Gdy Justin Timberlake bierze się za serwis społecznościowy, czyli MySpace w końcu ma plan
W sieci każdy serwis ma swoją żywotność – po wielkim wybuchu popularności naturalną koleją rzeczy jest pojawienie się klonów i ulepszonych naśladowców, a potem powolna agonia. Przynajmniej takie zasady panowały do czasów nastania Ery Facebooka. Jednym z najmocniejszych przykładów był MySpace – serwis, który w pewnym momencie szturmem wdarł się na rynek, by potem równie szybko stracić na znaczeniu. Mimo tego MySpace ma kilka atutów, które postanowiono teraz wykorzystać i zmienić serwis w “numer jeden dla muzycznych społeczności online”. Chociaż pomysł jest dobry, to jest już trochę za późno jakieś 2 lata.
Justin Timberlake zrobi z MySpace coś na wzór X-Factor w sieci?
Ciekawe wieści płyną od nowych właścicieli serwisu MySpace, czyli Specific Media i bożyszcza nastolatek Justina Timberlake’a. Jeśli wczytamy się w wywiad z menedżerem Timberlake’a w „The Hollywood Reporter”, to przeczytamy m.in. takie zdanie…:
MySpace nie miał szczęścia do właścicieli – to już było właściwie wiadomo od dawna. Portal od ładnych paru lat staczał się w dół po równi pochyłej i nawet wydanie 5 lat temu 580 mln dolarów przez Ruperta Murdocha nic nie pomogło. Powodów było kilka: nikt nie miał pomysłu na rozwój serwisu, gdzieś się zgubił pierwotny duch portalu dla muzyków i, wreszcie, strona utonęła w megabajtach śmieci w postaci reklam i im podobnych. MySpace zaczął umierać, a jego miejsce zajął Facebook.
Twórcy Instagramu planują wypuścić wersję aplikacji również na Androida. Gdy już wyjdzie okaże się, czy zdobędzie tak wielką popularność jak na iPhone?ie, pewnie tak. W obecnych warunkach coraz więcej osób ma potrzebę chociaż częściowego korzystania z dróg wyrazu, które wcześniej były zarezerwowane dla profesjonalistów. Dzięki takim aplikacjom jak Instagram, internetowi i taniemu sprzętowi przeciętny człowiek stał się nie tylko odbiorcą, ale też dostawcą treści.
Informacja o integracji pomiędzy Facebookiem a MySpace nie może być odbierana inaczej niż jako triumf tego pierwszego nad drugim. MySpace – serwis, który był wielkim sukcesem od początku działalności – wydawał się niezagrożony na pozycji lidera serwisów społecznościowych w internecie. Popełnił jednak kilka istotnych błędów, za które płaci teraz ścisłą integracją z Facebookiem w celu przetrwania.