Sprzęt  / News

Co wyjdzie z połączenia BlackBerry, Androida i dziwnej nazwy? BlackBerry DTEK50

Są tu jeszcze fani BlackBerry? Pewnie są. Tak więc wiadomość jest krótka - kanadyjska firma ma dla was nowy smartfon, który może zastąpić wasze wysłużone Z10, Z30 i podobne. No, prawie ma.

Prawie, bo różnych "ale" jest tutaj tak dużo, że aż nie wiadomo za bardzo od czego tu w ogóle zacząć. Przede wszystkim to tylko częściowo produkt BlackBerry. Tak, produkt, nie telefon, bo samo urządzenie jest dziełem nikogo innego, niż Alcatela. Owszem, z tyłu znajdziemy charakterystyczne, trudne do pomylenia logo BB, ale cała reszta jest niczym innym, niż Alcatelem Idol 4. 4, bez "s".

Co za tym idzie, na pokładzie nie pracuje martwe już niemal pod każdym względem BlackBerry 10, a Android 6.0 Marshmallow. To właśnie w nim poczyniono największe zmiany i to właśnie one sprawiają, że nie można do końca mówić o Idolu 4 ze zmienionym logo, a o produkcie BlackBerry.

Najbezpieczniejszy telefon z Androidem na świecie

Przynajmniej według BlackBerry właśnie do tego doprowadziły wprowadzone przez firmę zmiany. Mamy więc błyskawiczne aktualizacje oprogramowania i łatanie systemowych błędów, aplikację DTEK, system bezpiecznego uruchamiania i dodatkowej weryfikacji podzespołów, szereg poprawek w samym Androidzie, szyfrowanie pamięci zgodne z FIPS 140-2 oraz kilka innych udogodnień.

Do tego dochodzi jeszcze masa autorskich programów, dodatków i nakładek od BlackBerry - klawiatura, Hub, kalendarz, książka adresowa i inne, o których mogliście poczytać m.in. w naszej recenzji Priva. Czyli raczej standardowe "BlackBerry z Androidem".

A co pod maską?

Cóż, o ile nie zaszły jakieś mało prawdopodobne, drastyczne zmiany, to to samo co w Alcatelu Idol 4. Wyświetlacz 5,2" o rozdzielczości Full HD, 3 GB RAM, 16 GB pamięci, złącze na karty microSD, Qualcomm Snapdragon 617, Adreno 405, dodatkowy przycisk funkcyjny z boku obudowy, świetne głośniki i raczej umiarkowanie dobra kamera z matrycą o rozdzielczości 13 MPX.

blackberry dtek50

Zresztą, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, jak sprawuje się ten telefon, zapraszamy do naszej recenzji... Alcatela Idol 4, która pojawi się na naszych łamach jeszcze w tym tygodniu.

Dobra, dobra. Jak to się nazywa?

No i tutaj jest problem. BlackBerry miało dwa zadania do wykonania - przygotować i zabezpieczyć Androida, i wymyślić nazwę dla swojego najnowszego telefonu. I o ile z pierwszego zadania wywiązało się prawdopodobnie wzorowo, o tyle nazwa jest, cóż, średnio atrakcyjna.

Nowy smartfon BlackBerry to BlackBerry DTEK50.

Geneza tej nazwy jest raczej oczywista, choć nie zmienia to faktu, że - nawet jeśli jest to produkt skierowany głównie albo wręcz wyłącznie dla klientów korporacyjnych - nie brzmi ona zbyt atrakcyjnie. W sumie to brzmi bardziej jak oznaczenie pokrywy studzienki kanalizacyjnej albo czegoś podobnego. A pamiętam czasy, kiedy świat BlackBerry był przekonany, że czeka na coś w rodzaju BlackBerry Gladiatora. Cóż.

Zalety?

Poza oczywistymi, wynikającymi z zabezpieczenia Androida, oczywiście są. Jedną z największych będzie cena tego urządzenia, która powinna wynieść około 299 dol. w dniu premiery. I jeżeli faktycznie największą bolączką androidowych BlackBerry (a właściwie jednego) była ich cena, to DTEK50 jest tego problemu bardzo ciekawym rozwiązaniem. Jeżeli nie, cóż, może to być jeden z ostatnich telefonów z tym logo, który oglądamy.

Choć chyba pisaliśmy to już wielokrotnie, a potem na rynek wchodził kolejny smartfon BlackBerry. A po nim kolejny i kolejny. Może więc tym razem się uda?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst