Tech

Nie pozwolą Google'owi przejąć AdMob

BusinessWeek” twierdzi, że amerykański urząd antymonopolowy nie pozwoli na przejęcie największego dostawcy na rynku reklamy mobilnej AdMob przez giganta internetowej reklamy Google’a. Jeśli tak się stanie, to priorytety Google’a na 2010 r. legną w gruzach, a Apple zyska kolejne miesiące przewagi.

„BusinessWeek” (jedno z najbardziej szanowanych mediów biznesowych świata; żadni plotkarze) dotarł do trzech osób, według których Federal Trade Commission (odpowiednik polskiego UOKiK) przygotowuje antymonopolowy pozew przeciwko przejęciu AdMob przez Googe’a. Główny powód wątpliwości FTC to możliwe zmniejszenie konkurencji na rynku reklamy na urządzeniach mobilnych. Przejęcie AdMob przez Google’a uczyniłoby tego drugiego największym graczem na rynku mobilnej reklamy z udziałami przekraczającymi 21%.

O co to tyle zachodu, można by zapytać? W końcu rynek reklamy mobilnej generujący nie więcej niż 300 mln dolarów rocznie to nic w porównaniu z 25 mld dol. rynku reklamy w internecie „stacjonarnym”. Wszyscy możni tego świata zdają sobie jednak sprawę z tego, że rozwój rynku reklamy leży właśnie w urządzeniach mobilnych, które mają zdecydowanie więcej atrybutów (głównie związanych z geolokalizacją) niż reklama w internecie stacjonarnym. Rynek reklamy mobilnej podwaja się z roku na rok, a Google uznał reklamę mobilną za jedno z dwóch głównych priorytetów na 2010 rok, obok reklamy wizualnej (zamiast tekstowej). Przejęcie AdMob miało stanowić przyczółek do kolejnych projektów Google’a. 750 mln, które Google zaoferował za AdMob (ponoć po zażartej walce z Apple’m) to sporo ponad standardy rynkowe, bo wykraczały ponad wartość rocznych obrotów firmy.

Wydawało się, że na ociągających się oficjeli z FTC pozytywnie dla Google’a powinien zadziałać debiut iAd – oferty reklamy mobilnej Apple’a. Po tym, jak Steve Jobs przegrał batalię o przejęcie AdMob z Google’m, kupił głównego konkurenta AdMob – Quattro Wireless. To właśnie na bazie know-how przejętego podmiotu przygotowano ofertę reklamy mobilnej, którą Apple traktuje dość priorytetowo. Jeśli rzeczywiście Google nie pozwoli się przejąć AdMob, to Apple zyska kolejne punkty przewagi na nowym dynamicznie rozwijającym się rynku i marketerzy, którzy zastanawiali się nad horrendalnymi cenami Apple’a w iAd, nie będą teraz mieli znaków zapytania.

Jeśli Google nie przejmie AdMob padnie ofiarą swojej wielkości. Może się okazać, że nie kary, jakie urzędy na całym świecie nakładają na Microsoft, lecz właśnie blokowanie nowych inwestycji przyhamuje rozwój Google’a. Skorzystać na tym może głównie Apple, które w charakterze swojego biznesu nie ma ciągów na dominację nad całym rynkiem. Bardziej zależy firmie na optymalizacji kontroli własnych platform.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst