Nauka  / Artykuł

Papierosy mentolowe znikną za moment ze sklepów. Połowa palaczy nadal nie ma o tym pojęcia

20 maja, czyli za niespełna trzy miesiące, na terenie całej Unii Europejskiej zostanie zakazana sprzedaż papierosów mentolowych (również tych z kapsułką). Z badania przeprowadzonego przez Forum Konsumentów wynika, że połowa palących Polaków nadal nie słyszała nic o tej sprawie.

Dyrektywa unijna, której efektem będzie zakaz sprzedaży papierosów mentolowych, papierosów z tzw. klikiem (czyli kapsułką z aromatem mentolowym) oraz aromatyzowanego tytoniu do samodzielnej produkcji papierosów.

Mówimy tu więc o zakazie sprzedaży produktu, od którego - w mniejszym, bądź większym stopniu - uzależnionych jest ok. 3 mln Polaków. Jak myślicie, ilu z nich wie o zakazie zaplanowanym na 20 maja? Oddajmy głos profesor Dominice Maison, która prowadziła całe badanie:

— Prawie połowa palaczy pali papierosy mentolowe. Chcieliśmy sprawdzić, czy ludzie wiedzą o planowanym wprowadzeniu zakazu ich sprzedaży i jak to na nich wpłynie. Świadomość w tym temacie jest bardzo mała. Prawie połowa palaczy nie wie nic o planowanych zmianach. To bardzo poważny problem, bo konsumenci mają prawo wiedzieć o zmianach w przepisach, które ich dotyczą. Jakie to może mieć konsekwencje? Subiektywne poczucie ograniczenia wolności, czyli „używam jakiegoś produktu, on nagle znika” - mówi Maison.

Połowa palaczy oznacza, że nawet 4,5 mln polskich obywateli najpewniej nie wie o nadchodzącym zakazie. Jeśli rozszerzymy grupę badaną o osoby niepalące, o planowanym wprowadzeniu zakazu nie słyszało 2/3 wszystkich Polaków. Równie ciekawą kwestią jest to jak reagowały osoby, które dowiadywały się o zakazie sprzedaży mentoli podczas badania?

81 proc. Polaków twierdzi, że zakaz sprzedaży mentoli nie zredukuje liczby palaczy

Na pytanie „co zrobisz, kiedy zakaz wejdzie w życie?” 51 proc. palaczy stwierdziło, że przerzuci się na normalne papierosy, 18 proc. zadeklarowało, że przerzuci się na mentolowe papierosy z przemytu (sic!), 12 proc. rzuci palenie, 2 proc. będzie samodzielnie mentolizować papierosy (nie do końca wiadomo jak), a 16 proc. przerzuci się na produkty alternatywne, czyli e-papierosy i podgrzewacze tytoniu.

Najbardziej niepokojącą odpowiedzią jest przerzucenie się na papierosy mentolowe z przemytu. Wzrost zainteresowania szarą strefą to nic dobrego - czarny rynek oznacza bowiem wysokie ryzyko dla konsumentów, ponieważ wyroby sprzedawane nielegalnie nie podlegają żadnym kontrolom dotyczącym ich jakości czy składu.

— Naszym zdaniem polityka zakazów nie zawsze jest skuteczną taktyką w walce z paleniem papierosów. Jak wynika z badania zdecydowana większość palaczy, pomimo nadchodzącego zakazu, nie zamierza zrezygnować z nałogu. Niezwykle niepokojący jest fakt, iż jedynie 16 proc. osób rozważa przejście na legalne produkty alternatywne, takie jak e-papierosy czy podgrzewacze tytoniu , podczas gdy prawie 20 proc. palaczy deklaruje chęć ich zakupu z nielegalnych i niebezpiecznych źródeł. Będziemy monitorować efekty tej zmiany prawnej.”- mówi Agnieszka Plencler, prezes Forum Konsumentów

Legalne palenie mentoli po 20 maja

Zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych z mentolowym aromatem nie obejmie liquidów do e-papierosów i wkładów do podgrzewaczy tytoniu. Obydwa produkty zaspokajają głód nikotynowy oraz po wprowadzeniu zakazu będą jedynymi legalnymi produktami oferującymi mentolowy aromat.

E-papierosy i podgrzewacze tytoniu różnią się od siebie zasadą działania. Te pierwsze podgrzewają płyn zawierający nikotynę, tworzony na bazie gliceryny. Warto wiedzieć o tym, że nikotyna w liquidach do e-papierosów nie zawsze pochodzi z naturalnego źródła - niektórzy producenci chcąc zaoszczędzić na procesie produkcji stosują nikotynę syntetyczną, produkowaną w laboratorium. Dlatego kupując liquid warto zwrócić uwagę na jego skład i źródło pochodzenia. Tańsze liquidy z podejrzanych źródeł mogą zawierać nieprzebadane, silnie toksyczne substancje.

W przypadku podgrzewaczy do tytoniu, aerozol z nikotyną tworzony jest poprzez podgrzewanie wkładów tytoniowych z nikotyną naturalnego pochodzenia. Pierwszym produktem tego typu w Polsce był system IQOS. Wkłady podgrzewane są do dużo niższej temperatury, niż ta w której spalany jest tytoń w zwykłych papierosach, dzięki czemu w procesie podgrzewania tworzy się znacznie mniej substancji szkodliwych, niż w przypadku palenia papierosów.

Fakt ten potwierdzają zarówno badania amerykańskiej agencji FDA oraz badania zlecone przez firmę Philip Morris, producenta systemu IQOS. Według FDA podgrzewacze tytoniu to produkt  „właściwy dla ochrony zdrowia publicznego”, między innymi dlatego, że wytwarza „mniej lub niższe poziomy stężenia niektórych toksyn niż papierosy”.

E-papierosy i podgrzewacze tytoniu są coraz częściej polecane przez ekspertów tym palaczom, którzy nie chcą (lub nie potrafią) rzucić palenia całkowicie. W tym tygodniu kolejny raport opublikowała Public Health England, agencja odpowiedzialna za zdrowie publiczne w Wielkiej Brytanii, w którym zachęca zatwardziałych palaczy do przerzucenia się na elektroniczne alternatywy. Zdaniem ekspertów, są one znacznie lepszą alternatywą dla papierosów.

Tak więc po 20 maja, palacze aromatyzowanego mentolem tytoniu będą mogli znaleźć na rynku legalną alternatywę dla zakazanych przez KE papierosów mentolowych. Oczywiście o wiele lepszym pomysłem byłoby rzucenie palenia, ale biorąc pod uwagę liczbę palaczy w Polsce, ciężko mi uwierzyć, że te kilka milionów fanów mentoli będzie w stanie zerwać z nałogiem z dnia na dzień.

Pełna treść badania przeprowadzonego przez Forum Konsumentów znajduje się tutaj.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst