PKP Intercity bije rekordy. Ambitny cel coraz bliżej
Dla PKP Intercity rok 2025 był świetny, a przewoźnik wcale nie chce zwalniać – dopiero teraz się rozkręca.

Rekord był jak w banku, o czym świadczyły wyniki w poszczególnych miesiącach, ale teraz mamy oficjalne potwierdzenie. PKP Intercity na spokojnie podliczyło pasażerów i z obliczeń wyszło, że przewiozło 89,2 mln podróżnych. To wynik o 13 proc. lepszy niż w 2024 r. i aż o 31 proc. wyższy niż dwa lata wcześniej.
W 2025 r. średnio każdego dnia z połączeń dalekobieżnych korzystało ok. 244 tys. pasażerów. Rekordowe były wakacje: w czerwcu, lipcu i sierpniu PKP Intercity zabrało z dworców 26 mln pasażerów, 3 mln więcej niż rok wcześniej.
W sierpniu padł "absolutny rekord", jak opisuje PKP Intercity
Wówczas przewieziono blisko 9,4 mln pasażerów, czyli aż o 15 proc. więcej niż w 2024 roku. Najbardziej intensywnym dniem wakacji był 17 sierpnia, gdy na pokładach pociągów znalazło się 356 tys. podróżnych. Dzienna średnia znacząco została przekroczona.
Po wakacjach Polacy wcale nie powrócili do szarej, jesiennej rzeczywistości, w której miejsca na pociągi nie ma. Dalej utrzymywał się trend wzrostowy i pasażerów przybywało względem poprzedniego roku.
We wrześniu z usług PKP Intercity skorzystało 7,3 mln osób, co oznacza wzrost o 17 proc. rok do roku. Październik przyniósł 8 mln pasażerów – aż o 27 proc. więcej niż rok wcześniej, a w listopadzie pociągami przewoźnika podróżowało 7,6 mln osób (wzrost o 23 proc.). Grudzień zakończył rok wynikiem 7,8 mln pasażerów, czyli o ponad 19 proc. więcej niż w 2024 roku – podsumowuje PKP Intercity.

2026? Może być jeszcze lepiej
PKP Intercity na razie zachowuje spokój i mówi po prostu o "optymistycznych prognozach". Trend jest widoczny, a PKP Intercity zamierza sprostać oczekiwaniom. Połączeń, podobnie jak podróżnych, przybywa. W rozkładzie jest 560 pociągów, w tym 531 kursujących przez cały rok, oraz 28 sezonowych – w sumie niemal 60 połączeń więcej niż w poprzednim. Dodatkowo oferta międzynarodowa obejmuje 57 pociągów, czyli o 17 więcej niż w 2025 roku.
PKP Intercity szykuje się na pasażerów. Potrzebnym wsparciem będą używane wagony z Niemiec, które na tory mają wyjechać już w marcu. Jak widać Polacy chcą jeździć koleją, ale trzeba móc zapewnić miejsca do siedzenia. I właśnie dlatego kupowane są wagony z drugiej ręki, bo można dostać je niemal na tu i teraz. A na nowe trzeba czekać.
I czekamy. Szczególnie na te piętrowe składy, które będą mogły zabrać na pokład ok. 500 podróżnych. Te kolosy, które niedawno zaprezentowano na wizualizacji, będą odpowiedzią na rosnący ruch. Tyle że zobaczymy je dopiero za kilka lat. Może to one przyłożą rękę do przebicia symbolicznej bariery?
To kiedy pęknie liczba 100 mln pasażerów przewiezionych w ciągu roku?
Jeszcze w 2023 r. zarząd PKP Intercity szacował, że 88 mln osób zostanie przewiezionych w... 2030 r. Wyzwanie udało się zrealizować dużo wcześniej, więc teraz PKP Intercity musi zawieszać sobie poprzeczkę wyżej. "Naszym celem w perspektywie następnych 4 lat jest przekroczenie poziomu 100 mln pasażerów" – mówił latem 2025 r. Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Planem na 2030 r. jest 110 mln podróżnych.







































