Gry  / Artykuł

Minecraft Dungeons to Diablo w świecie bloków. Widzieliśmy prezentację rozgrywki

W trakcie zamkniętego pokazu dla dziennikarzy Mojang pokazał rozgrywkę prawie gotowego Minecraft Dungeons. Oto nasze wrażenia.

Wbrew wcześniejszym obawom, świat Minecrafta sprawdza się dobrze jako Diablo-podobny hack and slash. Tym bardziej, że dzięki zatrudnieniu do tego Mojang, wiele stworów, postaci i bloków zachowało swój charakter i typowe zachowania.

Nie oszczędzono dużej dawki humoru i zabawnie wyglądających umiejętności. Jedna z nich, nazwana po prostu „rosnące strzały”, oprócz coraz większego ataku na odległość, powodowała też, że wystrzeliwane z łuku strzały stawały się ogromne. Efekt jest komiczny.

Gra nie ma typowej fabuły. Są to bardziej generowane pod poszczególne misje wymagania, które mają nam dać poczucie sensu tego co robimy. Ot, kilka zdań na temat tego że musimy uratować grupę mieszkańców wioski, którzy zaginęli w lesie i są otoczeni przez szkielety po zapadnięciu zmroku. Wszystkie jednak misje będą się układać w szerszą fabułę dążącą do kulminacji i konfrontacji z głównym przeciwnikiem w grze.

Nawiązaniem do oryginalnego Minecrafta jest również to, że inne potwory pojawiają się, aby nam dokuczyć w ciągu nocy.

W grze nie będzie typowego craftingu czyli rzemiosła umożliwiającego tworzenie nowych zbroi czy broni. Zamiast tego na modyfikację naszej postaci będą w synergii wpływać trzy elementy do wyboru gracza: czary wzbogacające przedmiot (enchantment), artefakty - przedmioty wywołujące efekty i zastępujące zaklęcia, oraz przedmioty i broń, która będzie generowana losowo i zbierana z pokonanych i poległych potworów, podobnie jak w Diablo.

Co widzieliśmy w trakcie pokazu?

Prezentujący grę pracownicy Mojang udali się na dwie misje, podczas których odwiedzili kilka biomów znanych z Minecrafta i stawili czoła zarówno unikalnym dla Dungeons przeciwnikom, jak i tym tradycyjnym.

Co jakiś czas pojawiał się mini-boss, który stanowił większe wyzwania. W trakcie gry, którą można przechodzić w całości solo bądź w kooperacji, (do tej można dołączyć w dowolnej chwili), kilka razy trzeba było użyć specjalnej strategii. Zdarzała się konieczność rzucenia dynamitu w odpowiednie miejsce, lub utłuczenia najpierw stwora, który wspierał inne (np. dawał im czarami odpowiednie dopalacze). Było to jednak niefrustrujące i dość intuicyjne.

Na mapach zdarzają się również zagrożenia środowiskowe, np. wagoniki z lawą w lokalizacji przypominającej kopalnię. Są też sekrety - poukrywane miejsca, w których można znaleźć np. ciekawy przedmiot. Wszystko to łączy ze sobą predefiniowane i stałe elementy - np. wioskę z elementami generowanymi proceduralnie.

Co ciekawe, twórcy grając (po wybraniu wysokiego stopnia trudności) zaliczyli wpadkę w postaci tzw. wipe czyli śmierci całej drużyny. Wygląda na to, że stopień trudności może zadowolić tych graczy, którzy szukają wyzwań.

Początkowo gra nie będzie obsługiwać ani postępu w grze pomiędzy platformami, ani w cross-play, czyli rozgrywki pomiędzy graczami na różnych platformach.

Na które platformy ukaże się Minecraft Dungeon? Od 26 maja będziemy mogli zagrać na Xbox One, PS4, Windows 10 (oraz, jak mówił w trakcie pokazu jeden z inżynierów, dzięki specjalnemu launcherowi również na Windows 7 i 8), oraz Nintendo Switch.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst