Ekologia  / Artykuł

Zmiany klimatyczne: co stanie się ze zwierzętami lądowymi? Naukowcy: totalnie nie wiemy

Picture of the author

Z opublikowanego właśnie badania naukowców zrzeszonych w Brytyjskim Towarzystwie Ekologicznym wynika, że… nikt właściwie nie wie do końca, w jaki sposób na zmiany klimatyczne zareaguje ogromna większość ssaków lądowych.

Analizując wcześniejsze badania dotyczące wskaźników demograficznych 5728 gatunków ssaków, naukowcy odkryli, że tylko 87 badań dotyczyło jednocześnie przeżywalności gatunku i jego współczynnika reprodukcji. Oznacza to, że wiemy jak zmieniać się będzie populacja zaledwie 1 procenta wszystkich ssaków zamieszkujących Ziemię.

Wpływ zmian klimatycznych na zwierzęta lądowe - wielka niewiadoma

— Naukowcy często publikują wyniki dotyczące wpływu klimatu na przetrwanie lub reprodukcję danego gatunku. Rzadko kiedy analizują obie kwestie. Tylko w rzadkich przypadkach zmienne klimatyczne mają negatywny bądź pozytywny wpływ na oba te wskaźniki - mówi dr Maria Paniw z Uniwersytetu w Zurychu, główna autorka przeglądu.

Obserwując wymieranie takich gatunków, jak np. nosorożec biały (który zniknąłby już z powierzchni naszej planety, gdybyśmy nie sklonowali kilku osobników), naukowcy nie mają wątpliwości co do tego, że zmiany klimatyczne zwiększają ryzyko wymierania najbardziej wrażliwych gatunków ssaków na świecie. Wyginięcie dotyczy zresztą ok. 25 proc. wszystkich gatunków ssaków zamieszkujących naszą planetę. Bez dokładnych danych na temat zmian przeżywalności i zdolności do reprodukcji nie wiemy tak na prawdę, co przyniesie przyszłość.

— Na przykład wyższe temperatury mogą zmniejszyć liczbę potomstwa, ale to potomstwo może mieć większe szanse na przeżycie ze względu na mniejszą konkurencję, jeśli chodzi o dostęp do pokarmu - dodaje Paniw.

Aby uzyskać pełny obraz wpływu, jaki mają zmiany klimatyczne na populacje danych gatunków ssaków, naukowcy sugerują zastosowanie podejścia całościowego. Czyli z uwzględnieniem wskaźnika demograficznego dla poszczególnych gatunków. Autorzy zwracają też uwagę na znaczące luki w zrozumieniu mniej zbadanych grup zwierząt, takich jak owady lub płazy.

Wiemy, że nic właściwie nie wiemy

— Istnieje wiele powodów, dla których te dane nie są rejestrowane. Ważnym aspektem jest chociażby to, że ich gromadzenie wymaga długoterminowych inwestycji, które nie dają natychmiastowych zwrotów. To nie jest faworyzowane przez wiele agencji finansujących badania, a także stanowi wyzwanie logistyczne. Dodatkowo, wyzwania te potęgują się w regionach wrażliwych na klimat, do których należy wiele krajów z niedofinansowaną infrastrukturą do długoterminowych badań ekologicznych - wyjaśnia dr Paniw.

Bez pełnych danych dotyczących populacji ssaków świat nauki nie jest w stanie stworzyć żadnej dokładnej prognozy na przyszłość. Co oczywiście oznacza, że aktualnie nie możemy przygotować się na wiele czarnych scenariuszy wynikających z wymarcia danego gatunku zwierząt. Historia zna już przypadki naszej ignorancji w tym temacie. Chińska kampania tępienia wróbli za czasów rządów Mao Zedonga doprowadziła do niekontrolowanego rozmnożenia się szarańczy i klęski głodowej, która pochłonęła miliony ludzkich istnień.

Wiem, przykład jest jak najbardziej przejaskrawiony, ale co jeśli okaże się, że spośród tych 99 proc. nieprzebadanych porządnie gatunków ssaków kilka procent dosłownie utrzymuje przy życiu nasze rolnictwo?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst