REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie

Koniec zabawy w zgadywanki. Tak wygląda Samsung Galaxy S10 Plus

Jak co roku, o nadchodzącym Samsungu Galaxy S wiemy już prawie wszystko. I choć do premiery zostały jeszcze trzy tygodnie, w Sieci pojawiły się kolejne materiały, przez które wiemy już, jak będzie wyglądał Samsung Galaxy S10 Plus.

Samsung Galaxy Note 9 - test aparatu
REKLAMA
466 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Nie znoszę tzw. „przecieków”. To zaraza, która od kilku lat toczy branżę mobilnych technologii, kompletnie odzierając ją z elementu zaskoczenia czy ekscytacji. O Samsungu Galaxy S10 wiemy już tak wiele z tak wielu źródeł, że zamiast być szczerze podekscytowanym tą premierą, z tyłu głowy mam już tylko „no dobra, dajcie nam wreszcie ten telefon i powiedzcie, czy wystarczy sprzedać nerkę czy jeszcze kawałek wątroby, by móc sobie na niego pozwolić.”

A przecież Samsung Galaxy S10 Plus zapowiada się naprawdę fantastycznie!

Na najświeższym z najświeższych przecieków, bodajże piętnastym w ciągu ostatnich dwóch tygodni, widać wyraźnie zarówno front jak i tył nadchodzącego, sztandarowego Samsunga. I co tu dużo mówić, jest pięknie.

Samsung Galaxy S10 Plus w pełnej krasie. class="wp-image-879487"

Można mieć mieszane uczucia co do owalnego wcięcia w ekranie (osobiście zdecydowanie wolałem symetryczne ramki w Galaxy S9, bez wcięcia), ale nie sposób się nie zachwycić bryłą nowego Galaxy.

Idealnie w myśl zasady „biznes z przodu, zabawa z tyłu” (wybaczcie tę obrzydliwą kalkę z języka angielskiego) front jest cudnie minimalistyczny, rozciągając się od krawędzi do krawędzi, natomiast z tyłu… cóż. Potrójny układ aparatów w Galaxy S10 i S10 Plus trudno będzie nazwać „minimalistycznym”. I dobrze, bo wszystko wskazuje na to, że nowy Samsung będzie miał nie tylko jeden z najlepszych optycznie aparatów na rynku, ale też jeden z najbardziej uniwersalnych, łącząc w sobie obiektyw standardowy, ultra-szerokokątny oraz tele.

O zgrozo, powyższa grafika nie pozostawia też żadnych wątpliwości co do przyszłości asystenta Bixby – ten nadal istnieje i nadal ma swój dedykowany przycisk na obudowie, który zapewne większość nabywców wyłączy od razu po uruchomieniu telefonu. Miło by było, gdyby Samsung w końcu usłyszał zawodzenie swoich konsumentów i umożliwił przypisanie tego przycisku do innej funkcji niż wywoływanie asystenta.

 class="wp-image-875155"

Ani na powyższej grafice, ani na zdjęciach, które wyciekły ostatnio do Sieci, nie widać czytnika linii papilarnych. A to może oznaczać tylko jedno – Samsung Galaxy S10 i S10 Plus będą miały czytnik linii papilarnych ukryty pod ekranem. Jeśli wierzyć najświeższym doniesieniom, ma to być czytnik ultrasoniczny, a nie optyczny, jak np. w OnePlusie 6T. Dzięki temu odblokowywanie odciskiem palca powinno być szybsze i dokładniejsze.

Z pewnością telefon będzie też można odblokować twarzą, ale sądząc po braku wyrafinowanego układu sensorów na froncie urządzenia, Samsung nie podjął rękawicy rzuconej przez Apple’a i nie próbuje nawet stworzyć swojego wariantu Face ID, polegając na kombinacji czytnika linii papilarnych, skanera tęczówek i optycznego rozpoznawania twarzy.

Już wiadomo, że Galaxy S10 Plus będzie potężną bestią.

Ten konkretny wariant ma być wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 6,44”, akumulator o pojemności 4000 mAh, procesor Exynos 9820 i prawdopodobnie 6 lub 8 GB RAM-u. Na pokładzie znajdziemy Androida 9.0 z najnowszą wersją nakładki Samsung One.

Nie zabraknie też złącza słuchawkowego, choć osobiście mam nadzieję, że skoro Samsung kolejny rok z rzędu nie decyduje się na odejście od jacka 3,5 mm, to przynajmniej zadba o jego jak najwyższą jakość, jak LG w swoich smartfonach z linii V.

[Aktualizacja 11:11]

Według jeszcze świeższego niż najświeższy przeciek, Samsung Galaxy S10+ ma być dostępny nie tylko w wersjach z 6 lub 8 GB RAM-u, ale także w wariancie z 12 GB pamięci operacyjnej i aż 1 TB miejsca na dane. Źródło tych rewelacji wydaje się wiarygodne, ale skoro to Galaxy S10+ ma otrzymać taką specyfikację, to jaka rola modelu Samsung Galaxy S10 X, który ma stać w portfolio jeszcze wyżej od Plusa? Osobiście obstawiam, że jeśli któryś z nowych Galaxy S10 ma otrzymać aż 12 GB RAM-u i 1 TB pamięci na dane, to będzie to właśnie S10 X.  Jak będzie faktycznie, przekonamy się za trzy tygodnie.

 class="wp-image-875161"

Wiele wskazuje na to, że „kolejną dużą rzeczą” jest AR.

Słyszeliśmy już plotki, jakoby nowy iPhone miał koncentrować się w dużej mierze na rozszerzonej rzeczywistości. Wygląda na to, że Samsung chce wyprzedzić swojego głównego rywala.

Wskazuje na to wideo, które wczoraj pojawiło się w Internecie. Jest to prawdopodobnie jeden z materiałów, który zobaczymy na zbliżającej się prezentacji Unpacked 2019, prezentujący wizję przyszłości Samsunga.

A niej, między innymi, możemy zobaczyć składany smartfon Samsunga oraz Samsunga Galaxy S10 (tak mniemam po smukłych ramkach, choć zaznaczam, że mogę się mylić), wykorzystywanego w grze opartej o AR.

 class="wp-image-879496"

Jak widać, gracz napina cięciwę wirtualnego łuku i celuje w potwora na wyświetlaczu. Po obejrzeniu tego materiału coś czuję, że kamery skrywane przez owalne wcięcie w Samsungu Galaxy S10 Plus służyć będzie nie tylko do robienia sobie efektownych selfie, ale także do rozgrywki w rozszerzonej rzeczywistości.

Skoro zabawa już zepsuta, to zostaje tylko czekać na premierę.

Ta ma nastąpić za trzy tygodnie, zaś Samsung Galaxy S10 i S10 Plus mają rzekomo trafić na sklepowe półki już 8 marca. I choć irytują mnie ze wszechmiar te wszystkie przecieki, naprawdę czekam z niecierpliwością, żeby przekonać się, jak daleki krok naprzód wykonał Samsung tym razem, względem (wciąż znakomitych) Galaxy S9 i S9 Plus.

Jedną z nielicznych niewiadomych, których nie rozwikłały jeszcze przecieki, jest cena. Owszem, są już jakieś wstępne szacunki, ale to jeszcze nic pewnego.

W tym miejscu mogę się jednak pobawić we wróżkę Sybillę i wywróżyć z mojej szklanej kuli, ile będą kosztować nowe Galaxy. Gotowi?

REKLAMA

Będzie drogo. Bardzo drogo.

Mam nadzieję, że pomogłem.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA