RTV  / Felieton

Platforma nc+ dalej się pogrąża, choć jest nieco taniej

Platforma nc+ wprowadza dwie nowe oferty i możliwość kupna telewizji wyłącznie z samą kartą. Jest taniej, ale jest też większy bałagan, a wizja telewizji n już dawno odeszła w niepamięć.

W nc+ pojawiła się nowa podstawowa oferta, w ramach której podpisując umowę za 19,90 zł można mieć dostęp do 48 kanałów, w tym 14 kanałów HD. Plusem tego pakietu jest obecność 6 kanałów własnych Canal+, czyli alekino+, kuchnia+, Domo+, Planete+, Teletooon+ oraz paczki kanałów TVN. Jest to niedrogie rozwiązanie dla osób, które chcą zobaczyć coś więcej niż w cyfrowej telewizji naziemnej.

Druga oferta powinna być ciekawsza, ale w rzeczywistości jest za droga. Już sama nazwa promocyjnego pakietu przyprawia o mdłości - Start+ Extra+ Premium Sport & Film. Tutaj również kontrakt należy podpisać na 24 miesiące i uiszczać 69,90 zł miesięcznie. W zamian otrzymujemy podstawowe kanały telewizyjne należące do pakietu Start+ Extra oraz wszystkie kanały Canal+.

telewizor tv telewizja

Jest to w tej chwili najtańszy sposób na dostęp do całej paczki, ale jednocześnie raptem za 10 zł więcej otrzymujemy wiele innych kanałów tematycznych, więc atrakcyjność tej oferty nie jest wcale tak duża. Wciąż brakuje opcji, gdzie możemy skorzystać wyłącznie z kanałów Premium za 30-40 zł miesięcznie.

Obecnie nc+ stawia na jak najszersze dotarcie do klienta oferując multum różnorodnych opcji. W teorii nowi abonenci mają spory wybór, w praktyce jest bałagan i wybierając ofertę trzeba się dwa razy zastanowić, czy oszczędzając 10 zł nie tracimy naszych ulubionych kanałów. Brakuje przejrzystości oferty, w dodatku coraz więcej stacji pojawia się jako pojedyncze opcje do wykupienia.

Platforma powinna zdecydować się na pójście albo w stronę swobodnej konfiguracji w stylu telewizji a'la carte albo też uproszczenia oferty do 3-4 pakietów. Zapewne jednak zostanie tak jak jest, ponieważ dzięki temu można "wcisnąć" coś dodatkowego klientowi i liczyć, że przy tak nieprzejrzystej ofercie zdecyduje się na droższy pakiet.

Stara Cyfra+, będzie rodzić stare problemy

To, że nc+ podąża drogą Cyfry+ jest jasne. Po roku od fuzji obserwujemy marazm, zacofanie technologiczne, kombinatorstwo, nie wspominając o początkowej arogancji włodarzy. Wiele doświadczonych użytkowników telewizji satelitarnej oraz tych, którzy liczą na możliwość dzielenia się sygnałem doceni możliwość zakupu oferty bez dekodera, z samą kartą.

telewizor telewizja tv

W platformie n stawiano na jednolity sprzęt do odbioru, z dostępem do usług dodatkowych jak VOD, czy serwisy interaktywne. W nc+ różnorodność sprzętu i konfiguracji jest spora, przez co nie ma gwarancji, że abonenci mają jednakowe doświadczenia z użytkowania platformy. Gorszym rozwiązaniem dla zaawansowanych odbiorców telewizji satelitarnej, ale lepszym dla ogółu byłoby utrzymanie bazy 2-3 rodzajów dekoderów z podobnym oprogramowaniem i oferowanie modułów cam w partnerstwie z producentami telewizorów, tak by w formie aplikacji Smart TV lub serwisu bazującego na HbbTV zaoferować wszelkie dodatkowe usługi.

Nie ważne jak, nie ważne co, ważne aby się sprzedało. Właśnie taka dewiza musi przyświecać zarządzającym nc+. Zapina to budżet, ale o pełnej satysfakcji konsumentów i dobrym produkcie mowy nie ma.

---

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst