Tech  /  Artykuł

To zaczyna przypominać telenowelę. iPad Pro jednak ukaże się w tym miesiącu

Picture of the author

Tegoroczne premiery nowych iPadów zasługują na własną telenowelę. W dzisiejszym odcinku „Wichrów niepewności” (tytuł roboczy) w pełnym napięcia zwrocie akcji dowiadujemy się, że nowy iPad Pro jednak zadebiutuje w kwietniu.

Ileż przeciwności losu musi w tym roku pokonać Apple, by dostarczyć do rąk konsumentów nowe, błyszczące zabawki. Niespełna tydzień temu pisaliśmy, iż firma zmuszona była przesunąć premiery MacBooków i niektórych iPadów na drugą połowę roku, gdyż uległa zgubnym wpływom covidowej zawieruchy logistycznej oraz problemów z dostępnością podzespołów.

Tim Cook i jego pełni determinacji podwładni nie ustają jednak w wysiłkach, by nowy iPad Pro zadebiutował zgodnie z planem. Czy koleje losu się odwrócą? Czy iPad Pro rzeczywiście zdoła trafić na rynek na czas? Tego wszystkiego dowiecie się już po przerwie reklamowej.

iPad Pro 2021 jeszcze w tym miesiącu. Wbrew przeciwnościom losu.

Jak wynika ze świeżutkiego raportu Bloomberga, premiera iPada Pro 2021 nastąpi jeszcze w tym miesiącu. Nie wiadomo jednak, czy będzie miała ona formę wirtualnej prezentacji, czy informacji prasowej.

Czy to znaczy, że Apple poradził sobie z problemami logistycznymi? Nie do końca. Wg raportu Bloomberga w tym miesiącu mamy ujrzeć dwa modele - 11” i 12,9”. Ten pierwszy będzie wyposażony w identyczny wyświetlacz jak aktualny model, panel LCD Pro Motion z odświeżaniem 120 Hz.

Ten drugi zaś ma być wyposażony w wyświetlacz wykonany w technologii MiniLED, zapewniającej podwyższony kontrast i jasność ekranu. I tu Apple nadal musi się mierzyć z problemami.

Jak wynika z raportu, choć obydwa sprzęty zostaną ogłoszone jednocześnie, to większy z dwójki ma trafić do sprzedaży w późniejszym czasie - być może w okolicach czerwcowej konferencji WWDC 2021. Jego dostępność może być jednak ograniczona i może dojść do sytuacji jak w przypadku Apple AirPods Max - sprzęt będzie można kupić, ale czas oczekiwania sięgnie nawet kilkunastu tygodni.

iPad Pro 2021 - co nowego?

O nowych iPadach Pro wiemy już sporo, więc wiemy również, że poza wspomnianym ekranem MiniLED zmieni się naprawdę niewiele.

Oczywiście obydwa iPady będą szybsze od poprzedników - mają otrzymać procesor Apple A14X Bionic, który wydajnością dorównuje lub nawet przewyższa czip M1 w komputerach Apple’a. Usprawnienia mają się także doczekać aparaty, ale tego również mogliśmy się spodziewać.

Wizualnie nowe iPady Pro pozostaną niemal identyczne względem obecnej generacji, choć w obudowie ma zajść jedna istotna zmiana - port USB-C ma zostać zastąpiony portem Thunderbolt, prawdopodobnie czwartej generacji.

Ta drobna zmiana może mieć ogromny wpływ na potencjalne zastosowanie iPadów Pro w sytuacjach nomen-omen profesjonalnych. Złącze Thunderbolt otwiera bowiem wrota do świata profesjonalnych akcesoriów i stacji dokujących o przepustowości i możliwościach większych niż te z USB-C. Kto wie, jeśli do tego potwierdzą się plotki o aplikacjach Final Cut Pro i Logic Pro na iPada, nowe iPady Pro mogą z marszu stać się ulubionymi komputerami przenośnymi dla branży kreatywnej. Muzycy już je uwielbiają i nie mam wątpliwości, że nowa edycja tabletu tylko umocni pozycję Apple’a jako kompletnego hegemona świata profesjonalnego audio.

Konkretna data premiery nowych urządzeń nie jest znana. Jeśli jednak Apple zdecyduje się ujawnić je w formie konferencji online, jej datę powinniśmy poznać już wkrótce, wszak mamy już prawie połowę miesiąca. Jeśli jednak premiera nastąpi poprzez informację prasową, wtedy cóż - nie znasz dnia ani godziny, kiedy iPad Pro przyjdzie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst