Tech  / Lokowanie produktu

mOKAZJE - pierwszy element nowego mBanku już dostępny! Recenzja Spider's Web

260 interakcji
dołącz do dyskusji

Nowy mBank ruszy w czerwcu 2013 r., jednak już dziś debiutuje jego pierwszy, bardzo ważny element. To mOKAZJE - aplikacja rabatowa na Facebooku połączona z kontem bankowym w mBanku. Testuję tę aplikację od dłuższego czasu i wiem jedno - będę jej używał na bieżąco. Zapraszam do przeczytania recenzji mOKAZJI, w której postaram się udowodnić dlaczego.

Pierwszy raz mBank pokazywał mOKAZJE w lutym podczas branżowej konferencji Finovate w Londynie, na której notabene polski bank został wyróżniony. Ja korzystam z niej od ponad tygodnia i choć nie były to testy do końca w realnych warunkach - szereg ofert było testowych, nie można było także korzystać ze wszystkich społecznościowych funkcji aplikacji - to jednak bardzo przypadła mi do gustu. Najbardziej podoba mi się pełen automatyzm funkcjonowania programu. Bardzo nie lubię, gdy w różnego rodzaju programach lojalnościowych wciska mi się kolejne karty, loginy/hasła i interfejsy, których się trzeba uczyć i o których trzeba pamiętać. W przypadku mOKAZJI wszystko odbywa się w pełni automatycznie - po wyrażeniu chęci uczestnictwa w programie wszystko dzieje się w tle.

Co to mOKAZJE?

mOKAZJE to aplikacja w serwisie Facebook, która łączy się z kontem klienta banku mBank. Oczywiście, aby skorzystać z programu należy posiadać zarówno konto na Facebooku, jak i w mBanku przynajmniej w formie bezpłatnego konta eKONTO z dowolną kartą mBanku, ale to chyba oczywiste.

mOKAZJE to tak naprawdę forma programu lojalnościowego dla klientów mBanku, którzy za jego pośrednictwem mogą korzystać z szeregu dedykowanych ofert zakupowych. Nie ma tu jednak żadnych kuponów, żadnych dodatkowych kart, formularzy, pieczątek przybijanych na karteczkach w sklepach.

Jak to działa?

W następujący sposób - mBank dogaduje się ze sprzedawcą usług/produktów, że będzie promował jego ofertę w aplikacji, a w zamian za to ten zaoferuje rabat dla klientów mBanku. Co ważne, mBank nie ustala żadnego limitu naliczanych rabatów - to sprzedawca, który zdecyduje się skorzystać z tej formy dotarcia do klienta decyduje, czy będzie to na przykład 8 zł, 10% czy 80% na dany produkt. Istotne jest także to, że łączna wysokość zwrotów zależy wyłącznie od aktywności klienta korzystającego z mOKAZJI. Nie ma tu żadnych ograniczeń typu "nie łączy się z innymi promocjami", itd. Zwrot wynikający z rabatu naliczany jest po prostu od ostatecznej kwoty zapłaconej przy kasie. Nie trzeba o należnym rabacie informować sprzedawcy w sklepie, ani wykonywać żadnych dodatkowych czynności, by go odebrać - system sam rozpozna zakup w danej sieci i zrealizuje rabat zwracając odpowiednią kwotę na konto klienta mBanku.

To tyle jeśli chodzi o korzyści dla klienta końcowego. Program mOKAZJE wydaje się także bardzo dobrze przemyślanym narzędziem promocyjnym dla sprzedawców, partnerów mBanku. Dla nich to coś w rodzaju zakupów grupowych, tylko bez całej machiny księgowo-papierologicznej. Po prostu dogadują się z mBankiem na dany rabat dla jego klientów, a reszta odbywa się automagicznie i co chyba najistotniejsze - klient otrzymuje rabat bezpośrednio od partnera, a nie banku. Ważne jest także to, że oferty w mOKAZJACH skierowane są tylko do klientów stricte nią zainteresowanych. Jeśli nie jestem zainteresowany pizzą w Pizzaportal.pl, to po prostu nie wybieram tej oferty. Z chęcią wybiorę jednak kilkuprocentowy rabat na zakup kawy w sieci Starbucks.

Instalujemy na Facebooku

mOKAZJE działają jak każda inna aplikacja w największym serwisie społecznościowym, z którego w Polsce korzysta już ok 10 mln osób, czyli ok 65% wszystkich użytkowników internetu w naszym kraju. Aby z niej skorzystać należy udać się pod adres: https://apps.facebook.com/mokazje/ i się zarejestrować.

1. mOkazje, rejestracja na Facebooku

Od razu uspokajam przeczulonych na punkcie nadmiernej inwazyjności facebookowych aplikacji - mOKAZJE żądają dostępu jedynie do podstawowych informacji na nasz temat, w tym informacji profilowych, m.in. kliknięć "Lubię to". Oczywiście wyrażamy także zgodę na publikowanie informacji przez mOKAZJE w naszym imieniu. To standardowa praktyka. Ja nie widzę żadnych zagrożeń ingerencji w moją prywatność na Facebooku, ale przyznaję, że nie mam nadmiernej jazdy w tym zakresie - zazwyczaj akceptuję wszystko jak leci.

2. mOkazje, ustawienia prywatnosci

Następnie łączymy aplikację mOKAZJI z mBankiem. Odbywa się to w standardowy sposób. Jeśli ktoś dokonywał kiedyś płatności online z wykorzystaniem przekierowania do mBanku to nie będzie miał żadnych problemów.

Potem ustawiamy jeszcze system powiadomień. Warto pozwolić aplikacji na powiadomienia zarówno emailowe, jak i SMS-owe. To się naprawdę przydaje, o czym nieco później.

Gotowe - możemy korzystać z aplikacji.

Dwa scenariusze: udany i nieudany

Jesteśmy w aplikacji mOKAZJE. Naszym oczom ukazują się oferty rabatowe - są różne, jedne na 5 zł od zakupu, inne na 10, 20% od wartości zakupu.

Trzeba przyznać, że na starcie nie ma ich zbyt wiele, ale w rozmowie ze mną przedstawiciele mBanku uspokajają - będzie ich mnóstwo. Co więcej, w miarę korzystania z mOKAZJI, użytkownicy i klienci mBanku zarazem będą dostawać spersonalizowane oferty nie tylko na podstawie zainteresowania poprzednimi ofertami w mOKAZJACH, ale także analizy eKONTA, oczywiście przy dochowaniu pełnej poufności analizowanych danych.

Wybieramy konkretną ofertę. Widzimy jej opis, zapoznajemy się z informacjami na temat jej mechanizmu.

6. mOkazje - wybór oferty

Oczywiście jak to na Facebooku, możemy o tym poinformować naszych znajomych. W tym konkretnym przypadku może to być naprawdę interesująca informacja - dzięki nam, znajomi także mogą oszczędzić.

7. mOkazje - info dla znajomych

I tyle. To naprawdę wszystko. Teraz dokonując zakupu u wybranego partnera mBanku zwrot pieniędzy nastąpi automatycznie.

Bardzo ciekawy scenariusz dokonuje się wtedy, gdy nie wybierzemy oferty mOKAZJI, a jednak dokonamy zakupu w danej sieci. Testując aplikację mOKAZJI sprawdziłem dwa scenariusze na dwóch testowych klientach: Reserved oraz Lidl. Przy oficjalnym debiucie aplikacji mBanku nie ma tych ofert.

Najpierw wybrałem scenariusz trudniejszy, bardziej podchwytliwy. Wiedząc, że wybieram się do Reserved po wiosenną kurtkę, specjalnie nie wybrałem w mOKAZJACH chęci skorzystania z oferty sklepu, aby sprawdzić jak zareaguje system. Do Reserved poszedłem, wybrałem kurtkę za 129 zł, zapłaciłem kartą płatniczą mBanku i jeszcze nie zdążyłem odejść od kasy, a już w telefonie miałem wiadomość SMS od mBanku o treści:

mBank mOKAZJE: Za ostatni zakup w Reserved mogłeś otrzymać 30.00 PLN zwrotu na konto. Odwiedzaj mOKAZJE i wybieraj oferty, z których chcesz skorzystać.

mOKazje - reserved

Nie powiem - byłem zarówno pod wrażeniem, jak i trochę zły na siebie, że jednak owych trzydziestu złotych nie przytuliłem… Na szczęście potem przypomniałem sobie, że to tylko test.

Z oferty Lidla już jednak skorzystałem. Najpierw wybrałem ofertę 10% rabatu w aplikacji mOkazje (warunkiem było wydanie co najmniej 30 zł), a następnie udałem się do Lidla. Zrobiłem zakupy, zapłaciłem kartą mBanku. Chwilę później otrzymałem SMS-a o treści:

mBank mOKAZJE: Zarejestrowaliśmy transakcję w Lidl. Z tej mOKAZJI wkrótce otrzymasz zwrot części wydanej kwoty na Twoje konto w mBanku.

mOkazje - lidl

W samej aplikacji na Facebooku pojawiła się także informacja o wykorzystaniu mOKAZJI.

8. mOKazje - info o wykorzystaniu okazji

Oszczędzamy

Jednym z ciekawszych elementów aplikacji mOKAZJE jest moduł statystyczny "zyskałeś". Tam grupowane są informacje o wszystkich rabatach z jakich skorzystaliśmy. W miarę regularnego i długiego korzystania z mOKAZJE zebrana suma może robić wrażenie. Ma to zapewne działać nieco na psychikę użytkownika - skoro tyle oszczędziłem, to warto jeszcze bardziej się w to zaangażować. Sprytne.

9. mOkazje - moje zyski

mBank szacuje, że przeciętny użytkownik mOKAZJI spokojnie wyciągnie ok 1,5 tys. zł oszczędności rocznie. To - przyznacie - całkiem konkretna sumka.

Zakupy społecznościowe

mOKAZJE to aplikacja facebookowa, więc korzysta z różnego rodzaju elementów społecznościowych. O możliwości publikowania informacji o skorzystaniu z danej oferty już pisałem. Jest też inna ciekawa opcja społecznościowa - konkretną ofertę z mOKAZJI możemy podarować wybranemu znajomemu na Facebooku. Oczywiście wtedy to obdarowana osoba korzysta z rabatu. Na okolicznościowe prezenty i prezenciki jak znalazł.

10. mOkazje - obdarowywanie

Dlaczego warto?

Jestem dziwnym klientem - w zasadzie nie lubię promocji, nie zbieram punktów na stacjach benzynowych, nie kolekcjonuję kart lojalnościowych, nie zbieram pieczątek na darmową kawę, czy loda w McDonald's. Powód - nie zamierzam zawracać sobie głowy pamiętaniem o kartach, punktach, czy legitymowaniu się przed sprzedawcą. Właśnie dlatego przemawia do mnie pomysł mBanku, który z mOKAZJAMI robi wszystko za mnie. Ja mam tylko wybrać oferty, które mnie interesują w aplikacji na Facebooku. I tak na nim całe dnie siedzę, a informacje o nowych mOferach pojawiają się w formie systemowych powiadomień. Resztą załatwia za mnie mBank.

I o to chodzi.

* Spider's Web jest głównym partnerem akcji zapowiadającej nowy mBank. mOKAZJE to pierwszy jego element. W najbliższym czasie kolejne elementy nowego mBanku będą prezentowane przez innych blogerów, a Spider's Web będzie odsyłał do ich tekstów. W ramach akcji organizowane będą także konkursy dla Czytelników blogów. Konkurs dla Czytelników Spider's Web rusza już jutro.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst