REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka

#włączmyślenie! Czy maseczki zapobiegają zarażeniom?

Maseczki są niemal od początku pandemii przedmiotem kontrowersji. Rzekomo powodują grzybicę i astmę, a wytrzymanie w nich nawet przez kilka minut jest wręcz niemożliwe.

Czy maseczki chronią przed zakażeniem koronawirusem?
REKLAMA
830 interakcji
dołącz do dyskusji

Propagujący te brednie zapomnieli, że są zawody, w których cały dzień pracuje się w maseczkach od zawsze, a przedstawiciele tych zawodów na wymienione choroby masowo nie chorują.

REKLAMA

Mam wrażenie, że niektórzy z protestujących przeciwko zasłanianiu nosa i ust jeszcze niedawno protestowało przeciwko… zakazom zasłaniania nosa i ust. Tak, nie tak dawno wiele osób walczyło o prawo do zasłonięcia twarzy, szczególnie w trakcie „pokojowych demonstracji” i „imprez sportowych”. Nie wyglądali wtedy na chorych na astmę i grzybicę.

No ale mniejsza o to. Myślę, że powinniśmy włączyć myślenie (zgodnie z trendującym hasztagiem) i zastanowić się nad skutecznością noszenia maseczek wobec zmniejszenia zarażeń koronawirusem.

Jak donosi przesyłany facebookowym łańcuszkiem obrazek, „nie ma badań pokazujących skuteczność maseczek”. Autor internetowego obrazka ma dobrze - może pisać, co mu pasuje, do założone w góry tezy - jego czytelnicy i tak w to uwierzą. Ja muszę jednak to sprawdzić, jako że czytelników mam bardziej wymagających.

Okazuje się, że takich badań jest bardzo dużo. Były robione i wcześniej, ale pandemia COVID-19 przyspieszyła powstawanie artykułów naukowych na ich temat.

Na pierwszy ogień weźmy meta-badanie z kwietnia 2020 roku. Meta-badanie to badanie w ujednolicony sposób podsumowujące wyniki innych badań. Dzięki temu możemy się zorientować, czy ogół naukowców, mimo stosowania innych metod badawczych, dochodzi do podobnych wniosków.

Metabadanie nosi długi tytuł A rapid systematic review of the efficacy of face masks and respirators against coronaviruses and other respiratory transmissible viruses for the community, healthcare workers and sick patients i bierze pod uwagę 19 innych badań dobrej jakości (kilka innych zostało odrzuconych z powodów niskiej jakości).

 class="wp-image-1456109"

Jaka jest konkluzja? Niespodzianka: używanie masek jest korzystne, szczególnie że chorzy na COVID-19 mogą zarażać na etapie presymptomatycznym (czyli zanim mają jakiekolwiek objawy).

Inne badanie o pododnej konkluzji to np. Efficacy of masks and face coverings in controlling outward aerosol particle emission from expiratory activities, gdzie sprawdzano konkretnie emisję kropelek śliny i śluzu w trakcie rozmowy i kichania.

A jakie maski są skuteczne? Zbadano i to.

W bardzo ciekawym badaniu Low-cost measurement of face mask efficacy for filtering expelled droplets during speech sprawdzono kilka rodzajów maseczek dostępnych powszechnie na rynku. Dlaczego badanie jest ciekawe? Bo użyto w nim interesującej metody badania kropelek płynu wydostającego się z ust - filmowania ich w zwolnionym tempie.

Wyniki możemy zobaczyć poniżej. Wszystkie „normalne” maseczki zarówno te z bawełny, jak i te typu chirurgicznego sprawują się doskonale. Najgorzej wypadają robione na drutach (duh, jakby powiedział Homer Simpson) i modne oraz stylowe bandanki i golfiki / kominy. Te ostatnie wypadają tak naprawdę gorzej od… nienoszenia maseczki w ogóle. Okazuje się, że przez modny kominek doskonale się pluje! O popularnych (sic!) siatkowych przewiewnych maseczkach nawet nie wspominam.

 class="wp-image-1464632"

Ile osób musi nosić maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa?

Według symulacji opublikowanej w raporcie Universal Masking is Urgent in the COVID-19 Pandemic: SEIR and Agent Based Models, Empirical Validation, Policy Recommendations już 80% noszących maseczki w przestrzeni publicznej działa lepiej niż kompletny lockdown! To doskonała wiadomość - aż 20% nas może sobie pozwolić na „włączenie myślenia”, „otwarty umysł”, i „wolność wyboru”, podczas gdy reszta z nas zadba o to, aby większość z „otwartoumysłowców” jednak nie umarła.

REKLAMA

Noszenie masek w obecnej sytuacji jest objawem zdrowego rozsądku - nie ma znaczenia, czy jest prawnie nakazane, czy też nie. Niektóre rzeczy robi się z czystej przyzwoitości - w końcu jesteśmy wolni, prawda? Nie jesteśmy niewolnikami prawa i włączyliśmy myślenie, czyż nie?

Jeśli tak, to jednak zakładajmy maski. W ten sposób możemy zapewnić, że wszelkie uciążliwości związane w pandemią szybciej się skończą.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA