Polacy nie rzucili się na karty eSIM. Minęło 7 lat i jest kiepsko
eSIM w Polsce rozwija się wolniej, niż zakładali operatorzy kilka lat temu. Choć sprzedaż rośnie, liczba aktywnych wirtualnych kart nadal stanowi niewielki ułamek rynku.

eSIM zadebiutował w Polsce nieco ponad 7 lat temu, co wydaje się wystarczającym czasem by technologia zdominowała smartfony Polaków. Jak jest w praktyce?
eSIM to marginalna część wszystkich aktywnych kart SIM w Polsce
Dane zebrane i opracowane przez Parkiet pokazują, że mimo upływu czasu i szerokiej dostępności usługi u wszystkich operatorów, wirtualne karty SIM pozostają rozwiązaniem niszowym. Jednocześnie ich liczba systematycznie rośnie, wpisując się w ogólny trend zwiększającej się liczby kart SIM w Polsce.
Na koniec 2025 roku w Polsce działało około 68 mln kart SIM, czyli niemal dwie na statystycznego mieszkańca kraju. W samym tylko 2025 roku ich liczba wzrosła o 4 mln. Za część tego wzrostu odpowiadają urządzenia korzystające z eSIM - zarówno smartfony, jak i smartwatche czy sprzęt IoT.
Najbardziej konkretne dane ujawnia Orange Polska. Operator przekazał, że w jego sieci działa obecnie około 1,4 mln kart eSIM. Zdecydowana większość, ponad 1,3 mln, przypada na klientów abonamentowych, a około 100 tys. korzysta z eSIM w ofertach prepaid. Statystyki obejmują również użytkowników usługi Flex.
Z kolei T-Mobile Polska podaje, że w jego sieci funkcjonuje około 220 tys. abonamentowych kart eSIM. Operator umożliwia także korzystanie z eSIM w ofertach na kartę, choć nie ujawnia szczegółowych danych dla tego segmentu. Pozostali duzi gracze - Play oraz Plus - nie publikują statystyk dotyczących eSIM.
Na podstawie dostępnych informacji Parkiet oszacował, że łączna liczba aktywnych eSIM w Polsce sięga maksymalnie około 4 mln.
Na tle całego rynku to wciąż niewielki udział. Dla porównania, Orange obsługuje ponad 20,1 mln kart SIM, a T-Mobile ponad 13,5 mln. Oznacza to, że eSIM stanowi jedynie ułamek wszystkich aktywnych kart w sieciach komórkowych.
Częściowo obraz rynku uzupełniają dane od operatorów wirtualnych. W Mobile Vikings udział eSIM w sprzedaży nowych kart i przeniesień numerów wyraźnie rośnie. Jak wskazuje Tomasz Tołłoczko, dyrektor marketingu i sprzedaży VikingCo Poland, w 2026 roku już ponad 40 proc. sprzedawanych kart stanowią eSIM, podczas gdy średnia dla 2025 roku była bliższa 30 proc.
Tołłoczko zwraca też uwagę na sposób korzystania z tej technologii. Jak podkreśla, niemal połowa użytkowników traktuje eSIM jako rozwiązanie tymczasowe - wykorzystywane np. do obsługi jednorazowych transakcji, sprzedaży nieruchomości czy jako dodatkowy numer na krótki okres.
Mimo rosnącej sprzedaży i dostępności technologii, adopcja eSIM wśród użytkowników indywidualnych nadal napotyka bariery. Jedną z nich jest ograniczona kompatybilność urządzeń – nie wszystkie smartfony obsługują eSIM. Drugą pozostaje czynnik użytkownika: część klientów unika rozwiązań, które wydają się mniej namacalne lub trudniejsze do kontrolowania niż fizyczna karta SIM.
Globalne prognozy pozostają jednak jednoznaczne. Według danych Juniper Research w 2025 roku na świecie działało około 1,2 mld urządzeń z eSIM, a do 2030 roku liczba ta ma wzrosnąć czterokrotnie. Wzrost ma być napędzany m.in. przez rozwój rynku chińskiego.
Może zainteresować cię także:
Zdjęcie główne: wisely / Shutterstock



















