1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Tani-drogi Kepler. Znamy część specyfikacji GeForce GTX 660

Tani-drogi Kepler. Znamy część specyfikacji GeForce GTX 660

Nvidia zaprezentowała już karty graficzne GeForce GTX 690, GTX 680 oraz GTX 670. Są to bardzo dobre konstrukcje, jednak ich wadą jest wysoka cena. Na salonach bardziej powinien przyjąć się GeForce GTX 660.

Seria GeForce GTX 600 okazała się bardzo miłą niespodzianką. Po styczniowej premierze Radeona HD 7970 to AMD był królem wydajności w tym segmencie rynku. Okazało się jednak, że Nvidia miała asa w rękawie. Blisko kwartał po premierze Radeonów zaprezentowała GeForce’a GTX 680, który okazał się być kartą lepszą od konkurencji. Jego główny cechy to niskie zużycie energii, ogromna wydajność oraz wysoka kultura pracy. Pod koniec kwietnia firma z Santa Clara ostatecznie dobiła konkurencję GeForcem GTX 690, czyli obecnie najpotężniejszą konstrukcją złożoną z dwóch rdzeni GK104 znanych właśnie z GeForce’a GTX 680. Z kolei niecałe dwa tygodnie temu pojawił się GeForce GTX 670, który jest skierowany do wymagających graczy, ale nie bezkompromisowych entuzjastów. Niestety cena najsłabszej z wymienionych tu kart to 1600 zł. Jest to kwota przekraczająca możliwości większości graczy.

Szwedzki serwis Sweclockers poinformował, że karta Nvidia GeForce GTX 660 ma być wyposażona w rdzeń GK106 z 768 jednostkami cieniującymo oraz maksymalnie 2 GB pamięci GDDR5 pracującej na szynie 256-bit. Informacje te znaliśmy już wcześniej i wydaje się, że jest to ich ostateczne potwierdzenie. Niestety nie znamy liczby jednostek końcowego renderingu i jednostek teksturujących, ale nawet zaprezentowane szczątkowe dane dają nam pewien obraz debiutującej niedługo konstrukcji. Wszystko wskazuje na to, że będzie ona konkurować z Radeonem HD 7870.

Cena tej konstrukcji będzie wysoka, ale nie niebotyczna. Niemal 1200 zł (z VAT) nie jest niskim kosztem, ale można to uznać za kwotę będącą w zasięgu wielu graczy. Premiera nowego GeForce’a powinna nastąpić na przełomie lipca i sierpnia. Szczerze mówiąc, czekamy na jeszcze tańsze karty, które szturmem zdobędą polski rynek. Na odpowiednik dawnego GeForce’a 6600GT (kiedy to było?), o którym sam marzyłem, a nigdy go nie zdobyłem.