Gry  / News

Restauracja League of Legends - kuchnia z gry wideo

Gamespot donosi o nowopowstałej restauracji nawiązującej klimatem do popularnej gry z kategorii MOBA. Restauracja League of Legends mieści się w Chinach w mieście Chonghquing.

Restauracja Leauge of Legends została nazwana po państwie-mieście z gry - Demacia.  Jak się zapewne domyślacie, kelnerzy i kelnerki przebrani są za bohaterów, którymi możemy walczyć na Fields of Justice. Zamówienia przyjmują oraz przynoszą herosi tacy jak Caitlyn, Ezrael czy Twisted Fate. Co można zamówić w Demacii?

Restauracja League of Legends oferuje szereg oryginalnych potraw, wśród których znaleźć można smażone skorpiony, duszone węże czy potrawki z krabów. Menu wizualnie oraz nazewnictwem nawiązuje do samej gry oraz obecnych w niej przedmiotów. Podobnie rzecz ma się z koktajlami – wyglądają one jak mikstury z Leauge of Legends.

Restauracja League of Legends
Kelnerki z restauracji - który eliksir wybieracie? ;)

Lokalna gazeta donosi, że w restaurację zainwestowano około 160000 dolarów. Galerię z restauracji oraz zdjęcia menu możecie znaleźć w galerii pod tym adresem.

Nie wiadomo jednak, czy Riot Games zezwoliło na wykorzystanie elementów z gry, które chroni prawo autorskie. Nie sądzę jednak, by tak duża kwota została zainwestowana z myślą o tym, że może zostać utracona poprzez bezprawne wykorzystanie elementów z League of Legends.

Ezreal League of Legends
Ezrael polecający potrawy z menu

Nie trzeba daleko szukać, by znaleźć podobny przykład – Padbar. Pamiętacie, jak swego czasu do placówki w Lublinie zawitała policja w celu zarekwirowania gier? Oddziały w niebieskich mundurach twierdziły, że nośniki nie mogły być wykorzystywane w celach komercyjnych. Właściciel lokalu udostępniając gry według policji łamał prawo, lecz podejrzany działał nieświadomie – prokuratura sprawę umorzyła. W listopadzie ubiegłego roku zarekwirowane konsole oraz gry wróciły do właściciela. Dobrze, że sprawa obeszła się bez większych incydentów, a Padbar dalej funkcjonuje i do tego z nową placówką we Wrocławiu. Mam nadzieję, że podobnie będzie z restauracją League of Legends.

Pomysł moim zdaniem jak najbardziej trafiony, szczególnie, że w Chinach wirtualne rozgrywki są swego rodzaju sportem narodowym. Nie wiem, czy w Polsce taka restauracja miała by rację bytu, choć od razu zaznaczam – sam chętnie bym się do takowej wybrał, niekoniecznie związanej z League of Legends, lecz z każdą inną grą. Chętnie spróbowałbym na przykład takiego Beef Towera z Burger Shota (GTA: San Andreas). Ciekaw też jestem, ile eliksirów regeneracji many trzeba wypić, by poczuć się odprężonym. ;)

Źródło: Gamespot.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst