Gry  / Artykuł

Star Wars Battlefront 2 nadal żyje, a nowy patch totalnie zmienia dynamikę rozgrywki

DICE nie pogrzebało Star Wars Battlefront 2. Do gry trafił zupełnie nowy system drużyn, który całkowicie zmienia dynamikę rozgrywki.

Battlefront 2 trafił na sklepowe półki w atmosferze skandalu. Agresywne mikropłatności spięte bezpośrednio z systemem progresji w grze AAA na licencji Disneya przelały czarę goryczy. Electronic Arts zamiast liczyć dolary, musiało zmagać się nie tylko z rozsierdzoną społecznością i z oskarżeniami o promowanie hazardu wśród nieletnich. Sprawa nie rozeszła się po kościach.

star wars battlefront 2 progresja mikroplatnosci

Odbiło się to naturalnie bardzo negatywnie na samej grze.

Zamiast „żywej usługi” otrzymaliśmy tytuł, w którym tygodniami nie łatano kardynalnych błędów. Nowej zawartości było jak na lekarstwo. Wiele osób obawiało się, że managerowie z Electronic Arts spisali już ten projekt na straty, a pracownicy DICE zostali tylko po to, by gasić pożary. I to tylko te największe.

Pogłoski o przedwczesnej śmierci najnowszej strzelaniny w uniwersum Star Wars były jednak mocno przesadzone. Okazało się, że deweloperzy faktycznie pracowali nad nowymi funkcjami, a najnowsza aktualizacja Star Wars Battlefront 2 jest największą, jaką wydano od pół roku.

Zgodnie z obietnicami, które firma złożyła podczas EA Play 2018, na serwery trafił właśnie najnowszy patch, który oprócz kolejnych kilku nowych skórek wprowadza nowy system zespołów. Dzięki temu będzie można szybciej wracać do gry, a także ułatwi odnajdywanie znajomych na mapie.

star wars battlefront 2 2018 elite corps wojny klonów

System drużyn w Star Wars Battlefront 2 zmienia status quo.

Od teraz gracz po dołączeniu do gry będzie po wejściu na serwer od razu przypisywany do jednego z czteroosobowych zespołów. I to na stałe. Po śmierci awatara pojawia się nowa opcja obserwowania poczynań członków drużyny oraz spawnowania zaraz obok nich - oczywiście pod warunkiem, że nie prowadzą aktualnie wymiany ognia lub nie prowadzą któregoś z pojazdów.

Działa to mniej więcej tak jak w serii wojennych strzelanin od DICE, w tym w jej najnowszej odsłonie, Battlefield V. W dodatku podobnie system spawnów działał zresztą w poprzedniej edycji cyklu Star Wars Battlefront - z tą różnicą, że tam rozgrywka prowadzona była w parach, a nie czwórkami. Nie jestem oczywiście bezkrytycznym fanem tego rozwiązania

Nowy system odbiera grze sporo realizmu.

Wróg po zebraniu batów może schować się w ślepej uliczce na Tatooine albo w zamkniętym korytarzu na pokładzie Gwiazdy śmierci, by po chwili wyjść z trzema kolegami i spuścić łomot oprawcy. Ma to jednak też mnóstwo plusów. Skraca choćby czas spędzany przez graczy na bieganiu. Mapy w Battlefront 2, zwłaszcza w Galaktycznym Szturmie, to w końcu ogromne połacie ziemi.

Star Wars battlefront 2 multiplayer

Gracze nie mieli do tej pory żadnego wpływu na to, w którym miejscu planszy wrócą do gry po śmierci awatara. Często po takim losowym spawnie musieli przemierzać setki wirtualnym metrów, by powrócić do akcji. Co gorsza, jak im się powinęła noga (lub trafili na niezłego snajpera po przeciwnej stronie), to biegali tą samą trasą - kilka razy z rzędu, nie oddając strzału. To żadna frajda.

Star Wars Battlefront 2 w dodatku wreszcie premiuje zabawę w gronie znajomych.

U samotnych wilków zmiana nie będzie aż tak znacząca widoczna, w dodatku często biłem się z myślami - czekać aż członek zespołu się schowa, czy wracać do zabawy od razu w zwykłym spawnpoincie. Zabawa w gronie znajomych to jednak zupełnie inna sprawa. Do tej pory gra rzucała osoby biorące udział w rozgrywce często po dwóch stronach mapy. Zdarzało się, że przez kwadrans meczu nie widziałem nawet znajomego, z którym gadałem na słuchawkach.

Oczywiście dopiero teraz się dowiemy, czy DICE odpowiednio zmodyfikowało parametry rozgrywki, by skompensować szybsze dobieganie graczy do miejsca akcji oraz to, że gracze będą mogli dużo łatwiej współpracować. Jak na razie rozegrałem dopiero kilka meczów i wygląda na to, że czeka ich nieco pracy. Rozgrywki były krótsze niż zapamiętałem i bardziej jednostronne.

star wars battlefront ii 2 public beta ps4

Czas też pokaże, czy inne zmiany w mechanice Star Wars Battlefront 2 zostaną ciepło przyjęte przez społeczność.

Najważniejszą z innych nowości wymienionych w changelogu jest zmiana sposobu działania wieżyczek stawianych przez Heavy Trooperów, które nie będą już w ogóle strzelać do piechoty. To fenomenalna wiadomość, bo doprowadzały mnie one do szału. Za dobrą monetę przyjmuję też informacje o zmianach w bebechach gry, która ma poprawić jakość połączenia i usprawnić (wreszcie!) matchmaking. Jak na razie poprawy niestety nie widać.

W najnowszej aktualizacji nie zabrakło za to nowych skórek dla klonów, czyli uniformów stylizowanych na oddziały 91st Mobile Reconnaissance Corps i 104th “Wolf Pack” Battalion. Na nowych bohaterów prosto z prequeli, tryb rozgrywki i mapę na Geonosis musimy jeszcze trochę poczekać, ale trafią do gry w jednej z kolejnych aktualizacji. Nie mogę się doczekać, aczkolwiek powoli żegnam się z odległą galaktyką, bo ostrzę sobie zęby na Battlefield V.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst