Sprzęt  /  News

Chińska Tama Trzech Przełomów uległa deformacji w wyniku rekordowych opadów. Jeśli pęknie, będzie tragedia

Picture of the author
4598 interakcji
dołącz do dyskusji

Kontrowersyjna Tama Trzech Przełomów to największa na świecie konstrukcja tego rodzaju. Ta jest właśnie wystawiana na ogromną próbę w postaci rekordowych opadów i naporu wody. Zaczyna być groźnie.

Od kilku dni z mediów dochodzą niepokojące doniesienia. CNN, Xinhua, Asia Times i wiele innych biur prasowych informuje, że największa na świecie zapora wodna – Tama Trzech Przełomów – na skutek rekordowych opadów uległa lekkiej deformacji. To ostatnie wyrażenie pisane kursywą to bezpośrednie tłumaczenie z oświadczenia chińskich władz. Którym media z jakiegoś powodu nie chcą do końca wierzyć.

Zapora jest względnie młoda, została uruchomiona w 2003 r. Nigdy wcześniej nie musiała mierzyć się z tak intensywnymi opadami, jakie teraz mają miejsce w Chinach. Tylko w zeszły weekend rzeka Jangcy dostarczała do tamy 61 tys. m3 wody na sekundę. Władze zapewniają jednak, że powstałe na skutek tak dużego naporu wody uszkodzenia są drobne i dotyczą nieistotnych elementów tamy. Ta – jak zapewniają – jest zaprojektowana, by powstrzymać znacznie większe kryzysy.

Co by się stało, gdyby Tama Trzech Przełomów uległa poważnemu uszkodzeniu?

Bieżące opady są najintensywniejsze od tych zmierzonych w 1998 r. Ulewy spowodowały już śmierć 158 osób, ponad milion kolejnych zostało ewakuowanych. Straty szacowane są już na ponad 20 mld dol. – a przecież mówimy wyłącznie o silnych opadach, nawet nie próbujemy dodawać do tego kwoty wynikającej z kryzysu pandemicznego.

Gdyby zapora nie wytrzymała, fala powodziowa dosięgnęłaby 120 mln ludzi i wiele dużych miast. Według symulacji czteromilionowe miasto Yichang zostałoby całkowicie zniszczone przez napór wody w raptem 30 minut. Po kolejnej połowie godziny niewiele by zostało z pięciomilionowego Jingzhou. W przeciągu doby kilkumetrowa fala dotarłaby do niezmiernie istotnych gospodarczo i komercyjnie Wuhanu i Szanghaju.

To oznaczałoby gigantyczne zniszczenia dla całej gospodarki Chin, w tym zdolności wytwórczej tego kraju, na której polega niemal cały świat. Kryzys gospodarczy wywołany taką katastrofą miałby charakter poważny i globalny.

Na szczęście – mimo ograniczonego zaufania do komunikatów chińskich władz – nie ma żadnego dowodu, że uszkodzenie Tamy Trzech Przełomów faktycznie jest poważne. Najprawdopodobniej wszyscy tylko najemy się niemało strachu, a panika jest wysoce niewskazana. Załączona wyżej animacja robi jednak piorunujące wrażenie.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst