Tech  /  Artykuł

Tak wygląda Android 12. Przypatrz się dobrze, bo raczej nie zobaczysz go na swoim telefonie

Picture of the author

Android 12 zapowiada się na najpiękniejszego Zielonego Robota w historii. To dobra wiadomość dla tej garstki szczęśliwców, którzy kiedykolwiek zobaczą go w czystej postaci.

Konferencja dla programistów, podczas której Google zwykle prezentuje nowe wersje Androida - Google I/O - rozpocznie się już za kilka dni, 18 maja 2021 r.

O Androidzie 12 wiemy już bardzo dużo, gdyż jego wersje przeznaczone dla programistów (developer preview) udostępniane są od kilku miesięcy; raptem tydzień temu mogliśmy zobaczyć, jakie nowości przynosi Android 12 developer preview 3. Teraz do tego, co wiemy oficjalnie, dołączają nieoficjalne wieści od Jona Prossera, który rzekomo miał możliwość przedpremierowego podejrzenia oficjalnej prezentacji Androida 12, w tym także wideo promocyjnego.

Android 12 - co nowego?

Wideo od Prossera wnosi kilka nowych szczegółów, głównie natury wizualnej. Potwierdza elementy interfejsu, o których wiedzieliśmy już wcześniej, np. grupowanych powiadomień czy bąbelków wiadomości, ale także pokazuje nowe elementy - przede wszystkim widgety i przyciski w centrum sterowania ustawieniami.

Źródło: FrontPageTech

Wideo promocyjne i pozyskane przez Prossera grafiki potwierdzają, iż Android 12 będzie stanowił znaczące odświeżenie wizualne względem poprzednich wersji. Wszystko wydaje się tutaj bardziej płynne i ściślej ze sobą zintegrowane. Nie widać elementów, które by do siebie nie pasowały.

Co ciekawe, pozyskane przez Prossera wideo potwierdza też część jego wcześniejszych doniesień o rzekomym designie Pixela 6, którego mamy zobaczyć nieco później w 2021 r.

Tak wg informacji Prossera będzie wyglądał Pixel 6:

Źródło: FrontPageTech

A tak wygląda front telefonu, na którym prezentowany jest Android 12:

Źródło: FrontPageTech

Obecna generacja Pixeli ma oczko aparatu z lewej strony ekranu, więc na załączonym wideo ewidentnie mamy do czynienia z nowym urządzeniem. Prawdę mówiąc liczę na to, iż reszta przewidywanego designu Pixela 6 też się potwierdzi, gdyż na renderach wygląda on niesamowicie ciekawie, a już na pewno ciekawiej od dowolnego Pixela w historii Pixeli. Na pewno ciekawiej od nijakiego i dedykowanego mainstreamowym odbiorcom Pixela 5.

Tak, Android 12 jest piękny. Nie, nie ma to większego znaczenia dla większości użytkowników.

Nowa wersja Androida na grafikach promocyjnych i w developer preview prezentuje się wspaniale. To doskonała wiadomość dla… jakiegoś promila populacji.

Android 12 takim jak widzimy go na powyższych grafikach, będzie wyglądał wyłącznie na smartfonach Google Pixel i urządzeniach kilku nielicznych producentów, których system operacyjny czerpie z Google’owskiej wizji Zielonego Robota.

W pierwszym kwartale 2021 r. wg raportu Strategy Analytics sprzedaż smartfonów per producent prezentowała się następująco:

  • Samsung 23 proc.
  • Apple 17 proc.
  • Xiaomi 15 proc.
  • Oppo 11 proc.
  • Vivo 11 proc.
  • Inni 24 proc.

Smartfony, które skorzystają na zmianach wizualnych Androida 12, plasują się w tych końcowych 24 proc. Oczywiście faktyczny procent jest jeszcze niższy, bo w kategorii „inne” mieszczą się zarówno relatywnie duzi producenci, jak Motorola, Google czy Sony, jak i kompletny sprzedażowy plankton pokroju LG czy b-brandów. Jest tam również Huawei, którego smartfony wciąż sprzedają się nieźle w ujęciu globalnym, ale z wiadomych względów nie mają znaczenia w kontekście aktualizacji Androida 12.

Większość posiadaczy smartfonów z Androidem nigdy nie ujrzy rzeczywistego wyglądu „czystego” Androida 12, bo korzystają ze smartfonów chińskiego lub koreańskiego producenta, które mają swój własny język designu i w niemal każdym przypadku już dziś oferują większość funkcjonalności Androida 12. Jeśli więc ci konsumenci jakkolwiek odczują aktualizację Androida (o ile ją w ogóle dostaną, ale to inna historia), będzie miało to wymiar funkcjonalny, nie wizualny. Chcąc doświadczyć urody nowej wersji systemu operacyjnego Google’a, najlepiej sięgnąć po smartfon Google’a.

W praktyce więc Androida 12 ujrzy garstka użytkowników. Jednak na przecięciu nowego designu systemu operacyjnego i rosnącej popularności smartfonów Google Pixel w Stanach Zjednoczonych, odświeżony wygląd to nadal świetna wiadomość. Google na przestrzeni lat, delikatnie mówiąc, dawał ciała, jeśli chodzi o sprzedaż i projektowanie smartfonów. Każdy Pixel w historii miał jakąś idiotyczną wadę lub jakiś brak, który sprawiał, że przeciętny użytkownik nie miał większego powodu, by po niego sięgnąć.

To się na szczęście zmieniło. Pixel 5 i Google Pixel 4a, choć nudne jak flaki z olejem, zbierają fantastyczne oceny, zaś niższa cena znacząco podniosła ich sprzedaż na najważniejszym dla Google’a rynku. Kto wie, może jeśli Google Pixel 6 zaoferuje tak ciekawy wygląd, jak przewidują materiały Jona Prossera i do tego będzie miał ślicznego Androida 12, smartfony Google’a w końcu zyskają popularność, na którą czekają od lat.