Motoryzacja  / News

Chiński odpowiednik Ubera wyda miliardy na budowę autonomicznego samochodu. Zamierza wyprzedzić Teslę

Szef Didi Chuxing deklaruje, że stworzenie autonomiczny samochodu będzie jednym z jego priorytetów. Chińska firma ma pomysł na komercjalizację oraz środki, które czynią z niej poważnego konkurenta Tesli i Baidu. 

Didi Chuxing coraz odważniej wchodzi do wyścigu do zbudowania pierwszego samojeżdżącego samochodu. Założyciel i CEO firmy Cheng Wei potwierdził w wywiadzie dla chińskiego magazynu Caijing, że pokonanie Tesli i Google'a to jeden z najważniejszych celów firmy.

Didi, czyli chiński Uber.

Główną działalnością Didi Chuxing jest świadczenie usług przewozowych, co w tym wypadku oznacza, że robi to samo co Uber, ale póki co wyłącznie w Chinach. Rok temu firma zyskała w praktyce pozycję monopolisty na tamtym rynku, łącząc się z chińską jednostką Ubera. To zakończyło wyniszczającą wojnę między przedsiębiorstwami i otworzyło Didi drogę do kolejnych inwestycji.

W tym roku Didi zebrało niemal 10 mld dol. od inwestorów i otworzyło w marcu laboratorium w Stanach Zjednoczonych. Nowa jednostka ma za zadanie prowadzić badania nad sztuczną inteligencją i jej wykorzystaniem w samojeżdżących samochodach. Miejsce na laboratorium nie zostało wybrane przypadkowo, specjaliści od tej technologii już tam mieszkają. Firma musi ich tylko przekonać, że to właśnie dla niej warto pracować.

Didi już zaczęło aktywne pozyskiwanie talentów do zespołu pracującego nad swoim samochodem. Przeszedł do niej Charlie Miller, inżynier odpowiedzialny wcześniej za bezpieczeństwo w Uberze i Jia Zhaoyin specjalista od uczenia maszynowego, który porzucił dla firmy zespół Google'a.

Czy chińska firma ma szansę?

Cheng Wei szansę firmy widzi między innymi w tym, że Didi posiada gotową infrastrukturę, która pomoże skomercjalizować samojeżdżący samochód. Trudniej będzie przekonać klientów do kupienia takiego auta niż do przejechania nim z domu do pracy w ramach usługi transportowej oferowanej już przez Didi. Chińczycy mają też do dyspozycji 21 mln pojazdów, pozwolą pozyskać wiele niezbędnych danych.

Cheng Wei deklaruje, że na razie Didi powalczy o drugie miejsce, na którym obecnie widzi Teslę i Baidu. Google jest na zbyt zaawansowanym etapie prac i w ocenie chińskiego CEO na razie jest poza zasięgiem konkurencji.

Plany chińskiej firmy są ambitne, ale wykonalne. Za Didi stoją ogromne pieniądze i potężni inwestorzy tacy jak Apple, Tecent, Alibaba i... Baidu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst