Totalny paraliż na polskim lotnisku. Pasażerowie godzinami czekają w samolotach
Może i nie jest już tak mroźno, ale zima nie odpuszcza – marznące opady sprawiły, że wylatujący z Poznania mieli sporo trudności.

Ostrzegał Alert RCB: "Uwaga! Dziś i jutro (04/05.02) możliwy marznący deszcz oraz gołoledź. Uważaj na drogach i chodnikach". Komunikat objął sporą część Polski. Niestety, warunki atmosferyczne wstrzymały niektóre samoloty z Poznania. Wyjątkowo pechowa zima: jak nie mgła w Krakowie, to śnieg albo lód w innych częściach kraju.
O problemach podróżnych wylatujących z Poznania donosi tamtejszy oddział Telewizji Polskiej. Według relacji TVP 3 Poznań marznące opady "ponownie sparaliżowały ruch lotniczy". Podobne trudności występowały tydzień temu.
Rano pasażerowie musieli spędzić kilka godzin w samolocie, czekając na opóźniony start. Poznańskie lotnisko w komunikacie przesłanym TVP 3 Poznań informowało, że spóźnienie wynikało z kolejki do odladzania.
- Procedura wygląda w ten sposób, że w zależności od zgłoszenia gotowości przez pilota, w takiej kolejności te samoloty są odladzane. Dlatego pasażerowie mogą odnosić wrażanie, że niektóre loty, które rozkładowo miały lecieć później, są obsługiwane wcześniej. Decydujący jest czas zgłoszenia pilota – poinformował zastępca rzecznika portu lotniczego Igor Sulwiński.
Lotnisko odpowiedziało też na facebookowy komentarz jednego ze zdenerwowanych pasażerów. Samolot miał wylecieć o 6:15, a po godz. 10:00 dalej był na płycie.
Rozumiemy ogromną frustrację związaną z tak długim oczekiwaniem na pokładzie. W tych warunkach opóźnienia wynikają z konieczności wielokrotnego odladzania samolotów przed startem – to procedura obowiązkowa i bezpośrednio związana z bezpieczeństwem lotu, a nie z przygotowaniem infrastruktury lotniska. Decyzje o boarding’u, odladzaniu i starcie podejmuje przewoźnik oraz załoga samolotu. Bezpieczeństwo pasażerów w takich warunkach zawsze musi pozostać absolutnym priorytetem - wyjaśniono.
Ze strony poznańskiego lotniska wynika, że niektóre loty są opóźnione
Np. samolot do Kopenhagi, który miał wystartować o 15:05, wg statusu jest opóźniony. Ponad godzinne opóźnienie ma maszyna zmierzająca do Frankfurtu.
Wyjątkowo trudna zima
Pasażerowie na pewno się irytują, ale warunki są niezwykle trudne. Problemy występują też na kolei. PKP Intercity poinformowało, że ze względu na trudne warunki pogodowe, a zwłaszcza oblodzoną sieć trakcyjną, występują utrudnienia w komunikacji kolejowej w województwach dolnośląskim, wielkopolskim i lubuskim, a także w ruchu międzynarodowym - do/z Niemiec. Do godziny 14:30 mniej niż 15 proc. pociągów PKP Intercity odnotowało opóźnienia.






































