Tech

Niezwykła podróz telefonu dookoła świata rozpoczeła się dziś w Warszawie

Ania i Jakub Górniccy, czyli Podróżniccy to szczególne osoby w polskiej blogosferze. Jeśli nie lubicie blogów, to dla tej pary warto zrobić wyjątek. O ich pomysłach, jak chociażby magazyn travinger na łamach Spider’s Web pisaliśmy już wielokrotnie. Ostatnio dostali się na strony główne portali informacyjnych przez małe spięcie z siecią Play. Tym razem to nie oni jadą w podróż dookoła świata, ale wysyłają w nią smartfona.

Samsung Galaxy S II ma nie lada wyzwanie - przemierzyć cały świat będąc przekazywanym z rąk do rąk. Akcję możemy nazwać swoistym reality show, w którym my czytelnicy będziemy mogli podglądać losy telefonu. Przede wszystkim jednak liczy się fakt, że smartfon będzie w użytkowaniu przeróżnych użytkowników, przeważnie blogerów z każdego zakątka ziemi. To świetna idea i jeśli kolejni posiadacze wykażą chociaż 1/10 energii, jaką posiadają Podróżniccy w swoich działaniach, to prawdopodobnie zobaczymy świetny materiał.

Akcję możemy śledzić na Facebooku, jak i innych mediach społecznościowych. Kolejni właściciele telefonu będą się meldować w swoich ulubionych lokalizacjach, wrzucać zdjęcia do serwisu Instagram, czy nagrywać filmy na YouTube. Każdy kto do swojej kieszeni przyjmie SGS2 będzie musiał nagrać 90-sekundowy klip o motywie „One Cool Thing” – z tego w przyszłości ma powstać większy materiał złożony ze wszystkich nadesłanych filmów. Pierwszym przystankiem telefonu będzie ulubiona przez Górnickich Gruzja, kolejnym przystankiem na mapie ma być Dubaj. Co wydarzy się później, tego jeszcze nie wiedzą nawet autorzy projektu.

Jak zwykle szczerze kibicuję działaniom Ani i Kuby - tym razem jednak sukces akcji nie będzie leżał w ich rękach, a blogerów i innych zainteresowanych ludzi rozsianych po całym świecie. To właśnie globalność i nutka niepewności wydają się być najbardziej fascynujące w tym projekcie. Wierzę, że podczas trwania tej smartfonowej ekspedycji będziemy świadkami fenomenalnych i poruszających zdjęć, poznamy inspirujące osoby z całego świata. Domyślam się też, że Górniccy nawiążą nowe znajomości nie ruszając się z domu.

"Phone around the world" zapowiada się jako niezwykle interesujący eksperyment. Trzymam kciuki, aby ta podróż smartfona zakończyła się szczęśliwym powrotem do Warszawy. Jednak najważniejsze, by telefon odwiedził jak największą liczbę interesujących miejsc. Liczą się także historie, jakie będą wraz z nim wędrowały. Czekam na pierwsze relacje; Was też zachęcam do śledzenia dedykowanych kanałów w social mediach.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst