1. SPIDER'S WEB
  2. Oprogramowanie
  3. Tech
  4. Technologie

Zbliża się nowa wersja Windowsa 10. Microsoft wydzielił z systemu dwie ważne aplikacje

microsoft paint ikona

Najprawdopodobniej najbardziej znany edytor graficzny na świecie został przywrócony z czyśćca. Nowa testowa kompilacja Windowsa 10 odłącza Painta od rdzenia systemu. Powód? By aplikację było łatwiej aktualizować.

Microsoft Paint to aplikacja, która nawet doczekała się memów ze sobą w roli głównej, a niemało artystów używa go jako podstawowego narzędzia pracy – niekoniecznie z uwagi na funkcjonalność aplikacji, a raczej na ograniczenia i związane z nimi wyzwania, jakie jej prostota tym artystom rzuca. Utrzymywana od dekad aplikacja jest zresztą za wspomnianą prostotę ceniona – każdy umie obsłużyć Painta, a sama aplikacja działa błyskawicznie nawet na tańszych bądź starszych komputerach.

Microsoft Paint (wcześniej pod nazwą Paintbrush) istnieje od 1985 r. i od zawsze był częścią Windowsa. W praktyce najpewniej nadal tak pozostanie, jednak od strony technicznej aplikacja zostaje oddzielona od struktury systemu. Wraz z jedną z przyszłych aktualizacji Windowsa 10 aplikacja Paint będzie domyślnie preinstalowaną, ale opcjonalna aplikacją z Microsoft Store. Po co to zmiana?

Microsoft Paint z nową ikoną, do pobrania z Microsoft Store.

Paint w Microsoft Store to kolejny etap postępującej modularyzacji Windowsa, a więc rozczłonkowywania systemu na niezależne, choć współpracujące ze sobą elementy – dzięki czemu łatwiej systemem zarządzać, serwisować go i aktualizować. To również oznacza, że zespół odpowiedzialny za Painta nie będzie musiał czekać na premierę nowej wersji Windowsa, by coś dodać lub naprawić w aplikacji.

Na razie jedyną nowością jest co prawda nowa ikona, ale kto wie co jeszcze czeka aplikację w przyszłości. Mam nadzieję, że nie za wiele – urok Painta tkwi w jego prostocie i osobiście wolałbym, by aplikacja nie napuchła od nowych funkcji. Dodanie obsługi nowych formatów obrazu byłoby jednak mile widziane.

Microsoft Paint jako aplikacja z Microsoft Store dostępny jest na razie tylko dla beta testerów z kanału Windows Insider Dev. Nie wiemy jeszcze kiedy i dla której wersji produkcyjnego Windowsa będzie dostępny.

Microsoft Paint to nie jedyna nowość. Co jeszcze wnosi nowa, testowa kompilacja Windowsa 10?

Nieco mniej legendarne, ale równie użyteczne narzędzie będzie oddzielone od Windowsa i umieszczone w Microsoft Store. Mowa o aplikacji Wycinek i szkic, czyli tej odpowiedzialnej za wykonywanie zrzutów ekranowych w Windowsie.

Widżet z prognozą pogody i wiadomościami doczekał się też dodatkowych usprawnień, a konkretniej skrótu do funkcji personalizacji tematyki usługi Microsoft News. Innymi słowy, z poziomu widżetu użytkownik może decydować o tematyce newsów, jakie mają się w nim pojawiać.

Ważną nowością jest możliwość wyłączenia funkcji dynamicznego kontrastu w trybie automatycznego dobierania jasności. Do tej pory Windows na życzenie użytkownika manipulował jasnością wyświetlacza tak, by zużywał jak najmniej energii zachowując jak najbardziej klarowny obraz. Czasem jednak rzeczone usprawnienia bardziej szkodzą niż pomagają – na przykład podczas pracy z grafiką – będzie więc można zachować adaptacyjną jasność, ale wyłączyć adaptacyjny kontrast. Dodatkowo, w ustawieniach wyświetlania pojawi się informacja, czy podłączony wyświetlacz jest certyfikowany pod obraz HDR.

W systemie pojawił się też panel ustawień kamery internetowej. Do tej pory użytkownik mógł polegać tylko na archaicznym panelu ze starych wersji Windowsa lub na oprogramowaniu producenta kamery. Aż dziwne, że Windows 10 do tej pory nie doczekał się systemowego menu ustawień webcamów. Cóż, lepiej późno niż wcale.