REKLAMA

mSzyfr to polski niszczyciel WhatsAppa. Wiemy, kiedy zadebiutuje

mSzyfr, czyli polski komunikator dla administracji i służb, jest już testowany przez około tysiąc osób. Resort chce pokazać go jeszcze w kwietniu.

Państwo buduje własny komunikator. mSzyfr ma ruszyć jeszcze w kwietniu
REKLAMA

Państwo stanowczo domaga się pełnej, cyfrowej suwerenności. Odpowiedzią na tę krytyczną potrzebę jest mSzyfr – autorski, rządowy komunikator stworzony do absolutnie bezpiecznej, szyfrowanej wymiany strategicznych informacji. Narzędzie tworzone wspólnymi siłami przez Ministerstwo Cyfryzacji oraz NASK przechodzi właśnie twardy chrzest bojowy.

REKLAMA

W zamkniętym, rygorystycznym programie pilotażowym aplikację testuje obecnie około tysiąca starannie wyselekcjonowanych użytkowników z administracji rządowej, policji i służb specjalnych. Resort oficjalnie zapowiada, że jeśli ta finałowa faza testów operacyjnych przebiegnie bez zakłóceń, to ściśle tajne dotąd narzędzie ostatecznie ujrzy światło dzienne jeszcze w kwietniu.

Trwają testy na grupie około tysiąca osób z administracji rządowej, służb, policji. Myślę, że do końca miesiąca będziemy w stanie pokazać komunikator światu – poinformował Olszewski.

Najpierw administracja i służby, później być może wersja dla obywateli

Na początku mSzyfr ma być przeznaczony dla administracji rządowej i samorządowej oraz dla wybranych podmiotów krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Chodzi przede wszystkim o instytucje, które będą figurować w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych albo które minister cyfryzacji wskaże jako istotne dla bezpieczeństwa państwa.

To jednak nie musi być koniec ambicji projektu. Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski zasugerował, że w przyszłości mogłaby powstać osobna wersja podobnego rozwiązania przeznaczona do szerszego, komercyjnego lub obywatelskiego wykorzystania. Na razie to tylko zapowiedź, ale pokazuje, że rząd patrzy na mSzyfr nie wyłącznie jako na narzędzie urzędowe, lecz także jako potencjalną bazę pod większy ekosystem bezpiecznej komunikacji.

Nie wykluczam, że docelowo stworzymy inną aplikację, która będzie jakby powieleniem mSzyfru, ale dla zastosowania komercyjnego, dla obywateli – dodał Olszewski

Resort stawia na pełną suwerenność technologiczną

Fundamentem tego projektu jest bezkompromisowa deklaracja o jego całkowitej, twardej niezależności. Jak podkreśla resort, mSzyfr ma być w stu procentach oparty na rodzimych rozwiązaniach. To w pełni polski kod źródłowy, krajowa infrastruktura serwerowa i absolutny brak jakichkolwiek zewnętrznych, podatnych na wpływy komponentów. Mówimy tu więc o wykuwaniu narzędzia, które raz na zawsze przetnie pępowinę łączącą nas z zagranicznymi dostawcami i ostatecznie uniezależni kluczową komunikację państwa od kaprysów obcych gigantów technologicznych.

To ważne z politycznego punktu widzenia. Administracja publiczna coraz częściej operuje na wrażliwych danych, a komunikacja między urzędami, służbami i instytucjami infrastruktury krytycznej staje się jednym z istotniejszych obszarów odporności państwa. mSzyfr ma być odpowiedzią właśnie na tę potrzebę.

Co ma potrafić mSzyfr?

Zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Cyfryzacji komunikator ma zapewniać szyfrowanie end-to-end, czyli takie, w którym dostęp do treści wiadomości ma wyłącznie nadawca i odbiorca. Ochrona ma obejmować nie tylko wiadomości tekstowe, ale też wiadomości głosowe, połączenia audio i wideo, przesyłane pliki oraz metadane.

Metadane potrafią powiedzieć bardzo dużo o samej komunikacji, nawet jeśli treść wiadomości pozostaje zaszyfrowana. Jeśli deklaracje resortu przełożą się na rzeczywiste działanie systemu, mSzyfr ma być czymś więcej niż zwykłym czatem dla urzędników. Ma stać się narzędziem budowanym od początku z myślą o bezpiecznej komunikacji instytucjonalnej.

Przeczytaj także:

Na dziś nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądało wdrożenie, jakie funkcje pojawią się w pierwszej wersji i jak szybko komunikator zacznie być szerzej używany w administracji. Nie znamy też skali dalszych planów wobec wersji dla obywateli czy sektora komercyjnego. Wiadomo jednak, że państwo po raz pierwszy od dawna próbuje zbudować własne, krajowe narzędzie komunikacyjne o tak wyraźnie określonym przeznaczeniu.

REKLAMA

*Źródło grafiki wprowadzającej: icons8.com, Canva Pro, Ministerstwo Cyfryzacji

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-20T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T09:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T08:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T07:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T06:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T17:27:52+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA