Progi, dywany i lustra mu nie straszne. Roborock Saros 20 - test

Lokowanie produktu: Roborock

Szukasz robota sprzątającego i nie chcesz iść na żadne kompromisy? Masz w domu masę progów lub dywany z długim włosiem? No to sprawdź, co potrafi najnowszy Roborock Saros 20. Ten odkurzacz automatyczny zmienia reguły gry.

roborock saros 20 robot sprzatajacy

Roboty sprzątające wjechały pod strzechy lata temu, ale nawet dziś są jedną z najprężniej rozwijających się kategorii spośród całej elektroniki użytkowej. Nowe modele przesuwają granice tego, co możliwe do zautomatyzowania, a najnowszy odkurzacz automatyczny marki Roborock jest tego najlepszym przykładem. Saros 20, bo o nim mowa, trafił właśnie do naszej redakcji. Sprawdziliśmy, co potrafi.

Roborock Saros 20 z impetem wjeżdża w 2026 rok.

Odkurzacze automatyczne przyzwyczaiły nas, że utrzymują porządek w domach i mieszkaniach przy minimalnym wkładzie z naszej strony. Ustalamy im harmonogram sprzątania, a potem jeżdżą od pomieszczenia do pomieszczenia, by usuwać kurz, kłaki i inne zanieczyszczenia z dywanów i podłóg, a modele z wyższej półki te ostatnie potrafią w dodatku tę ostatnią mopować.

W przypadku Roborocka Saros 20 nie ma zaś żadnych wątpliwości, że nowy odkurzacz to top topów - od pierwszych chwil po wyjęciu go z pudła. Do tego jeśli zdecydujemy się na model w wersji Complete, to oprócz samego odkurzacza pełnego bajerów i nowej wielofunkcyjnej stacji dokującej Robodock dostaniemy od producenta szereg przydatnych akcesoriów.

Roborock Saros 20 jest niezwykle eleganckim sprzętem

Samo urządzenie jest niezwykle eleganckie za sprawą czarnej, błyszczącej obudowy - zarówno w przypadku samego robota, jak i dołączonej do zestawu stacji dokującej. To nie jest urządzenie, przy którym od razu będziemy kombinować, żeby upchnąć je gdzieś w szafie, tylko sprzęt, który bez problemu może stać na widoku (czy to w łazience, czy to w centralnym punkcie salonu).

Jak sobie radzi Roborock Saros 20 w praktyce?

Jeśli chodzi o realizację tego podstawowego zadania, którym jest sprzątanie podłóg, to powiem krótko: nie mam żadnych uwag. Roboty sprzątające konfiguruję tak, aby ruszały do pracy jeszcze zanim wstanę, a do sypialni wjeżdżały dopiero, jak się obudzę. Dzięki temu co rano, gdy idę do kuchni zrobić sobie kawę, podłogi są już odkurzone i umyte, a po kurzu i kocich kłakach nie ma śladu.

Za usuwanie zanieczyszczeń w Sarosie 20 odpowiada silnik o nazwie HyperForce, którego moc ssania to aż 36 tys. Pa, a to o połowę więcej niż w przypadku Sarosa 10 i o rząd wielkości więcej niż w przypadku topowych robotów sprzed kilku lat. Nie tylko zbiera wszelkie drobiny kurzu z powierzchni, po której jedzie, ale potrafi też usunąć brud z luk w twardych podłogach.

Galeria: 5 zdjęć
Roborock Saros 20 w praktyce
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

W usuwaniu z otoczenia kłaków pomaga natomiast podwójna gumowa szczotka główna z włosiem o nazwie DuoDivide. Każda ze składających się na nią pojedynczych szczotek - w kolorach czarnym i czerwonym - kieruje włosy do środka, a do tego obracają się one z różnią prędkością, co splątane włosy odrywa. Dzięki temu splątane włosy są odrywane, a następnie kierowane do pojemnika na brud.

Do tego na wyposażeniu mamy również szczotkę boczną o nazwie FlexiArm, dzięki której Saros 20 radzi sobie ze sprzątaniem nie tylko na środku pomieszczenia, ale też w narożnikach. Ma ona nietypowy kształt asymetrycznego spiralnego łuku. Jej zadaniem jest zagarnie nieczystości w stronę pojemnika. Sprytna gumowa przegródka blokuje w jej przypadku włosy, aby nie owijały się dookoła niej.

Roborock Saros 20 kontra dywany

Sprzątanie podłóg to jedno, ale Roborock Saros 20 może wjeżdżać również na dywany i usuwać brud z nich, z czym radzi sobie nawet lepiej, niż się spodziewałem. Sam mam w mieszkaniu co prawda tylko jeden, w okolicach kanapy, ale ma on fragmenty z bardzo długim włosiem. Jakby tego było mało, na tym dywanie stoją dwa stoliczki, oba z nóżkami nachylonymi pod kątem do środka.

Roborock Saros 20 przed wjazdem na dywan unosi podwozie

Roboty sprzątające, przede wszystkim z tych niższych półek cenowych, potrafią między tymi nogami utknąć - wjeżdżają między nie i się klinują. Ten nieszczęsny dywan jest z kolei biały, a z doświadczenia niestety już wiem, że jeśli tylko taki zblokowany robot będzie próbował jeździć w miejscu tymi swoimi czarnymi gumowymi kółkami, to zaowocuje to trudnymi do usunięcia śladami…

Mimo to, aby porządnie przetestować nowy sprzęt, pozwoliłem nowemu odkurzaczowi od Roborocka na ten swój problematyczny dywan wjeżdżać - bo sprzętom tej marki, których testowałem już bez liku, ufam. Po testach mogę zaś potwierdzić, że jak na urządzenie z kategorii premium przystało, Saros 20 poradził sobie ze odkurzaniem tego dywanu bez problemu - szkód bynajmniej nie narobił.

Producent chwali się przy tym, że zdecydował się wyposażyć Sarosa 20 w usprawniony system AdaptiLift Chassis w wersji 3.0. Ten zdecydowanie pomaga podczas pracy na dywanach, gdyż unosi dynamicznie podwozie robota na wysokość do 3 centymetrów, ale to nie koniec jego zalet. Roborock opracował mechanizm, którego zadaniem jest sprawne pokonywanie progów - i to nawet podwójnych.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
Roborock Saros 20 wysuwa dodatkowe kółka
Dzięki nim robot pokonuje wysoki próg

Roborock Saros 20 kontra progi

Sam co prawda w mieszkaniu progów nie mam, ale w ramach testu pozwoliłem robotowi wyjechać na klatkę schodową. Droga na nią prowadzi przez mierzący nieco ponad 4 cm próg, z którym Saros 20 sobie, rzecz jasna, poradził. I nic dziwnego - wedle specyfikacji urządzenie jest w stanie pokonywać progi dwustopniowe o wielkości kolejno do 4,5 cm oraz do 4,3 cm.

W pokonywaniu progów pomagają ramiona wspierające oraz kółka pomocnicze, które są przytwierdzone po bokach do tych kółek głównych. Po napotkaniu wysokiego pojedynczego progu oprogramowanie robota wysyła sygnał do ramion wspierających, aby te obrócił się najpierw zgodnie z ruchem wskazówek zegara, dzięki czemu przód urządzenia się podnosi i rozpoczyna najazd.

Dopiero w chwili, gdy te pomocnicze kółka dotrą do progu, wspomniane ramiona obracają się w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara, unosząc podwozie, a na koniec wracają z kolei do pozycji początkowej. W przypadku progu dwustopniowego dochodzą do tego dodatkowe kroki obracania się - w tę i we w tę. Kółka główne i wielokierunkowe mogą być przy tym unoszone niezależnie od siebie.

Dodatkowe boczne kółka umieszczone są na ramionach

Co niezwykle istotne, Saros 20 z czasem wypracowuje sobie najlepszą możliwą strategię pokonywania każdego konkretnego progu na bazie dotychczasowych przejazdów. Oprogramowanie to wszystko zapamiętuje na przyszłość. Możliwość sprawnego przejeżdżania przez progi dla osób, które takowych mają w domu wiele, to jeden z powodów, by rozważyć zakup właśnie tego modelu.

Roborock Saros 20 kontra meble

Saros 20 ma przy tym naprawdę smukłą konstrukcję, co w robocie sprzątającym, o czym nie każdy może sobie zdawać sprawę, jest jednym z kluczowych parametrów. W przypadku nowego modelu mamy do czynienia z obudową o wysokości jedynie 7,98 cm, a do tego robot potrafi się „wcisnąć” w przestrzeń o wysokości zaledwie 7,95 cm. Dzięki temu może sprzątać pod naprawdę nisko „zawieszonymi” meblami.

Dzięki temu, w praktyce, bez problemu sprząta u mnie przestrzeń przy szafie - zaraz pod wystającymi nieco drzwiczkami, o szafce RTV nie wspominając. Co przy tym istotne, mowa tutaj o wysokości całkowitej, a nie mierzonej jedynie do krawędzi. Wiele robotów ma wystające na stałe takie ogromne głowice, przez które mogą się blokować po wjechaniu w tego typu trudno dostępne miejsca.

Niski profil robota Saros 20 pozwala mu wjechać pod meble o prześwicie zaledwie 7,95 cm

Roborock Saros 20, którego wymiary zewnętrzne to z kolei 35,3 cm na 35 cm (można więc łatwo zmierzyć przed zakupem, czy zmieści się na przykład pomiędzy nogami naszych krzeseł), ma wszystkie czujniki umieszczone na bokach. Mamy tu dwa moduły Spot z przodu i z tyłu, a także moduł Flood umieszczony z przodu, a każdy z nich pole widzenia w poziomie w zakresie niemal 100 stopni.

Nadajniki i odbiorniki podczerwieni, czyli tzw. LiDAR, umieszczone w obudowie robota są przy tym niezwykle istotne, bo to dzięki nim, a także umieszczonej centralnie kamerze optycznej RGB, robot sprawnie nawiguje po mieszkaniu. Pieczę nad tym trzyma, również usprawniony, system nawigacyjny StarSight 2.0, a Saros 20 jako w pierwszy w branży wyposażony został z przodu w dwa nadajniki.

Z tyłu mamy z kolei jeden nadajnik, do tego dostaliśmy po odbiorniku po obu stronach. Uzupełniają to technologia 3D Time-of-Flight, mechanizm omijania przeszkód bocznych VertiBeam oraz technologia DirTect do wykrywania poziomu zabrudzenia. Dzięki temu wszystkiemu Saros 20 sprawnie przemieszcza z miejsca na miejsce, a do tego automatycznie omija przeszkody - w tym miski z karmą.

Roborock Saros 20 skanuje pomieszczenie podczas pracy

Nikomu, kto chociaż raz widział podłogę po przejeździe robota bez systemu wykrywania przeszkód przez miskę z jedzeniem dla zwierzaka, nie trzeba tłumaczyć, że wykrywanie przeszkód jest kluczowe. Saros 20 omija przy tym naprawdę małe obiekty, bo nawet takie o 2 x 2 cm (o tych większych, takich jak na przykład przechadzający się po mieszkaniu kot albo pies, nie wspominając).

Roborock Saros 20 kontra lustra

W przypadku robotów sprzątających z systemem LiDAR czasem pojawia się problem, jeśli mamy gdzieś zamontowane lustra od sufitu do podłogi. Robot sprzątający może uznać je za dodatkowe pomieszczenia - z czym sam się mierzę na korytarzu, gdyż odbijający światło materiał zamontowano na drzwiach do mojej szafy. Na szczęście Roborock pozwala problem z taką Narnią szybko rozwiązać.

Po jednorazowym przejeździe po mieszkaniu w celu zmapowania pomieszczenia wystarczy wejść w pełnej różnych przydatnych funkcji i w pełni przetłumaczonej na język polski aplikacji Roborock do panelu edycji mapy. To tam możemy zaznaczyć, aby część mapy została przed robotem trwale ukryta, co de facto usuwa pomieszczenie-widmo, które nie będzie już więcej brane pod uwagę.

Galeria: 1 zdjęcie
Galeria zdjęć
Saros 20 precyzyjnie mapuje mieszkanie dzięki zaawansowanym czujnikom

Jeśli o aplikacji już zaś mowa, to niezwykle sobie cenię funkcję Roborock SmarPlan 3.0. Z jednej strony Sarosa 20 można w niemal dowolnym stopniu konfigurować, aby intensywność procesu sprzątania odpowiadała naszym potrzebom - zmodyfikujemy w razie potrzeby liczbę i typ przejazdów dla każdej pory dnia i pomieszczenia osobno - a z drugiej możemy zdać się na automat.

W przypadku trybu SmartPlan 3.0 urządzenie samo decyduje, w tym na podstawie danych historycznych, które z pomieszczeń powinno sprzątnąć, w jakiej kolejności i z jaką intensywnością. Do tego Saros 20 automatycznie zmniejsza moc i redukuje hałas w godzinach oznaczonych jako „Nie przeszkadzać”, a z doświadczenia wiem, że sprawdza się to super - urządzenie mnie nie budzi.

Wisienką na torcie są dodatkowe funkcje aplikacji Roborock kierowane do właścicieli zwierzaków. Saros 20 nie tylko potrafi robić im automatycznie zdjęcia, które potem możemy przeglądać, ale możemy go nawet uruchomić zdalnie i polecić mu odszukanie naszego pupila - z czego sam często korzystam, zwłaszcza jeśli zatęsknię za swoimi kociakami podczas wyjazdu służbowego.

W aplikacji Roborock możemy aktywować funkcję szukania zwierząt

Roborock Saros 20 - stacja dokująca

Niezwykle istotnym elementem zestawu sprzedażowego jest stacja dokująca, którą w pudle znajdziemy obok odkurzacza o nazwie RoboDock. Nie tylko wygląda elegancko, ale ma wszystko, czego byśmy po takowej oczekiwali. Jeszcze kilka lat temu takie akcesoria służyły jedynie do doładowywania akumulatora w robocie po zakończonej pracy, ale dzisiaj ich możliwości są znacznie, znacznie większe.

Pod zdejmowaną pokrywą przednią przyczepianą na magnesy znajduje się miejsce na pojemnik z detergentem, który może być dozowany, aby usprawnić proces mopowania oraz worek na kurz. To właśnie do tego worka zasysane są wszelkie nieczystości, jakie robot zebrał w pojemniku podczas pracy. Na górze z kolei znalazły się dwa pojemniki na wodę: czystą oraz brudną.

RoboDock samodzielnie zajmuje się również myciem mopów - i to w naprawdę gorącej wodzie osiągającej temperaturę do 100 stopni Celsjusza, co usuwa z nich te najbardziej uporczywe, tłuste zabrudzenia, które zebrały się na nich podczas pracy. Mopy po myciu są również od razu suszone ciepłym powietrzem, aby nie rozwijały się w nich drobnoustroje oraz aby nie zaczęły brzydko pachnieć.

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
Nowa stacja dokująca Robodock
Są w niej dwa pojemniki na wodę: czystą i brudną
Pojemniki na wodę wyciąga się od góry
Woda służy do mycia podłóg oraz do czyszczenia mopów
Nieczystości trafiają z kolei do worka na kurz
Dzięki temu Roborock Saros 20 jest zawsze gotowy do pracy

Dodam przy tym, że w przypadku robotów niższej klasy, które potrafią mopować podłogi, ale nie myją w stacji dokującej mopów, zwykle z funkcji mycia podłóg rezygnuję. Nakładki w nich bardzo szybko zaczynają brzydko pachnieć, a ich ręczne mycie i suszenie to był przerost formy nad treścią. Roborock Saros 20 takiego problemu bynajmniej nie ma - to sprzęt niemal bezobsługowy.

Roborock zaprojektował również nową tackę czyszczącą, która ma sprawniej namaczać mopy, a dzięki niej nakładki mogą być również automatycznie odczepiane, gdy nie są potrzebne - bo np. Saros 20 podczas kolejnego przejazdu ma zaplanowane jedynie odkurzanie. Stacja ma przy tym wymiary 38,1 x 47,5 x 48,8 cm, więc stosunkowo łatwo wygospodarować na nią miejsce w mieszkaniu.

Roborock Saros 20 - dostępne wersje

W ofercie producenta pojawiły się przy tym de facto dwa modele nowego odkurzacza, którymi są Roborock Saros 20 oraz Roborock Saros 20 Sonic. Jeśli chodzi o ich możliwości w zakresie odkurzania, mamy do dyspozycji to samo, ale które różnią się przede wszystkim technologią mopowania.

Roborock Saros 20 wyposażony został w dwa obrotowe mopy; jeden montowany jest na wysuwanym ramieniu

Testowany przez nas Roborock Saros 20 ma dwa mopy, które obracają się z prędkością 200 obr./min. z kilkoma dodatkowymi funkcjami (w tym regulowanym naciskiem o sile do 13 N oraz inteligentnym wykrywaniem brudu). Takie nakładki w pełni się sprawdzają do gruntownego oraz higienicznego mycia podłóg.

Roborock Saros 20 Sonic ma z kolei jeszcze bardziej zaawansowany system mopowania, który nazywa się VibraRise 5.0, generujący wysokoczęstotliwościowe wibracje soniczne. Element mopujący dociskany jest tu z jeszcze większą siłą, by jeszcze sprawniej usuwać plamy i eliminować ryzyko pojawienia się smug

Warto przy tym zwrócić uwagę na to, że Roborock Saros 20 dostępny będzie w sprzedaży w dwóch wersjach: Standard i Complete. W tym drugim przypadku wraz z robotem otrzymamy dodatkowy zestaw akcesoriów, w tym filtrów, nakładek, worków itd. Zapewni nam to spokój przy eksploatacji na długie miesiące.

Galeria: 4 zdjęcia
Szczotka boczna i główna, mopy, filtry i worki to elementy, które z czasem trzeba wymieniać
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

To zresztą nie koniec dobrych wiadomości. Klienci, którzy zdecydują się na zakup nowego urządzenia marki Roborocka jako pierwsi, w ramach oferty Early Bird dostaną jeszcze więcej dodatków. Są nimi podwójna szczotka główna z pokrywą, dwie zapasowe szczotki boczne, trzy kolejne worki na kurz, dwa filtry i cztery nakładki mopujące.

Roborock Saros 20 - czy warto?

Biorąc pod uwagę wszystko, o czym opowiadałem wyżej, nie pozostaje mi nic innego, jak zakup nowego odkurzacza od Roborock polecić, jeśli szukacie sprzętu z tej naprawdę wysokiej półki. To przemyślane urządzenie, które zdejmie z nas ciężar domowych obowiązków, które wymaga minimalnego wkładu z naszej strony.

Czyste podłogi i dywany witają nas każdego dnia, a naszym zadaniem jest jedynie uzupełnianie oraz opróżnianie co jakiś czas zbiorników na wodę oraz wymiana elementów eksploatacyjnych takich jak szczotki czy worki na kurz. Poza tym po jednorazowej konfiguracji nie musimy się niczym przejmować.

Do tego Saros 20 jest odpowiedzią na potrzeby osób, które do tej pory nie decydowały się na robota sprzątającego, bo obawiały się, że będą musiały go przenosić ręcznie z miejsca na miejsce przez wysokie progi. Dodatkowe kółka boczne raz z ramionami tego typu problemy rozwiązują.

Czytaj inne nasze teksty poświęcone marce Roborock:

Nie bez znaczenia jest przy tym fakt, że Roborock Saros 20, który właśnie wszedł do sprzedaży, wygląda do tego jak na sprzęt z półki premium przystało. Jeszcze więcej informacji na jego temat, w tym o cenach na start, znajdziecie z kolei na stronie internetowej producenta.

Lokowanie produktu: Roborock
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-27T17:12:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T17:01:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T17:00:52+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T15:42:26+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T15:37:22+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T14:59:20+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T13:10:07+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T10:02:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T07:00:00+01:00