REKLAMA

Oto nowy amerykański myśliwiec 6. generacji. Zwiastun podpalił internet

Do sieci trafiło niesamowite nagranie samolotu F/A-XX. Stało się to zaledwie kilka godzin po tym, jak dowództwo Marynarki Wojennej USA zapowiedziało szybkie rozstrzygnięcie w kwestii wyboru producenta nowego myśliwca szóstej generacji. Koncern Northrop Grumman postanowił podgrzać atmosferę i zaprezentował światu koncepcyjne wideo swojej propozycji w programie F/A-XX.

Oto nowy amerykański myśliwiec 6. generacji. Zwiastun podpalił internet
REKLAMA

Zobaczyliśmy projekt, który przypomina statek kosmiczny wyjęty prosto z filmów science fiction, ale jednocześnie rodzi mnóstwo intrygujących pytań z technicznego punktu widzenia. Wyścig zbrojeń o podniebną dominację właśnie wszedł na zupełnie nowy poziom.

Walka o jeden z najbardziej lukratywnych i strategicznie kluczowych kontraktów dla amerykańskiego lotnictwa morskiego wkracza w decydującą fazę. Marynarka Wojenna USA szykuje się do zamówienia nowego myśliwca pokładowego dla swoich lotniskowców. Szef Operacji Morskich USA oficjalnie potwierdził, że już w sierpniu zapadnie ostateczna decyzja dotycząca wyboru głównego wykonawcy maszyny.

REKLAMA

Na placu boju pozostało dwóch absolutnych gigantów branży zbrojeniowej i lotniczej, czyli Boeing oraz właśnie Northrop Grumman.

Ten drugi postanowił nie czekać na rozwój wydarzeń z założonymi rękami i w ramach potężnego prężenia muskułów opublikował na swoim koncie w serwisie X krótki, acz niezwykle wymowny materiał wideo. Hasło przewodnie animacji głosi, że firma wyostrza horyzont jutra, czyniąc go szybszym, silniejszym i gotowym na wezwanie żołnierzy.

To sprawny chwyt marketingowy, który natychmiast przykuł uwagę ekspertów i pasjonatów technologii militarnych na całym świecie.

Futurystyczny design bez ogona

Do tej pory musieliśmy zadowolić się zaledwie jednym, dość ogólnikowym renderem koncepcyjnego myśliwca F/A-XX od Northrop Grumman. Najnowszy zwiastun to zupełnie inna bajka i ogromny skok, jeśli chodzi o detale.

Otrzymaliśmy w nim szczegółowe ujęcie z panoramowaniem oraz fascynujący widok z przodu. To, co uderza od pierwszych sekund, to całkowity brak klasycznego usterzenia ogonowego. Maszyna charakteryzuje się opływową, gładką sylwetką typu latające skrzydło, stworzoną oczywiście z myślą o maksymalnej redukcji skutecznej powierzchni odbicia radarowego.

Uwagę zwracają również specyficzne, przesunięte głęboko do tyłu wloty powietrza na grzbiecie maszyny oraz niespotykanie szeroki nos. Prawdziwym hitem w kręgach lotniczych geeków jest jednak ogromna owiewka kabiny pilotów, która swoją powierzchnią zaburza nasze dotychczasowe postrzeganie proporcji samolotów bojowych.

Więcej na Spider's Web:

Optyczna iluzja czy kamuflaż technologii?

Właśnie kwestia gabarytów i dziwnych proporcji stanowi największą zagadkę udostępnionego materiału. Samolot widoczny na wystylizowanym nagraniu wydaje się zaskakująco mały i krępy. Ogromna kabina oraz masywne podwozie sugerują maszynę o niemal kompaktowych rozmiarach.

Tymczasem program F/A-XX od początku zakłada budowę potężnego, ciężkiego myśliwca pokładowego, który będzie w stanie operować z potężnych lotniskowców klasy supercarrier. Tego typu maszyna musi być wręcz naszpikowana gigantyczną ilością paliwa i śmiercionośnym arsenałem, aby móc osiągnąć zakładany przez wojsko promień bojowy rzędu tysiąca mil.

Skąd zatem ten dysonans? Rozwiązanie tej wizualnej zagadki może być proste. Koncepcyjny klip ma charakter lekko komiksowej i przerysowanej animacji, a jego twórcy celowo mogli zaburzyć skalę. Nie można też zapominać o kwestiach bezpieczeństwa narodowego. Amerykańscy producenci uzbrojenia na wczesnych etapach często modyfikują kluczowe elementy designu na renderach, aby nie zdradzać swoich największych sekretów technologicznych przed konkurencją i obcym wywiadem.

Składane skrzydła, ukryte komory i wielka tajemnica załogi

Uważni obserwatorzy dopatrzą się na nagraniu jeszcze kilku rewelacyjnych smaczków. Pierwsza część klipu wyraźnie eksponuje mechanizm składania skrzydeł, co jest absolutnym, fizycznym wymogiem dla operacji na ciasnych pokładach okrętów. Same skrzydła wydają się posiadać specyficzne wygięcie w zewnętrznych sekcjach.

Niektóre ujęcia pod odpowiednim kątem zdają się ujawniać otwarte komory uzbrojenia. Zagięte do wewnątrz potężne drzwi oraz dodatkowe luki w osi centralnej samolotu sugerują istnienie co najmniej dwóch niezależnych przestrzeni ładunkowych na rakiety najnowszej generacji. Pozostaje jeszcze kwestia samej załogi, która budzi ogromne emocje.

REKLAMA

Wspomniana wcześniej gigantyczna osłona kabiny sprawia, że niezwykle trudno jednoznacznie ocenić, czy mamy do czynienia z maszyną jednomiejscową, czy dwumiejscową. Wielkość owiewki jest tak nieproporcjonalna, że niektórzy analitycy zaczęli nawet rozważać niezwykle rzadki w tej klasie układ foteli z załogą siedzącą obok siebie, choć wydaje się to mało prawdopodobne w maszynie o tak wysokich osiągach.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-21T07:42:54+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T06:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-21T06:10:32+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T17:02:10+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA