Windows już zalepiony Copilotem. Teraz Microsoft pcha się na Maca
Microsoft zaczyna "podsuwać" Copilota także użytkownikom macOS-a. Instalujesz pakiet Office? Word, Excel, Outlook i PowerPoint to nie jedyni nowi goście na twoim Macu.

Microsoft najwyraźniej nie zamierza jeszcze odpuszczać ludziom i niezmiennie promuje Copilota jak tylko może. Użytkownicy Windowsa już dobrze wiedzą, jak wygląda to w praktyce - Copilot pojawia się w systemie przy każdej możliwej okazji, czasem nawet wtedy, gdy nikt o niego nie prosił. Teraz podobny kierunek zaczyna być widoczny również na komputerach Apple’a.
Microsoft zaczął dorzucać do świeżych instalacji pakietu Microsoft 365 na macOS dodatkową ikonę aplikacji Microsoft 365 Copilot. I choć nie jest to jeszcze pełna instalacja to trudno nie odnieść wrażenia, że to kolejny krok w stronę coraz bardziej natarczywej obecności AI w narzędziach biurowych i nie tylko.
Czytaj też:
To tylko zaślepka. Reklama, w sensie że
Instalator pakietu Microsoft 365 dla Mac zawiera tzw. shim, czyli placeholder aplikacji Copilot. Nie jest to pełna aplikacja, a jedynie skrót, który po kliknięciu pobiera i instaluje właściwy program z Internetu. Microsoft podkreśla, że pełna aplikacja Copilot nie instaluje się automatycznie, pojawia się jedynie ikona. instalacja właściwej aplikacji następuje dopiero po uruchomieniu skrótu, można ją anulować. Dotyczy to wyłącznie nowych instalacji pakietu, organizacje mogą wyłączyć dodawanie shima podczas wdrożenia.
To Według Microsoftu shim ma jeden cel - uprościć administratorom wdrażanie Copilota w organizacjach. Zamiast ręcznie instalować aplikację na każdym urządzeniu wystarczy, że użytkownik kliknie ikonę i sam dociągnie resztę. Brzmi niewinnie i faktycznie nie jest to jeszcze jakieś szczególnie irytujące. Użytkownicy Windowsa wiedzą jednak, że od tego się zaczyna. Copilota będzie, więcej, WIĘCEJ, WIĘCEJ.
Microsoft wyraźnie dąży do tego, by Copilot był tak samo oczywistą częścią Microsoft 365 co Word czy Outlook. I choć na Macu nie może sobie pozwolić na tak agresywne działania jak w Windowsie to widać, że szuka sposobów, by AI było zawsze pod ręką. Czy to dobrze? To zależy od punktu widzenia.
Copilot to dziś kluczowy produkt w strategii firmy. A skoro Windows został już nasycony AI do granic możliwości, naturalnym krokiem jest ekspansja na inne platformy. Mac to dla Microsoftu ważny rynek - szczególnie w sektorze biznesowym. I choć Apple ma własne pomysły na AI to Microsoft chce być obecny wszędzie tam, gdzie pracują użytkownicy pakietu Office. I upewnić się, że ci wiedzą o Copilocie. Tak po kilka, kilkanaście, maksymalnie kilkaset razy w miesiącu.







































