpisało umowę z japońskim Konami. Posiada ono licencję na najstraszniejszy cykl horrorów, jaki kiedykolwiek powstał - Silent Hill.

Tworzenie interaktywnych horrorów wciąż się opłaca. Doskonale widać to na przykładzie Resident Evil Village. Ten świetny survival na wielu rynkach jest drugą lub trzecią najchętniej kupowaną nową pozycją, brylując w zestawieniach wyników sprzedaży za całą pierwszą połowę 2021 roku. Nie jest tajemnicą, że Konami również chce ponownie wgryźć się w ten dochodowy upiorny tort. Plotki o powrocie serii Silent Hill - do wydawania której prawo ma Konami - sięgają jeszcze 2019 r. Z kolei kilka miesięcy temu temat powrotu do Cichego Wzgórza nabrał silnie polskiego kontekstu.

W wywiadzie dla zachodnich mediów prezes krakowskiego studia Bloober Team Piotr Babieno przyznał, że prowadzona przez niego firma tworzy nowy horror, współpracując z bardzo znanym wydawcą. CEO Bloobera opisywał sytuację w następujący sposób:

Chcemy produkować rozwinięte gry AA cechujące się jakością AAA w obszarze animacji i grafiki, ale jednocześnie nieco mniejsze w skali od gier AAA. Tak się składa, że od ponad roku pracujemy nad kolejnym projektem, kolejnym horrorowym IP i robimy to we współpracy z bardzo znanym wydawcą gier wideo. Nie mogę powiedzieć kto to dokładnie, ale jestem przekonany, że gdy ludzie dowiedzą się, nad czym pracujemy, będą podekscytowani.

Spider's Web błyskawicznie powiązał wypowiedź Babieno z wcześniejszymi przeciekami z Konami. Wynikało z nich, iż japoński gigant planuje wielki powrót serii Silent Hill z użyciem zewnętrznych wykonawców. W produkcji są już rzekomo dwa tytuły na licencji Cichego Wzgórza. Jeden z nich to wysokobudżetowa produkcja AAA tworzona przez japońskie studio, z kolei drugim tytułem ma być gra AA oddana w ręce innego podmiotu. Bloober Team idealnie pasuje do drugiego formatu. Polacy są doświadczeni w tworzeniu horrorów, wyspecjalizowani w grach segmentu AA oraz opłacalni, porównując koszty tworzenia gier w Polsce do tych w USA czy Europie Zachodniej.

The Medium studia Bloober Team

Teraz przypuszczenia stają się faktem. Bloober Team oficjalnie poinformował o podpisaniu umowy z Konami.

O współpracy krakowskiego studia z globalnym wydawcą gier wideo można przeczytać na oficjalnej stronie Bloober Team, w sekcji relacji inwestorskich. Z komunikatu prasowego wynika, iż obie strony zawarły umowę dotyczącą wspólnej produkcji zawartości oraz wymiany know-how. Według Hideki Hayakawiego - prezesa Konami Digital Entertainment - współpraca z polskim studiem ma wzmocnić proces tworzenia produktów wysokiej jakości. Pełen komunikat w języku angielskim znajdziecie w tym miejscu.

Chociaż nazwa Silent Hill nigdzie oficjalnie nie pada, nie jest to przesadnym zaskoczeniem. Konami to japońska korporacja, z kolei japońska branża gier jest znana z dbałości o dochowywanie korporacyjnych sekretów, informacyjnej wstrzemięźliwości oraz komunikacyjnego konserwatyzmu. Konami to wydawca w szczególny sposób przywiązany do tych wartości. Korporacji do teraz odbija się czkawką zbyt wczesne zapowiedzenie gry Silent Hills za pomocą rewelacyjnego dema P.T. Później firma rozstała się z producentem Hideo Kojimą i anulowała projekt, zbierając za to potężne baty z niemal każdego zakątka na świecie.

Niedoszłe Silent Hills

Bloober Team to nie jedyna polska firma, jaka nawiązała w ostatnim czasie współpracę z globalnym gigantem.

Zaledwie kilkanaście dni temu pisaliśmy o wielkim sukcesie warszawskiej spółki Forever Entertainment, wyspecjalizowanej w tworzeniu, portowaniu oraz wydawaniu gier na konsole Nintendo Switch. Forever współpracuje z takimi weteranami branży jak Sega czy Square Enix, odtwarzając klasyki tych gigantów na przenośną platformę Japończyków. Gdyby tego było mało, Forever nawiązał współpracę z samym Nintendo, podpisując umowę na stworzenie przynajmniej kilku gier na licencji Wielkiego N. To wszystko niesamowite wyczyny, świadczące o zauważalnej pozycji Polski na międzynarodowej scenie deweloperskiej.