REKLAMA

Jak działa automat do butelek? Zaglądamy pod maskę popularnych maszyn

Jaki jest butelkomat, każdy widzi - w praktyce maszyny odpowiedzialne za funkcjonowanie systemu kaucyjnego kryją w sobie więcej tajemnic niż może się wydawać.

butelkomaty
REKLAMA

O tym, że butelkomaty to jednak coś więcej niż tylko kosze na puszki czy butelki, przekonał się każdy, kto… miał pewne problemy z maszynami. System odpowiedzialny za zwrot z jakiegoś powodu zareagował i nie przyjął opakowania. Dlaczego? Powodów może być wiele: od zgniecionej puszki bądź butelki, przez zbyt głęboko włożoną rękę, po brak odpowiednich oznaczeń. Aby zrozumieć, że to wcale nie efekt kaprysów ani fochów technologii, trzeba wiedzieć, jak ona działa.

- Minimalistyczna fasada recyklomatu może być zwodnicza – ponieważ za "dziurą w ścianie", do której wkłada się puste pojemniki po napojach, kryje się wysoce zaawansowany system, napędzany przez najnowocześniejsze technologie – zapewniał Mickaël Fontaine, Head of Technology w TOMRA Collection.

REKLAMA

Dlaczego nie wolno zgniatać butelek i puszek?

Wielu użytkowników systemu kaucyjnego ma z tym problem. Prośba, aby nie zgniatać butelek i puszek, wydaje się nielogiczna. W końcu urządzenie i tak sprasuje to, co trafi do wnętrza. To dlaczego nie możemy przyspieszyć tego procesu, wyręczając wcześniej automat już u siebie w domu?

Maszyna przyjmująca opakowania rozpoznaje je na podstawie kodu kreskowego. Gdyby więc każdy zgniatał po swojemu, mogłoby to doprowadzić do sytuacji, że identyfikacja opakowania okazałaby się kłopotliwa czy wręcz nawet niemożliwa. W efekcie system mógłby przyjąć butelki i puszki, które nie są objęte zasadami, jak np. opakowania po mleku.

O tym, jak ważny jest kod, dowiadywali się ci, którym automat nie chciał zwrócić kaucji lub wypłacał niewłaściwą kwotę. To na producencie spoczywa obowiązek poprawnej rejestracji opakowań kaucyjnych w Centralnej Bazie o Opakowaniach Kaucyjnych pod nowym kodem kreskowym.

Jeżeli produkt trafia do sprzedaży szybciej, niż dane o nim zostaną zsynchronizowane z butelkomatami lub, jak miało to miejsce w tym przypadku, wykorzystywane są stare numery EAN (kody kreskowe), wcześniej używane dla opakowań bez kaucji, butelkomat nie rozpoznaje opakowania lub identyfikuje je jako produkt bez kaucji – wyjaśniła jedną z problematycznych sytuacji Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska w rozmowie z portalem Zielona Interia.

Czujniki znajdujące się wewnątrz automatu potrafią analizować także wielkość, wagę, kształt i materiał użyty do produkcji opakowania. Wspomniana firma Tomra chwali się np. technologią OneRing. Sześć kamer w układzie pierścieniowym wykonuje do 1500 zdjęć na sekundę.

Z kolei firma R3 zachwala swój autorski system rozpoznawania kształtu opakowań, współpracujący z wagą, skanerem, czujnikami metalu oraz zamykaną wrzutnią i systemem alarmowym. "Całość tworzy skuteczny system zabezpieczeń antyfraudowych, z możliwością montażu dodatkowej kamery monitoringu" – zaznacza producent.

To ważne, bo pierwsze próby wykiwania systemu kaucyjnego już się zaczęły. Głównym celem ataku jest jednak człowiek. Maszyny trudniej okantować, choć i takie działania są podejmowane. Słyszy się o metodach na sznurek – opakowanie przechodzi przez cały proces, a potem jest wyciągane – albo podmiankach. Pod skaner idzie właściwy kod, a wrzucana jest butelka bądź puszka nieobjęta systemem kaucyjnym.

Wykorzystywane czujniki mają zapobiegać takim działaniom.

- Każde opakowanie jest skanowane, weryfikowane, ważone i sprawdzane – wyjaśniał "Super Expressowi" Przemysław Stęślik, dyrektor zarządzający RVM Systems, firmy produkującej automaty do zbiórki opakowań.

Automaty wiedzą, ile opakowanie powinno ważyć

Butelek i puszek nie trzeba myć, ale muszą być opróżnione. Jeżeli opakowanie będzie za ciężkie, nie zostanie przyjęte. W ten sposób urządzenie chroni się przed wciągnięciem butelki czy puszki z zawartością, która na tej krótkiej drodze mogłaby się wylać i ubrudzić automat.

Następnie sprawdzone i zaakceptowane butelki oraz puszki są zgniatane. Tomra opisuje, że po tym procesie butelki PET są dwa i pół razy mniejsze, a puszki aluminiowe sześć razy mniejsze.

Istnieją już na rynku maszyny, których producenci deklarują gotowość przyjmowania wcześniej zgniecionych opakowań. Automat od EcoAction przy pomocy kompresora wtłaczającego powietrze przywraca butelkom pierwotny kształt, umożliwiając ich identyfikację. Takie rozwiązania to jednak wciąż bardziej ciekawostki niż powszechnie spotykane narzędzia.

Czujniki bywają bardzo wrażliwe, dlatego ważne jest odpowiednie obchodzenie się z maszynami. A niektórzy bywają aż nadto kontaktowi i bezpośredni.

- Należy także pamiętać, aby nie wrzucać opakowań ze zbyt dużą siłą i nie wkładać rąk zbyt głęboko do wlotu butelkomatów, ponieważ takie działania automat traktuje jako potencjalne błędy i nie przyjmuje butelek czy puszek – wyjaśniała Portalowi Spożywczemu Aleksandra Robaszkiewicz, Dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR Lidl Polska.

REKLAMA

Jak na każdą nową technologię przystało, potrzebny jest czas, aby ją poznać i się oswoić. Patrząc jednak na liczby można dojść do wniosku, że wdrażanie mimo wszystko idzie nam całkiem nieźle.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-09T10:07:42+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T09:26:22+01:00
Aktualizacja: 2026-03-09T06:17:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T09:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T08:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T07:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T07:17:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA