Podróże  / News

Taxify obniża ceny przejazdów w Warszawie o 50 proc. To idealna okazja do odinstalowania Ubera

To najlepszy moment, by przekonać się do Taxify i przestać korzystać z Ubera. Popularna usługa przewozu osób wprowadziła promocję, dzięki której przejazdy będą o połowę tańsze niż do tej pory.

Ostatnio sporo pisaliśmy o problemach Ubera. Tych jest na tyle dużo, że usługa stała się karykaturą samej siebie.

Podniosła ceny do poziomu wyższego niż w przypadku taksówek (przynajmniej w przypadku dłuższych tras), jej aplikacja stała się skomplikowana, a blokowanie należności przed przejazdem sprawia, że przeglądanie własnego wyciągu z karty jest równie łatwe, co czytanie chińskiej poezji w oryginale. Do tego wszystkiego dochodzą problemy z aplikacją, która działa tak sobie.

Na szczęście istnieją alternatywy dla Ubera.

Jedna z nich to mytaxi, czyli świetna aplikacja do zamawiania licencjonowanych taksówek. Powinni nią zainteresować się przede wszystkim Warszawiacy, ponieważ w stolicy jest dostępna opcja mytaxi match, która pozwala obniżyć koszt przejazdu o 40 proc.

Osoby szukające jeszcze większej oszczędności powinny jednak zwrócić swój wzrok w kierunku Taxify. Jest to usługa przewozu osób, która bardzo przypomina dawnego Ubera. Aplikacja jest do bólu prosta, by nie powiedzieć prymitywna, ale po prostu działa. Cennik usługi jest przejrzysty i dodatkowo w Taxify promocja goni promocję.

Co prawda bazowy cennik Ubera i Taxify jest praktycznie identyczny, jednak ta druga usługa oferuje od poniedziałku do czwartku przejazdy tańsze o 20 proc. Dzięki temu przyzwyczaja do siebie nowych użytkowników i sprawia, że korzystają z niej nawet w weekend.

Polityka firmy przynosi założone rezultaty, bo coraz więcej osób korzysta z usługi zarówno w roli kierowców, jak też klientów. Widzę to na swoim przykładzie. Początkowo znalezienie w niej samochodu graniczyło z cudem, teraz jest ich niemal tak samo dużo, jak Uberów. Także z moich rozmów z kierowcami wynika, że zainteresowanie Taxify cały czas rośnie. I dobrze.

Teraz Taxify przecenia wszystkie warszawskie przejazdy o połowę.

Oznacza to, że “trzaśnięcie drzwiami” kosztuje 2 zł, każdy przejechany kilometr 60 groszy, zaś minuta przejazdu 15 groszy. Koszt przejazdu nie będzie mógł jednak być mniejszy niż 5 zł. Nie martwcie się o to, że kierowcy nie zarobią na takim kursie. Otrzymają za niego dokładnie taką stawkę, jak za nieprzeceniony kurs, odpowiednią różnicę dopłaci Taxify.

A to oznacza, że kierowcy zarobią więcej niż w Uberze, ponieważ Taxify pobiera od kursu 15 proc. prowizji, zaś Uber aż 25 proc. Tak naprawdę obecnie nie istnieje żaden argument, by korzystać z Ubera, lepiej skorzystać z oferty konkurencji.

PS. Jeżeli się na to zdecydujecie, możecie wpisać w Taxify kod promocyjny 2SZAB, dzięki któremu oboje dostaniemy darmowy przejazd Taxify o wartości 10 zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst