Tech

Nerdzi, geeki, wyznawcy i blachary - czyli o subkulturach w SW

190 interakcji
dołącz do dyskusji

Disclaimer: ten artykuł ma charakter zgryźliwo-satyryczny i nie ma na celu urażenia kogokolwiek, ani tym bardziej naigrawania się z wszelkich mniejszości, jakie się pojawiają w Internecie*. Autor zastrzega sobie prawo do posiadania własnej opinii i publikowania jej z racji prawa do wolności słowa w mediach**.

*A przynajmniej z tych, które uznał za warte wspomnienia.

**Podobnie prawo do wypowiedzi – jak zwykle -mają czytelnicy.

Witamy na stronie Spider’s Web. Miejscu rządzonym przez pająka, który plecie swoje sieci, nieustannie przyciągając coraz to większą ilość czytelników i redaktorów. Wszelkie zmiany traktowane są w kategorii paranoidalnej rewolucji człowieka, który zdradza Jedynie Słuszną Markę, czym wnerwia starych użytkowników, a nowym pokazuje, że można tu pisać o wszystkim.

Również o samych użyszkodnikach. A zatem – jakie typy osób pojawiają się na Spider’s Web?

(specjalnie unikałem kolejności alfabetycznej – wtedy zabawa i niespodzianki powinny być większe ;))

Wyznawca Jedynej Słusznej Idei –  (zwany także Hejterem) prawdopodobnie najgorsza rzecz, jaka się może przydarzyć na blogu. Wnerwia się, jeżeli wpisy na temat Jedynie Słusznej Idei pojawiają się rzadziej niż co drugi dzień. To, co oznajmi -> Guru, jest święte, a wszelkie inne zdania (nawet logicznie umotywowane) powodują automatyczne złapanie za widły i pochodnie oraz ogłoszenie krucjaty przeciw danemu dyskutantowi. Gromada Wyznawców Jedynej Słusznej Idei w stanie furii jest gorsza niż -> Zerg Rush i -> Hipsterzy razem wzięci. Ich działania powodują przepalenia na łączach, awarie serwerów i niemożność nadążenia licznika komentarzy.

Często mylony z: Guru, Zerg Rush, Hipster, Nerd, Marine, Grammar Nazi

Guru – jest tylko jeden, podobnie jak papież. Czasem pojawia się ich trochę więcej, co powoduje, że komentatorzy dzielą się na dwa obozy i dochodzi do klasycznych flame wars. Guru dzielimy na stałych (tzw. Guru zewnętrzny, zwykle przywódca korporacji, która przekonała do siebie użytkowników bądź to fajnym dizajnem lub elitarnością braku UI, bądź też zawładnęła przez najazd na komputery i już pozostała jako guru z czystego przyzwyczajenia) bądź też czasowych (walnął fajne motto, które akurat może przyświecać grupie wyznawców w konkretnej wojnie). Bezsprzecznie największym atutem Guru jest posiadanie grupy -> Wyznawców Jedynej Słusznej Idei, dzięki którym ma on szanse zaistnieć trochę dłużej z perspektywą (odległą) zagrożenia -> Adminowi.

Często mylony z: Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, Admin, Hipster, Nerd

Zerg Rush – wyjątkowo irytujący użytkownicy, klasyfikowani bardziej w kategorii użyszkodników niż userów właściwych. Zerg Rush ma zwyczaj urządzać wojnę dla wojny – nie chodzi o walkę merytoryczną, tylko o czystą chryję dla chryi. Zerg Rush uparcie będzie dążył do anonimowego (co różni go m.in. od -> Hipstera) zaspamowania artykułu komentarzami niewiele wnoszącymi do samej dyskusji. Przyjęło się sądzić, że Zerg Rush tak naprawdę jest spambotem, jednakże ze względu na brak zaawansowanych semantycznie wypowiedzeń, prawdopodobnie są to użytkownicy mający ochotę zaistnieć dla zasady. Zerg Rush, jako istota społeczna, niechętnie odłącza się od stada i jako taka migruje w pojedynkę tylko w przypadku Bananowej Wojny, która to zmusza go do opuszczenia dotychczasowych towarzyszy. Ze względu na silną umiejętność adaptacji oraz infekcji zaleca się stosowanie muchozolu oraz ekipy -> Marines.

Często mylony z: Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, Blachara, Hipster

Hipster – Hipster jest zasadniczo tak alternatywny, że wpada w mainstream. Jeżeli na rynku pojawi się iPad 14 albo Samsung Galaxy SXL, to można mieć pewność, że albo oleje produkt (stwierdzając, że „to jabłko już dawno robaki zeżarły” albo że „nie używa produktów kartelu samsungo-androidzkiego”), albo też będzie jedną z pierwszych osób, które dokonają jailbreaku i próby rootowania innego (najlepiej opensource’owego) systemu na urządzeniu. Przeciwnie do -> Nerda, Hipster dokona tego chwalebnego czynu w walce z mainstreamem tylko za pomocą porad z ogólnodostępnych forów internetowych oraz stron takich jak hackingforbeginners.comorg (com było zbyt popularne). Nawiasem mówiąc, hipsterzy są zwykle celem wszelkich startupów, bo ich twórcy doskonale wiedzą, że nie mają co liczyć na -> Wyznawców Jedynej Słusznej Idei. Nie zmienia to faktu, że Hipster próbuje czasem nadać nawet poziom dyskusji oraz rzadko kiedy pisze niezalogowany. W końcu trzeba pokazać klasę.

Często mylony z: Zerg Rush, Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, Grammar Nazi, Nerd

Blachara – Blachary, wbrew nazwie, są tak rodzaju męskiego jak i żeńskiego. Cechuje je przede wszystkim odpadnięcie już przy pierwszych dwóch akapitach (ze względu na zbyt dużą objętość tekstu) (a zatem prawdopodobnie Blachara już nie czyta o sobie) – Internet bowiem jest do przechowywania obrazków, a nie do publikacji sterty tekstu. Skrajnym brakiem profesjonalizmu ze strony autorów, według Blachary, jest kompletny brak jakiejkolwiek oprawy graficznej. W związku z tym braki argumentów Blachara nadrabia stwierdzeniami, że tekst jest zbyt długi i nudny. Oraz mętny i nielogiczny. Paradoksalnie Blachara przychodzi w ten sposób w sukurs -> Grammar Nazi oraz -> Nerdowi, którzy to uprawiają nawet konstruktywną krytykę. Niemniej jednak Blachara jest pokłosiem -> 4Chanowca, od którego różni się tym, że nie spamuje aktywnie i nie tworzy „kontrkultury internetowej”, a jedynie jest retweetuje, rebloguje i repostuje.

Często mylona z: Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, 4Chanowiec, Zerg Rush


Grammar Nazi – podobnie jak w przypadku -> Blachary, -> Zerg Rusha i -> 4Chanowca, dla Grammar Nazi treść wpisu jest kwestią drugorzędną. Bardziej interesujące są wpadki językowe autora, które to Grammar Nazi tropi z morderczą konsekwencją wyposzczonego rottweilera. Każdy błąd przesądza o niekompetencji osoby, która popełniła artykuł. Do koronnych dowodów zaliczają się: pisanie „nie” razem z czasownikami, zdania podrzędne (kto w tych czasach takie skomplikowane struktury by czytał?) oraz wszelkiej maści ortografy. Grammar Nazi zwykle jest polonistą na bezrobociu, który w ten sposób mści się na informatykach, albo też klasycznym przykładem pozbawionego argumentów -> Wyznawcy Jedynej Słusznej Idei.

Często mylony z: Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, Guru, Hipster

4Chanowiec – wyjątkowo irytujące i wredne stworzenie, podpierające swoje komentarze różnej maści grafikami (najlepiej z serwera wspomnianego 4Chana albo z czegoś, co żre transfer jak Obeliks dziki, np. Pudelka lub soup.io). No właśnie – dla niego istotą nie jest wpis na blogu, ale komentarze. Artykuł mógłby nie istnieć, a i tak impreza by trwała. 4Chanowiec zazwyczaj mylony jest ze spambotem, jednakże w przeciwieństwie do niego nie strzela linkami na oślep i zwykle pełni rolę Wujka Mistrza Ciętej Riposty.

Często mylony z: Blacharą, Zerg Rushem

Nerd – zwany (błędnie) również Geekiem (choć Grammar Nazi natychmiast by wskazał różnicę) oraz Ciocią Wiki i Wujkiem Google, uprawia krytykę w sposób skrajnie merytoryczny. Interpunkcja to dla niego sprawa drugorzędna, zaś im mniej grafik na stronie tym lepiej. Od Wyznawcy Jedynej Słusznej Idei różni się przede wszystkim olaniem kwestii marki i skupia się na najlepszych rozwiązaniach dla swojego komputera. Zwany jest popularnie również CyberCthulhu, gdyż dyskusje z nim kończą się albo cmentarzem albo domem wariatów. Z nerdem nikt jeszcze nie wygrał (oprócz drugiego nerda, ale ten nie był lepszy, tylko miał bardziej zaawansowane argumenty). Geek, jako podtyp nerda, nie kończy w roli -> Wyznawcy Jedynie Słusznej Idei tylko i wyłącznie dlatego, że rzuca się na każdą nowinkę (markę traktując jako sprawę drugorzędną), natomiast przyklejając się do jednego rozwiązania raczej go nie porzuca. Co najwyżej zaczyna uprawiać flame wars z Wyznawcami. Hipsterami nie są tylko dlatego, że nie obchodzi ich to, ile osób ma dane urządzenie/konto na konkretnym portalu. Pierwsi przeszli do Google+, ostatni opuszczą Facebooka.

Często mylony z: Grammar Nazi, Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, Guru, Hipster

Marine – czyli po prostu moderator/wiceadmin/autor. Marine ma o tyle nieszczęśliwe zadanie, że zwykle idzie albo rozpoznawać teren, albo też po prostu kończy jako mięso armatnie we flame wars. Co bardziej doświadczeni Marines po prostu unikają jak ognia istoty trollujące, czekając aż burza przycichnie i będą mogli puścić kolejny wpis z nadzieją, że tym razem na 10 komentarzy co najmniej 2 będą pozytywne. Cechą charakterystyczną Marines jest umiejętne posługiwanie się bronią na równi z -> Grammar Nazi oraz -> Hipsterem. Do momentu, w którym nie trafi na -> Nerda.

Często mylony z: Admin, Wyznawca Jedynej Słusznej Idei, Guru, Nerd

…i na deser:

Admin – chyba najbardziej rozdarty z użytkowników w całej blogosferze. Z jednej strony cieszy się, że jego serwis rośnie w czytelników, z drugiej zaś – zgrzyta zębami patrząc na niektóre reakcje oraz próbując sztorcować co mniej posłusznych -> Marines. Zasadniczo dusza-człowiek, z zastrzeżeniem, że jeśli wdepnie mu się na odcisk, to lepiej się pakować i uciekać na Kajmany. Wyjątkowo dziwna mieszanka -> Nerda, -> Wyznawcy Jedynej Słusznej Idei (która mu przyświecała przy tworzeniu serwisu, aktualnie toczy wojnę z nimi i z -> Guru), nieznosząca -> Zerg Rushów oraz -> 4Chanowców (którzy zużywają miesięczny transfer). Dwoi się i troi, żeby cokolwiek wyszło, co czasem kończy się w ten sposób.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst