Technologie  / Felieton

Sztandarowa gra Microsoftu nie dla telefonów z Windowsem? To wiele mówi o przyszłości tej platformy

Minecraft dla Windows Phone i telefonów z Windows przestanie być rozwijany i wspierany przez studio Mojang. Z uwagi na zbyt małe zainteresowanie platformą. Co dalej z Windows 10 Mobile?

Według szacunków, aktywnych telefonów z Windows 10 na pokładzie jest już mniej niż 10 milionów. Innymi słowy, to już plankton, który mało kogo obchodzi poza Gajewskim i paroma naiwniakami. Doszło do tego, że Minecraft, a więc jeden z najważniejszych produktów Microsoftu, nie będzie już rozwijany na tej platformie.

Studio Mojang, które zostało kupione przez Microsoft za 2,5 mld dolarów, nie chce się już zajmować telefonami z Windows 10. To bardzo ważne ogłoszenie z wielu różnych czynników. Szczególnie jeśli chodzi o uniwersalne aplikacje i tego, jak będą do nich podchodzić inni twórcy.

Uniwersalna aplikacja bez obsługi telefonu

Minecraft to rozwijana przez Mojang i Microsoft gra dostępna na bardzo wiele różnych platform. Oryginalna gra, w wersji na starsze wersje Windows, została napisana w Javie. Jej wersja na konsole to konwersja oryginalnej gry na C++ z dodaną do niej obsługą gamepada. Gra na telefony i przystawki do telewizorów została napisana w C++. W tym wersja dla Windows Phone.

Oprócz tego powstała jeszcze wersja dla Windows 10 w formie uniwersalnej aplikacji, która przewiduje tryb pracy dla PC i telefonu. Ale od teraz edycja dla Windows Phone jest porzucona (co jest zrozumiałe), a nowe wersje edycji UWP dla Windows 10 przewidywać będą tylko komputery PC.

Podkreślmy raz jeszcze: sztandarowa gra Microsoftu nie będzie rozwijana na telefony z Windows 10, mimo iż nie tylko gra już była obecna na tej platformie, to jeszcze opracowanie jej wersji mobilnej, z uwagi na jej „uniwersalność”, jest relatywnie tanie.

By nadać dodatkowego kontekstu: Mojang najwyraźniej większe nadzieje pokłada w systemie operacyjnym Fire OS od Amazonu niż w Windows 10 na telefonach. Bo gra na Fire OS nadal będzie rozwijana.

To koniec Windows 10 Mobile, ale nie koniec Windows 10 na telefonach

Oczywiście nie z uwagi na koniec rozwoju Minecrafta na tej platformie, bo Windows 10 Mobile przestał być dla normalnych ludzi atrakcyjną platformą już dawno temu. Tylko jak się ma to gaszenie światła do deklaracji Microsoftu? Że Windows na ARM to dla niego bardzo ważna rzecz, tak jak obsługa modułów GSM i LTE w Windows?

Okazuje się, że działania te nie są ze sobą sprzeczne i po raz kolejny Microsoft w sposób wyjątkowo nieumiejętny komunikuje swoje plany. Windows 10 Mobile to podwersja Windows 10 wykorzystywana na telefonach i ona faktycznie za czas jakiś umrze. To jednak nie oznacza końca Windows 10 na telefonach.

Celem Microsoftu jest totalna unifikacja Windows 10 na wszystkich platformach. I choć w ujęciu praktycznym mu się to już udało (wspólne jądro i środowisko uruchomieniowe dla aplikacji), to wiele elementów nadal jest rozwijanych osobno, w tym tak kluczowy element, jak powłoka.

Windows 10
źródło: All About Windows Phone (allaboutwindowsphone.com)

To się zmieni w całkiem przewidywalnej przyszłości. Widzieliśmy już „normalnego” Windows 10 na procesorze ARM, który na tym procesorze uruchamiał zarówno aplikacje UWP, jak i Win32. Wiemy też, że Microsoft pracuje nad nowym, uniwersalnym shellem dla wszystkich swoich urządzeń, o czym szerzej napiszę w kolejnej notce.

To przyszłość. A co teraz?

O nowościach dla Windows Phone należy już zapomnieć. Nikogo to już nie obchodzi poza posiadaczami tych telefonów. W niemiłej sytuacji są jednak użytkownicy tacy jak ja, którym coraz trudniej racjonalizować sobie przed samymi sobie dalszą chęć posiadania telefonu z Windows 10 Mobile.

Na razie mantra Microsoftu działa i rykoszetem, z uwagi na uniwersalność aplikacji na Windows 10, pojawiają się ich całkiem niezłe wersje mobilne. Jednak raptem kilka milionów aktywnych użytkowników i powyższa decyzja jednego z kluczowych zespołów Microsoftu da twórcom gier i aplikacji sporo do myślenia.

Telefonów hybrydowych z Windows 10 jeszcze nie ma, a telefonów z Windows 10 Mobile (w praktyce) już nie ma. Co zrobią twórcy aplikacji? Wróżyć nie będę. Ale hej, mam już kolejny pomysł na racjonalizowanie sobie posiadania lub kupna telefonu z Windows 10. „Przecież wbudowane aplikacje do wszystkiego wystarczają, resztę załatwiam w przeglądarce”. Do boju w komentarzach!

A na poważnie to, moi mili, czas na kupno Nexusa czy Pixela. Ja zostaję na Lumii, ale jest to, serio, irracjonalne. Jak pojawi się telefon hybrydowy z Windows 10, to na pewno będzie wart uwagi. Ale na razie Windows 10 Mobile ma tyle sensu, co BlackBerry 10 czy inny Sailfish.

Jak komuś to nadal pasuje, tak jak mi, droga wolna. Na razie jednak platformą na telefon najlepiej rokującą jest właśnie Android. Zwłaszcza, że Microsoft ma na niego bardzo bogatą ofertę, z microsoftowym interfejsem czy ekranem blokady włącznie.

Że nie wspomnę o Minecrafcie.

Zobacz: Windows 10 Mobile - dla kogo jest ten system?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst