Tech  / Artykuł

Stworzone dla tych, którzy cenią detale. Sprawdziłem słuchawki bezprzewodowe Audio-Technica ATH-ANC900BT

Gdy mówimy o słuchawkach bluetooth z aktywną redukcją hałasu myślimy zwykle o markach głównego nurtu, typu Sony czy Bose. Tymczasem na rynku są też sprzęty takie jak Audio-Technica ATH-ANC900BT, które podchodzą do tematu audio z punktu widzenia profesjonalistów, nie tylko zwykłego konsumenta.

Audio-Technica to marka znana przede wszystkim ze znakomitych sprzętów studyjnych: mikrofonów, profesjonalnych akcesoriów i słuchawek. Producent ten zna na wylot potrzeby najbardziej wymagających słuchaczy - tych, którzy sami muzykę tworzą oraz audiofilów, którzy chcą ją odbierać na poziomie takim, jak artysta zaplanował. A-T od ponad 60 lat dostarcza najwyższej jakości produktów dla wielu miłośników dobrego brzmienia i profesjonalistów. Widać to i słychać od pierwszego kontaktu ze słuchawkami bezprzewodowymi ATH-ANC900BT.


Słuchawki ATH od dłuższego czasu goszczą nad Wisłą w sferze profesjonalnej. Można je zauważyć w praktycznie każdym domowym i profesjonalnym studio nagraniowym, używa ich też wielu rodzimych YouTuberów. Sam używam modelu ATH-M40X i sądzę, że w tym budżecie nie sposób znaleźć lepszych słuchawek studyjnych. Jednak w dziedzinie konsumenckiego audio producent dopiero buduje świadomość marki wśród polskich klientów, lecz za granicą (zwłaszcza w Japonii, gdzie ATH jest liderem rynku) jest to uznany producent także domowego sprzętu audio.

Audio-Technica ATH-ANC900BT noszą nieomylne znaki studyjnego DNA.

Przede wszystkim wizualnie nie rzucają się w oczy. To minimalistyczna konstrukcja, bez krzykliwych logotypów czy fikuśnych kształtów. Obudowa jest czarna, podobnie jak nauszniki, akcenty, a nawet wytłoczone na puszkach logo.

Łatwo za to zauważyć, że kształt pałąka jest nieco inny niż w większości słuchawek i bliżej mu do odwróconej litery V niż odwróconego U. Dzięki takiej konstrukcji słuchawki bardzo dobrze przylegają do uszu, a jednocześnie pokryty miękkim tworzywem pałąk nie uciska czaszki. Tu znowu znać doświadczenie Audio-Techniki w pracy ze sprzętem studyjnym, który nierzadko pozostaje w użyciu przez wiele godzin dziennie. Słuchawki mają być przede wszystkim wygodne i właśnie takie są ATH-ANC900BT.

Konstrukcja sprawia też bardzo solidne wrażenie. Biorąc je w dłoń od razu czuć, że to sprzęt zaprojektowany z myślą o latach użytkowania. Do zestawu dołączony jest również twardy futerał, który uchroni słuchawki od uszkodzenia w trakcie transportu. W futerale znajdziemy również adapter lotniczy, żeby podłączyć słuchawki przewodem do pokładowego systemu inforozrywki.

Całość jest też bardzo prosta w obsłudze - obsługa najważniejszych funkcji słuchawek odbywa się przy użyciu fizycznych przycisków na lewej puszce, zaś sterowanie muzyką poprzez dotykowy panel na słuchawce.

Studyjne DNA zresztą nie tylko widać, ale też słychać. Audio-Technica ATH-ANC900BT brzmią inaczej niż jakiekolwiek słuchawki Bluetooth w swojej klasie.

Model ten kosztuje aktualnie około 1100 zł, co plasuje go na półce wyższej-średniej w kategorii słuchawek bluetooth z ANC. I w tej klasie zwykle mamy do czynienia z dość… mainstreamową charakterystyką brzmienia. Słuchawki w tej klasie zazwyczaj grają dość ciepło, mają dużo basu, ewidentnie strojone są tak, by przypaść do gustu jak najszerszem spektrum odbiorców.

Po kilku dniach testowania ATH-ANC900BT mam wrażenie, że firma podeszła do kwestii dźwięku nieco inaczej. Ich brzmienie przy pierwszym kontakcie wydaje się nieco zimniejsze i jakby bardziej oschłe niż u większości rywali, ale to pozory. Bardzo szybko odkrywamy, że 40-milimetrowe przetworniki z diamentopodobną warstwą karbonu pokrywającą membrany emitują po prostu bardzo, ale to bardzo szczegółowy dźwięk.

Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotykam się ze słuchawkami w tej cenie, w których jestem w stanie wysłyszeć każdą nutkę i docenić takie smaczki, jak skrzypnięcie palców na strunach gitary akustycznej czy elementy tła w muzyce elektronicznej, których zwykle nie byłoby słychać.

Słuchawki pokrywają zakres częstotliwości od 5 do 45000 Hz i to naprawdę słychać. Wprawne ucho może w tych słuchawkach odróżnić od siebie poszczególne instrumenty w orkiestrze, dosłyszeć wszelkie alikwoty i niuanse. Zwykle taka szczegółowość dźwięku zarezerwowana jest dla słuchawek studyjnych lub słuchawek bezprzewodowych z naprawdę najwyższej półki.

Pełnię ich możliwości słychać w muzyce klasycznej i filmowej, gdzie głębia sceny, oraz wspomniana szczegółowość brzmienia pozwala docenić drobiazgowość kompozycji i nagrania. Nie oznacza to na szczęście, że w gatunkach popularnych słuchawki spisują się gorzej; wprost przeciwnie, ATH-ANC900BT powinny przypaść do gustu zwłaszcza miłośnikom muzyki popowej czy soulowej, bo jeśli miałbym wskazać jeden element, który brzmi w nich najlepiej, byłyby nim kobiece wokale. Chociaż przyznam, że nie mniej przyjemnie słuchało mi się w nich funku Red Hot Chili Peppers, szczególnie sonicznego uderzenia basu i bębnów, które w tych słuchawkach idealnie współgrają z doskonale słyszalnymi gitarami i harmoniami wokalu.

Słuchawki łączą się bezprzewodowo przez Bluetooth 5.0 i w czasie całego obcowania z tym modelem ani razu nie zaobserwowałem choćby najmniejszych problemów z łącznością czy spadkiem jakości transmisji audio. Dla tych, którzy poszukują jeszcze bardziej dogłębnych wrażeń dźwiękowych istnieje możliwość podłączenia słuchawek przewodem - wtedy można cieszyć się dźwiękiem w standardzie Hi-res, pozbawionym ograniczeń transmisji bezprzewodowej.

Słuchawki Audio-Technica ATH-ANC900BT wyposażono również w aktywną redukcję hałasu.

Technologia QuietPoint wykorzystuje zewnętrzne mikrofony do wychwycenia dźwięków otoczenia, a następnie wycisza niepożądane dźwięki tak, by nie wpływać na jakość odtwarzanej muzyki.

W większości słuchawek z tej półki cenowej niestety słychać, że ANC ma spory wpływ na jakość brzmienia, które nagle traci na szczegółowości. W ATH-ANC900BT redukcja hałasu nie ma najmniejszego wpływu na klarowność odtwarzanej muzyki. A jednocześnie jest ona tak dobra, jak w topowych modelach, doskonale wycinając dźwięki otoczenia, zwłaszcza te jednostajne - szum przejeżdżających samochodów, ryk silników samolotu, etc. Wycisza je na tyle dobrze, że bardzo przyda się funkcja hear-through, którą uruchamiamy przyciskiem na obudowie - słuchawki pompują wtedy dźwięk otoczenia do wnętrza, co jest istotne np. podczas nadawania komunikatów na dworcach, lub gdy idziemy ulicą i nie chcemy się zupełnie odcinać od otaczającego nas świata. ANC działa w trzech trybach - biuro, na zewnątrz i samolot - i możemy je regulować albo przyciskiem na obudowie, albo przy użyciu dedykowanej aplikacji na urządzenia mobilne. W aplikacji Audio-Technica Connect możemy również wybrać kodek wykorzystywany do transmisji dźwięku.

Aktywna redukcja hałasu nie wpływa też w znaczącym stopniu na czas pracy słuchawek - z włączonym ANC i BT możemy słuchać muzyki nawet przez 35 godzin, a szybkie ładowanie zapewni zapas energii na 3 godziny słuchania po 15 minutach podłączenia do prądu.

Audio-Technica ATH-ANC900BT to jedne z najlepszych słuchawek Bluetooth na tej półce cenowej.

Kosztując nieco ponad 1000 zł oferują ponadprzeciętne i niezwykle szczegółowe brzmienie, łącząc je z topową redukcją hałasu, a wszystko to w solidnej, minimalistycznej obudowie i konstrukcji, w której muzyki można słuchać przez długie godziny bez najmniejszego uczucia dyskomfortu.

Jeśli szukacie słuchawek Bluetooth z ANC, model ATH-ANC900BT zdecydowanie powinien się znaleźć na waszym radarze.

*Sprzęt został udostępniony przez sieć Top Hi-Fi & Video Design

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst