Tech  /  Artykuł

Google zrobił to znowu. Podcasty Google to najlepsza aplikacja do słuchania podcastów

Podcasty Google to najlepsza aplikacja do słuchania podcastów

Gdy Google uruchomił swoją własną aplikację do odtwarzania podcastów, była ona fatalna. Absolutnie okropna. Minęły dwa lata od startu, a z brzydkiego kaczątka wyrósł nam prawdopodobnie najlepszy program do słuchania podcastów.

Jeszcze do niedawna, gdybym miał wskazać definitywnie najlepszą i moją ulubioną aplikację do podcastów, byłby nią Pocket Casts. Aplikacja, która jest ładna, przejrzysta, multiplatformowa, darmowa w podstawowej wersji i posiadająca wszystkie niezbędne funkcje, jakiej oczekuję od odtwarzacza audycji.

Sęk w tym, że ta aplikacja ma rację bytu dla słuchaczy takich jak ja, którzy słuchają przede wszystkim audycji zagranicznych i którym nie przeszkadza anglojęzyczny interfejs programu. Co jednak, jeśli szukamy dobrego programu do słuchania głównie audycji polskich, w języku polskim, dostępnego na wszystkich urządzeniach?

Google Podcasty stały się najlepszą aplikacją dla polskiego słuchacza podcastów.

Aplikacja Google Podcasts po raz pierwszy zadebiutowała w 2018 r. na urządzeniach mobilnych. Rok później pojawiła się wersja przeglądarkowa, wraz z którą zadebiutowało także wyszukiwanie podcastów w wyszukiwarce Google i odtwarzanie ich wprost z poziomu wyszukiwarki.

W obydwu przypadkach program do odtwarzania podcastów Google’a urągał wszelkim oczekiwaniom, jakie można pokładać w tego typu aplikacji. Nie było nic. Brakowało podstawowych funkcji, brakowało nawet możliwości przeglądania własnej biblioteki (w przypadku wersji przeglądarkowej). Nawet wyszukiwanie podcastów w Google Podcasty działało mizernie.

Przewińmy czas o kilkanaście miesięcy i Google nie tylko naprawił wszystkie braki w Podcastach, ale też dopieścił je na tyle, że śmiało mogę je nazwać najlepszą aplikacją do podcastów dla większości ludzi.

Jak działają Podcasty Google?

Aplikacja Podcasty Google jest dostępna w przeglądarce oraz na urządzeniach mobilnych - zarówno tych z Androidem, jak i tych z iOS.

W przeglądarce interfejs podcastów Google jest do bólu minimalistyczny, lecz funkcjonalny. Na dzień dobry wita nas lista subskrybowanych kanałów oraz - co kluczowe z punktu widzenia Polaka - popularne audycje z naszego kraju w różnych kategoriach.

Podobnego poziomu lokalizacji polecanych audycji nie oferują nawet Podcasty Apple, które owszem, polecają trochę polskich programów, ale w głównej mierze zachęcają do słuchania audycji anglojęzycznych. Podcasty Google na dzień dobry podsuwają nam w większości rodzime produkcje, choć oczywiście w wyszukiwarce możemy odnaleźć audycje z dowolnych rejonów świata.

Wersja w przeglądarce nadal odstaje nieco od aplikacji. Brakuje choćby funkcji automatycznego usypiania odtwarzacza czy choćby zaawansowanego panelu „odkrywaj”, który znajdziemy w aplikacji mobilnej. Podejrzewam, że wynika to z prostego faktu: podcastów słuchamy przede wszystkim na urządzeniach mobilnych, więc to tam Google skupił swoje wysiłki w rozwoju aplikacji. A widać, że wysiłku włożono tam sporo.

Co potrafią Podcasty Google?

Słowem: znakomitą większość tego, co dowolna inna aplikacja do podcastów, tyle że po polsku.

Audycje możemy subskrybować, lub dodawać pojedyncze odcinki do kolejki odtwarzania. Każdy odcinek można też pobrać na telefon, by odsłuchać go nawet bez dostępu do Sieci. Kolejkę odtwarzania, pobrane odcinki, subskrybowane kanały i historię odtwarzania ze wszystkich urządzeń możemy wygodnie przejrzeć w panelu „aktywność”.

Odtwarzacz daje nam wszystkie opcje, jakich potrzebujemy przy słuchaniu podcastów. Można zmienić prędkość odtwarzania, automatycznie pomijać ciszę, czy zaplanować zatrzymanie odtwarzania, jeśli chcemy np. zasnąć przy ulubionej audycji.

Ogromny progres nastąpił też w kwestii opisu odcinków. Google przypomniał sobie, jak ogromnymi zasobami dysponuje i teraz, oprócz samego opisu przygotowanego przez twórcę podcastu, sam podsuwa użytkownikom listę tematów omawianych w danym odcinku oraz sugeruje inne audycje na bazie odsłuchań innych użytkowników.

Aplikacja działa i wygląda identycznie na smartfonach z Androidem, i na iPhone’ach. Z perspektywy raptem dwóch lat rozwoju progres usługi jest przeogromny. I o ile wersja przeglądarkowa wymaga jeszcze pracy, tak nie potrafię niczego zarzucić aplikacjom mobilnym.

Największą przewagą Google Podcasty jest ich skala.

Google, podobnie jak w przypadku bodajże każdej innej usługi, gra podcastami z pozycji siły. Aplikacja Podcasty Google jest dostępna dosłownie wszędzie. Nie tylko na urządzeniach mobilnych, ale także w samej wyszukiwarce Google - jeśli tylko wpiszemy nazwę ulubionej audycji lub wyszukujemy zagadnienie, na temat którego nagrano podcast, w wynikach wyszukiwania pojawi się wyróżniony odtwarzacz z Podcastów Google. Podcasty są też zintegrowane z Asystentem Google, a to oznacza wygodną głosową obsługę na setkach milionów smartfonów i inteligentnych głośników.

Podcasty Google nie są najwyżej w wynikach wyszukiwania, ale to do nich prowadzi wydzielona sekcja "podcasty".

Oczywiście to rodzi obawę o monopolizację kolejnego aspektu naszego technologicznego życia. Podcasty, czy raczej wszelkie treści głosowe z roku na rok stają się coraz ważniejszą częścią konsumpcji treści w Internecie. I będą tylko rosnąć, w miarę jak ciężar konsumpcji będzie się przesuwał od słowa pisanego, do słowa mówionego. W Google’u bez dwóch zdań pracują bardzo mądrzy ludzie, którzy dobrze wiedzą, że muszą wycisnąć ile się da ze zmieniających się trendów - i doskonale im to wychodzi.

Na rynku istnieje niezliczona ilość odtwarzaczy podcastów. Jednak znakomita większość z nich robi dokładnie to samo, a część do tego pobiera opłaty subskrypcyjne za funkcje, które Google daje za darmo. Ile z nich przetrwa, podczas gdy Google oferuje tak dopracowaną usługę, na tak szeroką skalę, do tego bez żadnych opłat? To pytanie pozostawię retorycznym. Sam nie widzę już najmniejszego powodu, by zostać przy Pocket Casts, który przez lata był moim podstawowym źródłem podcastów, a to mówi samo za siebie.