Tech  / Artykuł

Pytanie na otwarcie tygodnia: wolisz słuchawki nauszne czy douszne?

152 interakcji
dołącz do dyskusji

Słuchawki nauszne czy słuchawki douszne? Wszyscy wiemy, jak wyglądają i każdy ma względem nich jakieś preferencje, ale czy wiemy, czym tak naprawdę się różnią?

Rzadko o tym myślimy, ale gdy się głębiej zastanowić, słuchawki to swoisty cud inżynierii, zwłaszcza z perspektywy miłośników muzyki. Oto w maleńkich obudowach zamyka się maleńkie głośniki, które są w stanie zapewnić wspaniałe doznania akustyczne bez potrzeby uciekania się do wielkich kolumn i na poziomie głośności, który nie wstrząśnie ścianami budynku.

Ba, choć zagorzali audiofile ze swoimi zestawami kolumn za miliony pewnie się ze mną nie zgodzą, to słuchawki nierzadko okazują się lepszym rozwiązaniem od wielkich kolumn, gdyż potrafią lepiej od nich reprodukować dźwięk, szczególnie w niskich częstotliwościach.

Wynika to z faktu, iż natężenie dźwięku (a co za tym idzie – siła, z jaką musi pracować przetwornik) zależy od odległości źródła sygnału do naszego ucha. Słuchawki pracują tuż przy naszych kanałach słuchowych, więc ich przetworniki mogą być mniejsze i pracować z mniejszą intensywnością, by osiągnąć taką samą głośność i klarowność brzmienia jak wielkie głośniki stojące np. po drugiej stronie pokoju.

Czym zatem różnią się od siebie słuchawki nauszne i douszne?

Gwoli ścisłości – na potrzeby tego tekstu pisząc „nauszne” mam na myśli słuchawki wokółuszne, których nausznik w pełni okrywa ucho, zaś pisząc „douszne” mam na myśli słuchawki dokanałowe, umieszczane głęboko w kanale słuchowym, nie w samej małżowinie.

Największa różnica między słuchawkami nausznymi i dousznymi, to oczywiście rozmiar. Słuchawki nauszne, nawet te najbardziej kompaktowe, są wielokrotnie większe od słuchawek dousznych. Ich konstrukcja i położenie względem ucha wymaga zastosowania dużych przetworników, o średnicach 40, 45, często 50 i więcej milimetrów. Co istotne, przetwornik jest z reguły jeden, o szerokim paśmie przenoszenia.

W słuchawkach dousznych, które znajdują się znacznie bliżej ośrodka słuchu, stosuje się znacznie mniejsze przetworniki. Mają one z reguły od 8 do 15 mm, a w słuchawkach o zastosowaniu profesjonalnym (odsłuchach scenicznych) znajdziemy często więcej niż jeden przetwornik.

Różnica w rozmiarze przekłada się też bezpośrednio na różnicę w wygodzie.

Kwestia komfortu noszenia jest mocno subiektywna. Niektórzy preferują słuchawki nauszne, inni dokanałowe. Nie da się jednak ukryć, że to te drugie zajmują znacznie mniej miejsca w torbie czy plecaku i nie rzucają się w oczy w miejscach publicznych (zwłaszcza gdy mowa o słuchawkach prawdziwie bezprzewodowych).

Słuchawki nauszne, szczególnie te z wyższej półki, nierzadko wymagają dodatkowego wzmacniacza, by zasilić całą aparaturę i wykorzystać pełnię brzmieniowego potencjału.

Telefon do słuchania muzyki z bezstratnym przesyłaniem dźwięku: Hi-Res Audio, LDAC, MQA i aptx HD.

Słuchawki nauszne czy słuchawki douszne – które są zdrowsze?

Jedyna właściwa odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy.

Przyjęło się uważać, że słuchawki douszne są tymi bardziej szkodliwymi. Przemawiają za tym dość silne argumenty: słuchawki tego typu wciskamy głęboko w uszy, blokując dostęp powietrza i stwarzając wymarzone warunki do rozwoju drobnoustrojów. Często wpychamy je też do kieszeni czy w inne miejsca, które są siedliskami bakterii, a następnie wprost do ucha – mało to higieniczne.

Jakby tego było mało, słuchawki dokanałowe mają z reguły wyższe ciśnienie akustyczne – o ile w słuchawkach nausznych rzadko przekracza ono 108-110 dB, tak w dousznych zazwyczaj wynosi powyżej 110 dB, czasem sięgając nawet 125 dB. Nie do końca bezpodstawne są więc obawy tych, którzy omijają słuchawki douszne ze względu na obawę o utratę słuchu.

Tyle że słuchawki nauszne w nadmiarze również nie są przesadnie zdrowe. Aby ograniczyć tzw. „wyciek dźwięku” poza konstrukcję, słuchawki projektowane są tak, by ich nauszniki jak najściślej przylegały do ciała. To również skutecznie blokuje dopływ powietrza. Do tego nacisk poduszek na małżowiny oraz pałąka na czaszkę często okazuje się niekomfortowy, a w skrajnych przypadkach może nawet powodować odparzenia skóry.

Wszystko sprowadza się więc do tego, by dbać o czystość urządzeń i robić sobie regularne przerwy. A także by nie słuchać muzyki z głośnością, która może uszkodzić nam zmysł słuchu – niezależnie od tego, z jakich słuchawek korzystamy.

Słuchawki nauszne czy douszne – co wybrać?

Tu znowuż najlepszą odpowiedzią jest: to zależy. Osobiście od lat preferuję słuchawki dokanałowe i to z nich korzystam najczęściej, aczkolwiek wiele zależy od zastosowania i konkretnego modelu słuchawek.

Słuchawki, które doskonale spisują się w odsłuchu muzyki, niekoniecznie zapewnią nam najlepsze wrażenia w grach. Ulubione pchełki, które chętnie podłączamy do telefonu, mogą nie zdać egzaminu podczas nagrywania dźwięku. Słuchawek - zarówno tych nausznych jak i tych dousznych - jest na rynku tak wiele rodzajów (zależnie od typu konstrukcji, rodzaju zastosowanego przetwornika, ich zastosowania, etc.), że na każdą okazję możemy znaleźć inne urządzenie.

Do tego dochodzą kwestie personalnych preferencji; każdy z nas słyszy nieco inaczej i ma nieco inne potrzeby.

Pytanie na otwarcie tygodnia brzmi zatem: jaki typ słuchawek preferujesz? Nauszne czy douszne?

Komentarze są do waszej dyspozycji.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst