Polacy powiedzieli, co myślą o systemie kaucyjnym. "Przymusowa tresura"
System kaucyjny nie zdobył takiego poparcia, jak zakładano przed startem. Najnowszy sondaż pokazuje, że ponad połowa Polaków ocenia jego działanie źle lub bardzo źle.

System kaucyjny miał być jednym z najważniejszych narzędzi poprawy recyklingu w Polsce. Pierwsze miesiące jego działania pokazują jednak, że społeczne nastroje są dalekie od entuzjazmu. Najnowszy sondaż IBRiS przeprowadzony dla „Rzeczpospolitej” wskazuje, że większość Polaków ocenia jego funkcjonowanie negatywnie, a niemal połowa w ogóle z niego nie korzysta.
System kaucyjny rozczarował Polaków. Wykruszają się nawet obrońcy
Badanie przeprowadzono na próbie 1073 osób. Ankietowanych zapytano o ocenę funkcjonowania systemu kaucyjnego dla plastikowych butelek i puszek. Wyniki pokazują wyraźną przewagę opinii krytycznych. Łącznie 50,5 proc. respondentów oceniło system źle lub bardzo źle. Największa grupa - 30,3 proc. - wskazała odpowiedź "źle", a kolejne 20,2 proc. - "bardzo źle". Pozytywne opinie są znacznie rzadsze. 27,6 proc. badanych oceniło system dobrze lub bardzo dobrze, przy czym tylko 4,8 proc. przyznało mu najwyższą ocenę.
Spora część respondentów wciąż nie ma zdania. 19,8 proc. ankietowanych odpowiedziało, że trudno im ocenić działanie systemu, a 2,2 proc. przyznało, że nawet o nim nie słyszało.
"Rz" wskazuje, że wynik badania pokazuje wyraźną zmianę w stosunku do nastrojów sprzed uruchomienia systemu. W badaniu opublikowanym przez Izbę Branży Komunalnej, prowadzonym we wrześniu ubiegłego roku - na krótko przed startem systemu, poparcie dla wprowadzenia kaucji deklarowało prawie 70 proc. ankietowanych Polaków. Jednocześnie IBK alarmowała, że pomimo poparcia dla systemu, "ankietowani mają bardzo niską świadomość, jak będzie funkcjonował mechanizm".
Czytaj też: System kaucyjny - wszystko, co musisz wiedzieć
Z kolei krótko po starcie systemu kaucyjnego w październiku - w badaniu przeprowadzonym przez panel Ariadna na zlecenie Wirtualnej Polski - poparcie dla systemu kaucyjnego spadło do około 60 proc.
Opinie to jedno, ale ile Polaków korzysta z systemu?
Z badania wynika, że 48,1 proc. ankietowanych nigdy nie zwróciło opakowania w ramach systemu kaucyjnego. Kolejne 24,4 proc. robi to rzadko. Zaledwie 21,9 proc. deklaruje, że oddaje butelki lub puszki często. Jednocześnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, docelowo chce, aby do systemu wracało od 90 do 95 proc. opakowań objętych kaucją.
Eksperci cytowani przez "Rz" wskazują, że część konsumentów dopiero uczy się nowych zasad, a sam system znajduje się w okresie przejściowym. W sklepach wciąż można znaleźć produkty wyprodukowane jeszcze przed jego wprowadzeniem, a infrastruktura dopiero się rozbudowuje.
Negatywne nastroje widać także w internecie
Według analizy Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura aż 88 proc. wpisów w mediach społecznościowych dotyczących systemu kaucyjnego ma wydźwięk krytyczny. Internauci w postach i komentarzach najczęściej narzekają na awaryjność i przepełnienie butelkomatów, brak automatów w mniejszych miejscowościach, problemy z odzyskaniem pełnej kaucji oraz konieczność przechowywania niezgniecionych opakowań.
Kolejna grupa komentarzy dotyczy pieniędzy. Część konsumentów obawia się, że system kaucyjny może przełożyć się na wzrost opłat za odbiór odpadów komunalnych albo że kaucja jest w praktyce dodatkowym kosztem. W internecie pojawiają się także relacje o osobach przynoszących do sklepów całe worki opakowań. Jeden z klientów sieci Biedronka miał zwrócić jednorazowo 735 opakowań, otrzymując voucher o wartości 367,50 zł.
"Dominują głosy o charakterze wybitnie negatywnym, koncentrujące się na awaryjności maszyn i braku odpowiedniej infrastruktury w mniejszych miejscowościach. Użytkownicy masowo stosują sarkastyczne określenia typu »uśmiechnięta Polska« lub »państwo z dykty«, sugerując celowe działanie rządu na szkodę obywatela” - stwierdziła Res Futura.
W komentarzach pojawiają się też mocne określenia. Niektórzy użytkownicy internetu opisują system jako formę "przymusowej tresury społeczeństwa" lub sposób na uczynienie z obywateli "darmowych pracowników PSZOK".
Według analityka Res Futury Michała Fedorowicza jest to przykład reformy, która została źle zakomunikowana społeczeństwu. - Jest to wyjątkowo źle sprzedana reforma, uderzająca głównie w mieszkańców dużych miast, którzy deklarowali dotąd postawy proekologiczne. Ich oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością - ocenił w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Ministerstwo Klimatu i Środowiska: system działa
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje jednak, że system spełnia swoją rolę. Według resortu każdego dnia zwracane są setki tysięcy opakowań, a pojedyncze problemy wynikają głównie z kwestii logistycznych. W oficjalnym stanowisku ministerstwo podkreśla, że wprowadzenie systemu to duża zmiana zarówno w organizacji gospodarki odpadami, jak i w codziennych nawykach konsumentów. Dlatego pełnego obrazu skuteczności systemu w praktyce powinniśmy spodziewać się po roku od wejścia go w życie.
Urzędnicy w rozmowie z "Rz" zapowiadają dalsze zwiększanie liczby punktów zbiórki, częstsze opróżnianie automatów oraz działania edukacyjne, które mają poprawić świadomość działania systemu.
Podobnego zdania są operatorzy systemu. Piotr Okurowski z firmy Kaucja.pl podkreśla, że obecne wyniki sondażu nie są zaskoczeniem.- Na początku funkcjonowania systemu zakładaliśmy wyzwania zarówno wizerunkowe, jak i społeczne. Doświadczenia z innych krajów Europy pokazują, że poparcie rośnie wraz z rozbudową infrastruktury i przyzwyczajeniem się konsumentów - tłumaczy.
Według operatorów sytuacja powinna poprawić się w ciągu najbliższych miesięcy, gdy na półkach sklepów dominować będą już opakowania objęte kaucją, a liczba punktów zwrotu wyraźnie wzrośnie.
Więcej na temat systemu kaucyjnego:
Zdjęcie główne: FotoDax / Shutterstock



















