REKLAMA

ChatGPT dla wojska nie śledzi i nie kłamie. My jesteśmy paliwem

ChatGPT trafia do amerykańskiego wojska. I nagle widać, jak bardzo cywilny ChatGPT jest ugłaskany i nastawiony na chciwość odpowiedzialnej za niego korporacji.

ChatGPT wojsko Pentagon
REKLAMA

OpenAI ogłosiło, że specjalna wersja ChatGPT została wdrożona na GenAI.mil - rządowej platformie AI, z której korzystają pracownicy Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. To pierwszy raz, kiedy tak wyraźnie widzimy, jak wygląda ChatGPT, gdy nie musi być produktem masowym, monetyzowanym i karmionym naszymi danymi. I jak bardzo różni się od tego, co dostajemy my - zwykli użytkownicy, którym w aplikacji zaczynają już migać reklamy.

Różnica jest uderzająca.

REKLAMA

Czytaj też:

ChatGPT dla wojska: wersja, która nie musi nikogo angażować

Wersja wdrożona w Pentagonie działa w odizolowanej, rządowej chmurze. Dane nie opuszczają środowiska Departamentu Obrony, nie są wykorzystywane do trenowania publicznych modeli i nie trafiają do żadnych komercyjnych pipeline’ów. To ChatGPT, który nie musi nikogo przytrzymywać w aplikacji, nie musi zbierać danych, nie musi optymalizować się pod KPI działu marketingu.

To narzędzie, a nie produkt.

Wojskowi mają używać go do analizy dokumentów, streszczania procedur, przygotowywania raportów, planowania i ogarniania administracyjnego chaosu. Czyli do dokładnie tego, do czego ChatGPT nadaje się najlepiej - tylko w środowisku, gdzie prywatność i bezpieczeństwo są absolutnie nienegocjowalne.

I tu zaczyna się ciekawa część.

ChatGPT dla cywili: ten sam model, ale zupełnie inna filozofia

Wersja, którą znamy z przeglądarki i aplikacji, to produkt masowy. A produkt masowy musi zarabiać. To oznacza reklamy, subskrypcje, upselle, limity, zbieranie danych i optymalizację pod zaangażowanie użytkownika. Nie dlatego, że OpenAI jest złe - po prostu tak działa rynek.

Ale zestawienie obu wersji obnaża pewną prawdę: ChatGPT dla cywili jest projektowany tak, by być atrakcyjny, wciągający i monetyzowalny. ChatGPT dla wojska ma być przewidywalny, stabilny i bezpieczny. Ten pierwszy ma nas trzymać w aplikacji. Ten drugi ma po prostu działać.

I nagle okazuje się, że da się zrobić ChatGPT, który nie zbiera danych, nie trenuje na rozmowach i nie wciska reklam. Po prostu nie dla nas.

Ładowanie produktów...

Dlaczego wojsko dostaje lepszą wersję?

Bo musi. Pentagon nie może sobie pozwolić na wycieki danych, halucynacje bez kontroli czy reklamy w środku analizy dokumentu. Dlatego OpenAI musiało dostarczyć im wersję odciętą od komercyjnej infrastruktury, z twardymi zabezpieczeniami i jasnymi gwarancjami prywatności.

To pokazuje, że technicznie nic nie stoi na przeszkodzie, by podobne standardy obowiązywały w wersji cywilnej. Po prostu nie obowiązują, bo nie ma takiej potrzeby. My dostajemy wersję, która musi zarabiać. Wojsko dostaje wersję, która musi być bezpieczna.

REKLAMA

Trudno się nie zauroczyć użytecznością AI, w szczególności ChatGPT. Należy jednak pamiętać, że za tą niezwykle łakomą na energię i dane usługą stoi firma, która póki co na ChatGPT traci ogromne pieniądze. I która jest zdesperowana, by w końcu zacząć na tobie zarabiać. Wszelkimi możliwymi sposobami.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-13T06:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T06:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T21:41:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T19:16:41+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T18:10:24+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T16:21:49+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T16:09:13+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T15:10:26+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T14:41:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T12:28:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T11:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T10:40:01+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T10:25:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T06:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T21:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T18:08:41+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA