Motoryzacja  / News

Nie cierpisz ekranów w samochodach? Bentley ma dla ciebie rozwiązanie

Moda na wciskanie wszędzie gdzie się da tabletowych, odstających ekranów dotknęła niemal wszystkich producentów samochodów. Niemal wszystkich, bo oparł się jej m.in. Bentley. I zrobił to po mistrzowsku.

Nowy Bentley Continental GT może sprawiać wrażenie, jakby wielkiego ekranu nawigacji nie posiadał w ogóle. W centralnej części kokpitu widzimy bowiem kontynuację wzoru i materiałów z pozostałej części deski rozdzielczej.

Wystarczy jednak jedno kliknięcie i naszym oczom ukazuje się potężny, mierzący sobie 12,3" wyświetlacz, na którym podziwiać możemy m.in. nawigację czy ustawienia naszego samochodu.

Ale to już było? Po trochu tak. Chowane czy zasłaniane wyświetlacze to nic nowego - nawet, jeśli ostatnio odchodzi się od tego rozwiązania. Bentley nie bez powodu jednak wymyślił dla swojego systemu nową nazwę i okrzyknął go "rewolucyjnym". Bentley Rotating Display ma bowiem... trzecie oblicze:

Tak, Bentley Rotating Display ma trzy strony. Pierwsza z nich to po prostu elegancka zaślepka, druga to ekran nawigacji, trzecia to natomiast zestaw pięknych, analogowych wskaźników.

A pomiędzy tym wszystkim możemy przełączać się jednym kliknięciem. Cudo.

To oczywiście nie wszystko, co ma do zaoferowania nowy Bentley Continental GT.

Nowe GT od Bentleya wyposażono w poprawioną wersję 6-litrowego silnika W12, generującą ponad 630 KM i 900 Nm (!). W połączeniu z nową, dwusprzęgłową, ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów i nowym systemem AWD (z dołączaną osią przednią) zapewnia to przyspieszenie do 100 km/h w 3,7 s. Prędkość maksymalna wynosi 333 km/h (i jest osiągana na szóstym biegu!), choć prawdopodobnie nawet jej osiągnięcie nie przeszkodzi nam w słuchaniu pokładowego zestawu audio (650 W w standardzie, 1500 W lub 2200 W w opcji) - szyba przednia i boczne wykonane są z laminowanego szkła, obniżającego hałas z zewnątrz o 9 dB w porównaniu do poprzedniego modelu.

Tegoroczny Continental GT jest przy tym smuklejszy od poprzednika - dzięki przesunięciu przedniej osi o 13,5 cm do przodu, można było zaprojektować dłuższe i niższe nadwozie, a całość jest przy okazji o 80 kg lżejsza niż poprzednio. Niemal kompletnie przemodelowano też tył pojazdu. Uzupełnieniem nowych kształtów są 21-calowe felgi oferowane w standardzie lub opcjonalne, 22-calowe obręcze.

Poza odświeżoną stylistyką zewnętrzną, zmiany wprowadzono również w środku. Przed oczami kierowcy znajdują się teraz cyfrowe wskaźniki (więc jednak nie wszystkie ekrany będzie się dało ukryć), z szerokimi możliwościami personalizacji (choć poza drobnymi zmianami można uznać, że gdzieś już je widzieliśmy...). Na liście wyposażenia, oprócz standardowych luksusowych dodatków znalazł się także system łączności Apple CarPlay, choć nie w wersji bezprzewodowej, a wykorzystującej kabel USB.

Nowy Continental GT zaprezentowany zostanie światu po raz pierwszy podczas nadchodzących targów we Frankfurcie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst