REKLAMA

Ważna zmiana w Google. Sam ustawisz, co chcesz widzieć częściej

Google oficjalnie udostępnił w Polsce funkcję preferowanych źródeł w wyszukiwarce - narzędzie, które pozwala użytkownikom wskazać serwisy, z których chcą widzieć więcej treści w wynikach.

Wyszukiwarka Google preferowane źródła
REKLAMA

Google twierdzi, że chodzi o „większą kontrolę nad wynikami”. W praktyce oznacza to, że jeśli często czytasz konkretne portale - na przykład Spider’s Web - możesz sprawić, by ich materiały pojawiały się częściej w sekcjach takich jak „Najważniejsze artykuły” lub „Z Twoich źródeł”. Funkcja była testowana od czerwca w ramach Google Labs, a teraz trafia do szerokiej publiczności.

Google od lat balansuje między personalizacją a neutralnością wyników. Tym razem oddaje użytkownikowi narzędzie, które faktycznie zmienia ranking - i to w sposób trwały, bo preferencje zapisują się na Koncie Google i działają niezależnie od urządzenia.

REKLAMA

Czytaj też:

Instrukcja: jak dodać Spider’s Web i inne witryny do preferowanych źródeł Google

Mechanizm jest prosty: wyszukujesz dowolny temat, a następnie możesz dodać źródło, które chcesz, by było promowane. Wpisujesz nazwę strony, potwierdzasz - i gotowe. Po odświeżeniu wyników treści z wybranego serwisu zaczynają pojawiać się wyżej i częściej.  To szczególnie przydatne dla osób, które mają swoje stałe zestawy portali - technologicznych, finansowych, sportowych czy lokalnych - i chcą, by Google traktował je priorytetowo.

  1. Wejdź na Google i wyszukaj dowolny temat, np. „najlepsze telefony 2026”.
  2. W wynikach wyszukiwania znajdź sekcję „Najważniejsze artykuły” i wciśnij ten guzik z gwiazdką. Google udostępnia ją kontekstowo przy wybranych wynikach.
  3. Po kliknięciu w pole tekstowe wpisz nazwę serwisu: „Spider’s Web”.
  4. Zatwierdź wybór - Google zapisze go na twoim koncie.
  5. Odśwież wyniki wyszukiwania - treści z SW zaczną pojawiać się częściej na górze interfejsu.
Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
Dodawanie witryn do preferowanych źródeł Google
Dodawanie witryn do preferowanych źródeł Google
REKLAMA

To wszystko. Nie trzeba grzebać w ustawieniach, nie trzeba przekopywać się przez panele konfiguracyjne. Trudno to nazwać rewolucją. Ale to jedna z tych funkcji, które po kilku dniach używania wydają się oczywiste - i trudno zrozumieć, dlaczego nie było jej wcześniej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-30T13:18:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T13:12:32+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T12:26:20+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T11:20:02+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T09:55:57+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T07:53:40+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA