Polski szpital zaatakowany. Kartki i długopisy na ratunek
Na szczęście życie i zdrowie pacjentów nie było i nie jest zagrożone, ale i tak konsekwencje ataku na polski szpital są odczuwalne.

Szpital Wojewódzki w Szczecinie padł ofiarą cyberprzestępców – poinformowała placówka. Do zdarzenia doszło w nocy z 7 na 8 marca. Odpowiedzialni za atak "zainfekowali system informatyczny placówki, szyfrując część danych i blokując do nich dostęp".
W efekcie ataku Szpital Wojewódzki pilnie wdrożył procedury awaryjne w tym m.in. przejście na papierowy tryb pracy – wyjaśnił szpital.
Jak zapewniono, zdrowie i życie pacjentów nie są zagrożone. Dyrekcja placówki poinformowała o ataku odpowiednie służby i pozostaje z nimi w stałym kontakcie.
Mimo że przyjęcia nie zostały wstrzymane, to szpital uczula, że wszystkie wymagane procedury medyczne i administracyjne trwają dłużej. Dlatego pacjenci proszeni są o kierowanie się do innych placówek, o ile mają taką możliwość.
Obecnie priorytetem dla szpitala jest przywrócenie dostępu do systemu informatycznego i powrót do standardowego trybu pracy – dodaje szczeciński szpital.
Na początku roku pisaliśmy, że według ekspertów ochrona zdrowia stała się jednym z najbardziej atrakcyjnych celów dla cyberprzestępców.
Dane medyczne należą dziś do najcenniejszych informacji na czarnym rynku
Zawierają nie tylko historię leczenia, ale też numery PESEL, dane finansowe czy ubezpieczeniowe. W przeciwieństwie do haseł czy numerów kart płatniczych nie da się ich "zmienić", co sprawia, że raz wykradzione mogą być wykorzystywane przez lata. Skutki ataków to nie tylko wycieki informacji, lecz także blokady systemów szpitalnych, odwoływane zabiegi czy czasowe zamykanie oddziałów.
Zwracano wówczas uwagę, że cyberprzestępcy nie tylko szyfrują dane – jak miało to właśnie miejsce niedawno w Szczecinie - ale też grożą ich publikacją lub trwałym zniszczeniem infrastruktury, by wymusić zapłatę okupu. Nie wiemy, jak było w tym przypadku i czy placówka otrzymała podobne żądania.
Z danych przytaczanych przez Rzeczpospolitą wynikało, że tylko niewielki ułamek spośród ponad 1,2 tys. szpitali w Polsce korzysta z nowoczesnych systemów ochrony. Reszta opiera się na rozwiązaniach "punktowych lub przestarzałych". A liczba ataków rośnie i już we wrześniu 2025 przekroczyła poziom z całych 12 miesięcy 2024 r.
Szacowano, że 2026 r. pod tym względem może być jeszcze gorszy. Niestety incydent ze Szczecina wydaje się być potwierdzeniem prognoz.



















