Foto  / Artykuł

Nie wiesz czy twoje zdjęcia są ładne? Algorytmy Google'a są w stanie to ocenić

117 interakcji
dołącz do dyskusji

Jeżeli obawiasz się, że twoje zdjęcie jest niewystarczająco dobre, by pokazać je publicznie z pomocą przyjdzie Google. Nowe algorytmy sieci neuronowej wystawiają fotografiom oceny w skali od 1 do 10.

Patrząc na zdjęcie wystarczy nam ułamek sekundy, żeby ocenić, czy nam się podoba. Przy przewijaniu strumienia fotografii na Instagramie lub na Facebooku mało która fotografia przykuwa naszą uwagę na dłużej niż sekundę. Tylko nieliczne mają w sobie "to coś."

Abstrahując od wiedzy, doświadczenia i obycia fotograficznego, każdy człowiek jest w stanie określić, czy dane zdjęcie mu się podoba oraz jak bardzo mu się podoba. Gusta są jednak różne. Nowi autorzy bardzo często mają problem z wyborem zdjęć, które chcą pokazać publicznie. Nie do końca wiedzą, na co zwrócić uwagę przy wyborze dwóch podobnych kadrów. Google chce pomóc w takich sytuacjach.

Nowy algorytm Google'a oceni zdjęcia w skali od 1 do 10.

Google oceni jakość zdjęć

Bazując na konwolucyjnych sieciach neuronowych (CNN – convolutional neural networks), Google stworzył narzędzie do oceny zdjęć, które potrafi ocenić estetykę fotografii. To spory przełom, bo dotychczas podobne algorytmy skupiały się raczej na mierzalnych kwestiach, które da się zdefiniować i opisać, czyli np. na ostrości, poziomie zaszumienia, czy odpowiednio dobranej ekspozycji.

Estetyka jest czymś bardzo ulotnym i indywidualnym, dlatego potrzebne były uśrednienia. Nowe narzędzie NIMA: Neural Image Assessment powstało na bazie ocen, które przyznawała zdjęciom grupa 200 osób. Algorytm analizował noty i rozbijał zdjęcia na czynniki pierwsze. Okazało się, że nawet tak niewielka próba osób wystarczyła, by algorytm nauczył się oceniać zdjęcia. Wyniki NIMA w bardzo dużej mierze pokrywały się ze średnią ocen z testowej grupy osób. Przykładowe oceny przyznawane przez algorytm oraz badaną grupę widać na załączonych grafikach.

Google oceni jakość zdjęć

Algorytm z biegiem czasu będzie coraz lepszy. Każde przeanalizowane zdjęcie dodaje nowe doświadczenie i uzupełnia brakujące dane.

Z tej nowości skorzystamy w naszych codziennych aplikacjach do zdjęć.

Ocenę zdjęć można będzie wdrożyć np. w aplikacji Zdjęcia Google, która może automatycznie tworzyć albumy z wakacji, umieszczając w nich tylko najładniejsze fotografie. Algorytmy mogą też znaleźć zastosowanie podczas edycji fotografii. Po kliknięciu przycisku automatycznej poprawki, efekty mogą uwzględniać nieuchwytny parametr estetyki, do którego mogą dążyć przy podkręcaniu kontrastów, cieni, świateł i kolorów.

Google oceni jakość zdjęć

Tego typu algorytmy mogą być zaimplementowane bezpośrednio w aplikacji aparatu. Przykładowo, funkcja automatycznego HDR-u może dostosowywać tony tak, by polepszyć zdjęcie, ale jednocześnie nie przesadzić w stronę komiksowego, przerysowanego efektu.

Algorytmy mogą przerażać lub przynajmniej niepokoić. Sądzę jednak, że nie są zagrożeniem dla artystów. Największe osobowości bazują na własnej, oryginalnej estetyce, która wyłamuje się z ram zdefiniowanych przez uśrednione gusta grupy kontrolnej. Dlatego uważam, że pomysł Google'a może pomóc przeciętnemu pstrykaczowi, ale nie zagrożą pozycji najlepszych fotografów. Przynajmniej na razie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst