Tech  / Artykuł

Mem, który zarobił 1,8 mln dol. Zdjęcie zmarzniętego Berniego Sandersa rozbiło bank

Picture of the author

Bernie Sanders w charakterystycznych rękawicach, siedzący na składanym krzesełku, natychmiast stał się internetowym memem. Tym razem nie skończyło się na samych śmieszkach, bo oryginalne zdjęcie senatora zarobiło 1,8 mln dol. dla fundacji charytatywnych.

Amerykański senator Bernie Sanders był ostatnio wszędzie za sprawą zdjęcia z inauguracji prezydenta Joe Bidena, które obiegło media społecznościowe. Charakterystyczna poza, odizolowane składane krzesełko, maseczka i wełniane rękawice tak spodobały się internautom, że fotografia stała się memem.

Dlaczego? Tego nie wie nikt, ale fotografia rozeszła się wiralowo z efektem kuli śnieżnej. Powstały dziesiątki, jeśli nie setki przeróbek.

Bernie Sanders wcale nie obraził się na rozpowszechnianie swojego wizerunku. Zdjęcie zarobiło 1,8 mln dol.

Zamiast pozwów i walki z wiatrakami, amerykański senator zdecydował się na przekucie trendu w mediach społecznościowych na coś wartościowego. Powstała seria bluz i t-shirtów z podobizną Sandersa, a cały dochód miał być przeznaczony na organizacje charytatywne.

Bluzy w cenie 45 dol. za sztukę szybko się rozeszły generując dochód wynoszący 1,8 mln dol. I choć stworzeniem nadruków raczej na pewno nie zajmował się Bernie Sanders, to polityk wyraźnie podpiął się pod tę akcję wspierając całą inicjatywę w wywiadzie telewizyjnym.

I faktycznie, dochód został przekazany fundacji Meals on Wheels. Co więcej, pojawiło się już ponad 150 dobrowolnych wpłat na konto fundacji, a łączna wartość dofinansowania ma wynosić „kilka milionów dolarów”.

Nie da się celowo stworzyć wirala, ale da się przekuć go w coś wartościowego.

Internet jest absolutnie nieprzewidywalny jeśli chodzi o trendy. Memy biorą się praktycznie znikąd i wpisują się w internetową kulturę na dobre. Jeżeli ktoś jest w stanie zarobić na szybkich trendach w internecie, jest to umiejętność godna podziwu. A jeśli dodatkowo zarobek przekłada się na pomoc potrzebującym, pozostaje tylko przyklasnąć i polajkować Sandersa, kiedy kolejny raz pokaże się na naszej tablicy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst