Wiecznie żywy „kibel”. Nie dość, że pojeździ jeszcze długo, to wraca do historycznych barw

En57 w Polsce
807 interakcji
dołącz do dyskusji

Mający prawie 60 lat pociąg EN57 wciąż ma przed sobą świetlaną przyszłość. Mimo leciwego wieku Koleje Mazowieckie dalej w niego wierzą, a na dodatek chcą zrobić z niego jeżdżący eksponat. Skład wróci do swoich historycznych barw.

Jak dowiedzieliśmy się niedawno, w Polsce używanych jest 138 niezmodernizowanych jednostek EN57. Seria uważana za „najdłużej produkowaną jednostkę na świecie” – produkcja rozpoczęła się wprawdzie w 1958 roku, ale pierwszy pociąg wyjechał dopiero w 1962; zakończono ją w 1993 roku – aż do ok. 2042 roku ma obsługiwać trasy SKM.

Koleje Mazowieckie wracają do historycznych barw

Pociąg EN57 wciąż jest też na wyposażeniu Kolei Mazowieckich. I mowa tutaj o naprawdę legendarnym składzie, bo to najstarszy zespół trakcyjny, który wiosną skończył 58 lat. Po raz pierwszy wyjechał na tory rok po premierowym pociągu. Koleje Mazowieckie zapowiedziały, że 2021 będzie ostatnim rokiem funkcjonowania EN57 w ich drużynie, więc zanosi się na naprawdę huczne pożegnanie.

Jak informuje serwis Rynek Kolejowy, przewoźnik chce powrócić do historycznych barw pociągu. Te z wrocławskiej fabryki Pafawag wyjeżdżały w granatowo-żółtym kolorze i właśnie takiego malowania doczeka się najstarszy jeżdżący EN57 w Polsce.

Chcemy podkreślić fakt, że jest to jednostka wyjątkowa – najstarsza sprawna tego typu – napisała Jolanta Maliszewska z biura prasowego Kolei Mazowieckich.

Bardzo podobają mi się takie akcje. Po 58 latach będzie można pojechać niemal tym samym pociągiem, którym całkiem prawdopodobne, że jeździły nasze babcie. „Niemal”, bo rzecz jasna EN57 trochę się zmienił. Rynek Kolejowy przypomina, że zmieniono między innymi wnętrze, dzięki czemu siedzi się na innych fotelach, ale z zewnątrz to ten sam pociąg, co przed laty. Ciągle można dotknąć historii polskiej kolei.

Paradoksalnie żyjemy w najciekawszych czasach dla sympatyków kolei: mówi się o wielkim przełomie, jakim jest przejście na odnawialne źródła energii, stawia się na coraz szybsze maszyny, a jednocześnie dalej możemy jeździć składami pamiętającymi głęboką komunę. Z tego powodu dla niektórych nie jest to przyjemne wspomnienie, ale historia to historia.

Mająca swoje specyficzne legendy, jak z tytułowym „kiblem”. Przydomek EN57 wziął się właśnie z niezbyt ciekawego zapachu, jaki unosił się w wagonach.

Zdjęcie główne: Elektryczny zespół trakcyjny serii EN57 o numerze 001/Wikpedia