Sprzęt  / Artykuł

Stary iPad jest świetny, ale Apple wie, jak kusić nowościami. Nadchodzą nowe tanie iPady

133 interakcji
dołącz do dyskusji

Dwa zupełnie nowe iPady, oba z tych tańszych. Z nowymi procesorami i nowymi ekranami o przekątnych 10,8 oraz ok. 9 cali. Taki obraz najbliższych premier Apple’a malują analitycy, wskazując na to, że Apple wie, jak wyciągnąć pieniądze od klientów.

iPad jest sprzętem, który polecam każdemu. Nie wiesz, że go potrzebujesz, dopóki go nie kupisz. Od jakichś dwóch lat w moim salonie leży najtańszy możliwy iPad i do dziś sprawdza się świetnie. Nie jest to żaden wyjątek, ani tym bardziej rekord, bo zadowoleni użytkownicy korzystają nawet z pięcioletnich iPadów, którym niczego nie brakuje.

Apple zrobił produkt tak dobry, że nie za bardzo jest sens wymiany na nowszy model. Każdy w miarę nowożytny iPad sprawdza się świetnie, o czym mówiliśmy w naszym filmie.

iPad na pewno nie jest niezbędny, ale kiedy już jest, sprawdza się w domu idealnie. U mnie pełni rolę komputera w salonie i kuchni. Smażę przy nim naleśniki oglądając Złomnika, czytam newsy do porannej owsianki, przeglądam internet, kiedy w tle coś leci na telewizorze, robię zakupy na Allegro, bo staram się wychodzić jak najrzadziej, czy zamawiam jedzenie, bo ile można stać w kuchni. Wszystko da się zrobić ze smartfona, ale jednocześnie te czynności są nieporównywalnie przyjemniejsze na iPadzie.

Lata lecą, iPad działa. Apple ma jednak pomysł, jak zachęcić do przejścia na nowszy model.

photoshop na ipada

Pierwszym tanim i dobrym iPadem był iPad piątej generacji z 2017 r. Już w momencie premiery ten sprzęt był naprawdę dobrze wyceniony. Nowszy model z 2018 r. - iPad 6, który dzielni mi służy - wniósł obsługę rysika i nowszy procesor. Przesiadka na nowszy model z iPada 5 nie miała większego sensu. Procesor w iPadzie jest rzeczą drugorzędną, a jeśli komuś zależało na obsłudze rysika, pewnie już od dawna miał iPada Air lub Pro.

W 2019 r. pojawił się iPad 7, przy którym pierwszy raz pomyślałem o przesiadce. iPad 7 zachowuje niską cenę, ale ma większy ekran (10,2 cala) i do tego jest wyposażony w Smart Connector do podłączania i zasilania klawiatur zintegrowanych z obudowami. Różnica wielkości w ekranie nie była szczególnie znacząca, a do tego z klawiatury korzystam rzadko, więc szybko porzuciłem myśli o przesiadce na nowszy model. W końcu mój iPad działa świetnie.

Nowy tani iPad ma być wielkim krokiem naprzód.

Ming-Chi Kuo, niemal nieomylny analityk przewidujący (znający z wyprzedzeniem?) ruchy Apple, zapowiada premierę nowego taniego iPada. Tym razem sprzęt ma mieć ekran o przekątnej 10,8 cala oraz nowszy procesor Apple A12, który debiutował wraz z iPhone’em XS. iPad 10,2 korzysta z dość starego procesora A10 znanego z iPhone’a 7.

Nowy rozmiar ekranu jest zastanawiający. Możliwe są trzy scenariusze: większy ekran w tej samej obudowie, zupełnie nowa obudowa, obudowa z iPada Pro z grubszymi ramkami.

W przypadku taniego sprzętu najrozsądniej brzmi pierwsza opcja. Większy ekran w takiej samej obudowie nie byłby dużym wyzwaniem, ale czy 10,8 cala zmieści się przy zachowaniu fizycznego rozmiaru? Pamiętajmy, że iPad Air ma tę samą obudowę i ekran 10,5 cala, a jego boczne ramki są naprawdę wąskie, więc nie jestem pewien, czy uda się je jeszcze mocniej odchudzić.

W całkiem nową obudowę nie wierzę. Apple nie jest firmą, która projektuje nowe obudowy dla tanich urządzeń. Jeśli coś ma by tanie i ma mieć logo Apple, trzeba raczej nastawić się na recykling istniejących części.

Trzecia opcja brzmi najlepiej. Być może Apple nareszcie zamierza porzucić starą obudowę z przyciskiem Touch ID na rzecz nowszej, znanej z iPada Pro. Mniejszy iPad Pro ma ekran o przekątnej 11 cali, więc tańszy iPad 2020 z ekranem 10,8 cala miałby po prostu nieco grubsze ramki. Podobny zabieg widzieliśmy już przecież przy obecnym iPadzie Air i tanim iPadzie 2019.

Nowa obudowa i Face ID w tanim iPadzie brzmią świetnie, ale… wręcz za dobrze. Co prawda minęły już dwa lata od premiery tej obudowy, ale trudno oczekiwać, że Apple wprowadziłoby radykalne zmiany w tanim urządzeniu, zachowując jednocześnie niską cenę.

Będzie też nowy iPad Mini, choć już nie taki mini.

Ming-Chi Kuo twierdzi, że na początku przyszłego roku pojawi się też nowy iPad Mini z ekranem o przekątnej pomiędzy 8,5 a 9 cali. Obecna generacja iPada Mini ma ekran o przekątnej 7,9 cala i wygląda mocno archaicznie ze swoimi ramkami.

I choć mojemu iPadowi niczego nie brakuje, to gdyby Apple faktycznie pokazał model 2020 z dużo większym ekranem i nowoczesnymi ramkami rodem z iPada Pro… po raz pierwszy poczułbym bodziec do wymiany sprzętu.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst