Foto  / News

Z nowym Xiaomi Mijia ekscytacja gimbalami nie mija

Obecny gimbal Xiaomi Mijia ma naprawdę świetną cenę wynoszącą 132 dol. Teraz pojawił się nowa wersja tego urządzenia przeznaczona do stabilizacji smartfonów, a jej cena to tylko 94 dol.

Xiaomi wie, jak walczyć na ceny. Nowy gimbal Xiaomi Mijia jest tak tani, że aż trudno w to uwierzyć. 94 dolary (lub 80 euro) sugeruje, że mamy do czynienia z produktem z najniższej półki, a tymczasem parametry gimbala są bardzo obiecujące.

Xiaomi Mijia to gimbal, który jest na rynku już od dłuższego czasu, ale był przeznaczony do stabilizowania kamer sportowych. Nowa wersja gimbala nosi tą samą nazwę, ma biały kolor i jest przeznaczona do smartfonów o szerokości nieprzekraczającej 86 mm i wadze do 200 g. Sam gimbal waży 476 g.

Nowy gimbal jest wyposażony w trzy silniczki stabilizujące smartfon w trzech osiach. Konstrukcja, poza nowym kolorem, jest bliźniaczo podobna do poprzedniego gimbala, ale więcej zmian kryje się wewnątrz. Choć nie zwiększyła się pojemność akumulatora (5000 mAh), to nowe urządzenie może działać przez całe 16 godzin na jednym ładowaniu! Poprzednik działał dokładnie dwa razy krócej.

Gimbal ma też możliwość ładowania smartfona z wbudowanego akumulatora, ale przy takim scenariuszu czas pracy będzie oczywiście krótszy.

Nie zabrakło aplikacji z zestawem ciekawych funkcji.

Aplikacja pozwala na robienie filmów timelapse przy wykorzystaniu ruchu gimbala. Sterować gimbalem można też ręcznie, przy pomocy joysticka kierunkowego i przycisków, za pomocą których można m.in. aktywować tryb selfie obracający smartfona o 180 stopni.

Ciekawym trybem w aplikacji jest możliwość zaznaczenia obiektu na ekranie, po czym gimbal będzie automatycznie śledził taki obiekt podczas ruchu w zakresie pełnych 360 stopni.

W segmencie nowoczesnych gimbali mobilnych robi się tłoczno. Nowy Xiaomi Mijia powalczy m.in. z DJI Osmo 2, który został wyceniony na 129 dol i z Zhiyun Smooth 4 kosztującym 99 dol. Konkurencja na pewno będzie jeszcze większa, ale jestem pewien, że Xiaomi sobie z nią poradzi. Być może nie na wszystkich rynkach, ale w Polsce - z całą pewnością.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst