Sprzęt  / News

Funkcjonalny i nie potrzebuje smartfona - taki jest smartwatch od producenta zegarków Timex

Trzeba przyznać, że inteligentne zegarki jak na razie bardziej kojarzą się z gadżetami niż prawdziwymi zegarkami, jednak niebawem to się zmieni. Otóż niedługo, poza firmami takimi jak Samsung, Sony czy LG, zegarki będzie produkować również Timex.

Firma zaprezentowała nowy zegarek Ironman One GPS+, który ma trafić do sprzedaży jesienią. Oczywiście 160-letnia firma nie zrobi tego sama i do stworzenia swojego inteligentnego zegarka będzie potrzebować wsparcia firma takich jak Qualcomm oraz AT&T. Urządzenie jest przeznaczone przede wszystkim dla biegaczy. Ma wbudowany moduł GPS, który ma mierzyć prędkość, przebyty dystans, tętno oraz inne dane związane z aktywnością.

Zegarek ma wspierać łączność z siecią 3G w celu szybkiego publikowania danych na temat biegu w sieci. Oprócz tego ma kosztować 399,95 dol. Jest to bardzo wysoka cena, zwłaszcza że większość zegarków Timexa kosztuje od 80 do ponad 200 dol. Co więcej, żeby zmierzyć puls, konieczne będzie kupienie jeszcze droższej wersji zegarka, wyposażonej w odpowiedni układ i pasek umożliwiający zamocowanie na piersi. Ta wersja sprzętu ma kosztować 439,95 dol.

Niektórzy dziennikarze mieli już okazję korzystać z tego urządzenia i zauważono, że jest on ładny, wygodny, choć nieco za duży.

Zdecydowanie nadaje się dla biegarczy i… tylko dla nich. Z całą pewnością zegarek taki nie będzie pasował do koszuli lub garnituru w żadnej z dwóch dostępnych - czarnej i zielonej - wersji kolorystycznych. Oprócz tego zegarek ma fizyczne przyciski na każdym z czterech rogów oraz sześć ikon znajdujących się na ekranie. Ironman One GPS+, tak jak inne smartwatche, umożliwia również personalizację w postaci zmiany tła na tarczy zegarka.

Timex Ironman GPS+

Wiele osób zapewne zastanawia się, po co mają używać tego zegarka. W końcu taki tańszy Samsung Gear potrafi mierzyć większość podanych tu parametrów, zsynchronizować je ze smartfonem w domu, po zakończeniu biegu, i dopiero wtedy wysłać. Najważniejszą zaletą tego zegarka jest bezpieczeństwo. Jeśli zgubimy się w trakcie biegu, będzimy mogli za pomocą przycisku SOS poinformować o tym bliskich. Wybrane przez nas osoby otrzymają wówczas wiadomość oraz dokładną lokalizację biegacza.

Oprócz tego zegarek ma mieć własny adres e-mail, na który będzie można wysłać wiadomość, a biegacz będzie mógł odpowiedzieć.

To jednak może być kłopotliwe, ponieważ urządzenie to nie obsługuje wprowadzania głosowego. Oznacza to, że konieczne będzie wpisywanie wiadomości za pomocą małej klawiatury ekranowej lub zdecydowanie się na używanie predefiniowanych wzorów. Ani jedno, ani drugie rozwiązanie nie ma nic wspólnego z wygodą.

Timex Ironman GPS+ 1

Może się zatem wydawać, że Ironman One GPS+ to zegarek o możliwościach znacznie mniejszych niż inne smartwatche, zwłaszcza te oparte na platformie Android Wear. Tak, ale ma on coś, czego mogą mu zazdrościć inne sprzęty. Chodzi o 1,5-calowy e-papierowy, kolorowy ekran Qualcomm Mirasol. I choć nie cechuje się on idealnym odwzorowaniem kolorów, to w zamian za to oferuje pełną widoczność w świetle słonecznym.

Warto jednak podkreślić, że nie był to pierwszy produkt wyposażony w tego typu wyświetlacz.

Już temu Qualcomm przedstawił swój własny zegarek tego typu o nazwie Toq. Był to produkt koncepcyjny i referencyjny, a nie sprzęt, który miał trafić na półki sklepowe, ale jeśli jesteście ciekawi tego, jak się sprawuje, polecam przeczytanie opinii Przemka, który z niego korzystał. Pozostałe elementy specyfikacji to 4 GB pamięci wewnętrznej, obudowa odporna na wodę i kurz oraz akumulator umożliwiający pracę przez 8 godzin z włączonym GPS-em lub 3 dni czuwania. Jest to standardowy czas jak na smartwatche, co nie oznacza, że wystarczający.

Timex Ironman One GPS+

Sam uważam, że produkt ten przyjmie się na rynku. W końcu nie każdy potrzebuje inteligentnego zegarka jako ładnego, nowoczesnego gadżetu. Wiele osób woli wydać swoje pieniądze na świetny monitor ich funkcji życiowych. Taki produkt właśnie oferuje im Timex. Sam mam ogromną nadzieję na to, że producenci elektroniki zamiast tworzyć sprzęt na własną rękę, powinni projektować tylko jego wnętrze, a w sprawie ergonomii i wyglądu współpracować z firmami, które mają w tej materii znacznie większe doświadczenie, takimi jak Timex. Tylko w ten sposób uzyskamy zegarki nie tylko funkcjonalne, ale też na tyle ładne, by nie wstydzić się wyjść z nimi na ulicę.

Tagi:
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst