Sprzęt  / News

Nowy smartfon HTC nie musi być hitem. Firma ma już plan B

Problemy finansowe HTC znów dają o sobie znać. Tajwański producent, który swego czasu był jedną z najważniejszych firm produkujących smartfony z Androidem, jest dziś naprawdę niewielkim graczem i kroczy w stronę Nokii i BlackBerry. Nikt jednak nie mówi, że przyszłość HTC to tylko telefony i tablety.

HTC nie radzi sobie dobrze już od kilku lat. Firmie nie udało się nawiązać równej walki z tuzami pokroju Samsunga. Kiedyś topowe smartfony HTC były stawiane nawet na równi z produktami Apple’a, a dzisiaj interesują garstkę oddanych fanów i świadomych klientów.

Tajwańska firma nie ma się czym chwalić, jeśli chodzi o wyniki finansowe. W marcu 2016 roku dochód HTC wyniósł zaledwie 126,57 mln dol. Oznacza to, że spadek wielkości sprzedaży wyniósł aż 79,3 proc. w ujęciu rok do roku i 1,34 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

Słabo wyglądają też wyniki kwartalne tajwańskiego przedsiębiorstwa. Przez trzy pierwsze miesiące tego roku udało się wygenerować sprzedaż na poziomie 457,2 mln dol. To 64,31 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok temu. Następny kwartał może być jednak lepszy dzięki HTC 10 i HTC Vive.

Co dalej ze smartfonami HTC?

Trudno uwierzyć, by HTC w najbliższym czasie wyraźnie poprawiło swoją pozycję na tym rynku. Kolejne telefony z rodziny Desire przechodzą bez echa i nie potrafią przyciągnąć uwagi klientów. Portfolio produktów się rozmyło, średniaki nie są konkurencyjne, a od kilku lat topowe modele smartfonów wyglądają podobnie.

HTC rok w rok pokazywało nowe telefony z serii One i dopieszczało swój projekt, ale niewielkie zmiany w połączeniu z wygórowaną ceną nie przyniosły sukcesów. Za 5 dni dowiemy się, czy nowy telefon HTC 10 przełamie złą passę i poprawi kiepskie wyniki HTC One M8 i HTC One M9.

Na szczęście HTC to nie tylko telefony.

HTC ma jeszcze szansę wrócić do gry, ale firma ma też już najwyraźniej “plan b”. Jeśli HTC 10 okaże się niewypałem sprzedażowym, to może okazać się on ostatnim smartfonem tajwańskiego przedsiębiorstwa. Nie oznacza to jednak, że HTC zniknie z rynku.

Firma ma asa w rękawie i nie mówię tutaj o kamerkach Re - ktoś o nich jeszcze pamięta? - i o współpracy z Under Armour. Dużą nadzieją dla HTC jest projekt Vive realizowany wspólnie z Valve, czyli twórcami platformy Steam. Gogle wirtualnej rzeczywistości od HTC mogą nawiązać równą walkę z Oculus Riftem.

Jak na razie HTC Vive cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Pierwsze egzemplarze gogli razem z całą gamą akcesoriów trafiły do klientów. Jeśli platforma Steam VR przypadnie do gustu graczom, to HTC może za rok czy dwa zupełnie zmienić profil działalności.

Problemy finansowe HTC mogą zniknąć, jeśli producent z rynku mobilnego przeskoczy do świata gier wideo, ale mimo wszystko jeszcze nieco za wcześnie, by całkowicie skreślać HTC. Firmie źle wróży się już od kilku lat.

Tajwańczykom został jeszcze do pokazania HTC 10, ale jeśli nowy telefon znów nie zdobędzie rynku, to HTC Vive jest dobrym planem B.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst