Makak tulił pluszaka. Internet rzucił się na zabawkę
Internet pozytywnie oszalał na punkcie małego makaka, który odrzucony przez matkę szuka pocieszenia w pluszaku z Ikei. I jak to w takich sytuacjach bywa, sieć sklepów liczy grube zyski ze sprzedaży maskotki. A my liczymy oferty flipów Djungelskoga na eBayu.

Jeżeli jesteś koneserem przeglądania internetu, zapewne nie jest ci obca postać małej małpki tulącej się do pluszowego orangutana. To makak japoński o imieniu Punch, który tuż po urodzeniu w zoo w japońskim mieście Ichikawa został odrzucony przez matkę. Wobec zaistniałej sytuacji ciężar opieki i wychowania Puncha spadł na pracowników zoo, którzy w całym procesie wspomagali się pluszakiem Ikea Djungelskog.
Ikea zbija fortunę na pluszowym orangutanie
Punch stał się internetową sytuacją po tym, jak zoo w Ichikawie 5 lutego opublikowało w serwisie X historię makaka. Historia w samej formie tekstowej stała się viralem w japońskojęzycznej części X, wobec czego zoo w Ichikawie kontynuowało publikowanie materiałów poświęconych Punchowi. To właśnie te nagrania przysporzyły makakowi sławy i zainteresowania mediów. Zza ogrodzenia lokalnym mediom udało się uchwycić na kamerze problemy Puncha z socjalizacją - i uciekanie z powrotem w objęcia pluszowego orangutana (nieoficjalnie nazwanego Oran-mama).
Historia Puncha - a przede wszystkim chwytające za serce filmiki - stały się viralami, szybko zyskując na popularności także poza japońskojęzyczną sferą internetu i wzbudzając zainteresowanie internautów oraz mediów z całego świata.
Zgodnie z przekazem rzecznika prasowego zoo w Ichikawie, obecnie ogród zoologiczny odwiedza bezprecedensowo wielka fala gości zainteresowanych zobaczeniem Puncha na żywo. Samo zoo odebrało również liczne zgłoszenia chęci wsparcia finansowego - tak wychowania Puncha, jak i samego ogrodu zoologicznego. Istnieje także trzeci beneficjent internetowego sukcesu makaka, czyli Ikea.
Oran-mama to pluszowy orangutan Ikea Djungelskog, który został bardzo szybko zidentyfikowany przez internautów. I równie szybko się wyprzedaje.
Obecnie orangutan Ikea Djungelskog w polskim sklepie internetowym Ikea ma status "Top-seller" i spośród 58 pluszaków jest jedynym, który ma etykietę "Chwilowo niedostępne z dostawą".

Wyszukując "Ikea Djungelskog" na Allegro wyszukiwanie zwróci ponad 400 wyników wyszukiwania pluszaków, z których większość sprzedała się ostatnio w jedno- lub dwu- cyfrowym nakładzie. Z wyjątkiem orangutana, który ostatnio kupiło 400 osób.

Jednak gdy wyjdziemy trochę dalej, do anglojęzycznej części internetu, zaczyna robić się ciekawie. Amerykańskie sklepy sieci Ikea informują wprost o wyprzedaniu się maskotki (także w wersji mini) z przewidywaną datą dostawy pomiędzy końcem lutego a początkiem marca.

Jeżeli jednak ktoś ze Stanów Zjednoczonych nie chce tyle czekać, to jego druga najlepsza opcja to eBay, gdzie Ikea Djungelskog można kupić za 99 dol. (ok. 355 zł), czyli pięć razy drożej niż w Ikei. Jednak cena pluszaka zmienia się dynamicznie i na eBayu można znaleźć Oran-mamy, za które sprzedający życzy sobie ponad 300 dol.

Jak informuje Business Insider powołując się na rozmowę z Javierem Quinonesem, dyrektorem handlowym w Ingka Group, która prowadzi sklepy Ikea na całym świecie, Ikea odnotowała "wyraźny wzrost sprzedaży zabawki DJUNGELSKOG przedstawiającej orangutana, szczególnie w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej". Zabawka jest wyprzedana w wielu sklepach w tych regionach, a firma "dokłada wszelkich starań, aby jak najszybciej uzupełnić jej zapasy".
Jednocześnie Ikea nie pozostała bierna wobec sensacyjnej sytuacji, i pracownicy japońskiego oddziału 17 lutego odwiedzili zoo w Ichikawie by przekazać przedmioty przydatne pracownikom w przechowywaniu przedmiotów oraz liczne pluszaki.
Mnie samą historia Puncha również chwyciła za serce i gorąco kibicuję makakowi na jego drodze do zostania dojrzałym, pełnoprawnym członkiem stada. Jednak nie chwyta mnie ona na tyle, by chwycić portfel i iść po mojego własnego Djungelskoga. Być może jestem zbyt pragmatyczna, a być może rzeczywiście kupowanie pluszaka tylko dlatego, że tulił się do niego makak po drugiej stronie globu, jest bezsensowne.
Więcej na temat Ikei:



















