RTV  / News

Płacisz raz i oglądasz ile chcesz - tak Cinema City spełnia moje marzenie z dzieciństwa

224 interakcji
dołącz do dyskusji

Dlaczego rzadko chodzę do kina? Bo nie lubię chamstwa i buractwa panującego na salach kinowych, oraz bo mnie na nie nie stać. Pół godziny reklam i dwie godziny filmu w cenie 20 zł, poza domem i w wyznaczonej godzinie oznaczają za dużą frustrację. Jednak teraz sytuacja zaczyna się prezentować znacznie atrakcyjniej.

Kino było dla mnie kiedyś miejscem magicznym. W porównaniu do domowego kineskopowego telewizora i kaset VHS było to doświadczenie wycinające z nóg każdego entuzjasty filmowej rozrywki. Nie istniała alternatywa dla kina. Na szczęście dziś już istnieje.

Duże, płaskie telewizory z dobrej jakości wyświetlaczem i przyzwoite kolumny nie są już tak dużym wydatkiem, a wypożyczenie filmu z Internetu również jest relatywnie tanie. Kanapa stała się bardzo ciekawą alternatywą dla wyjścia do kina, a na dodatek tańszą: kiedyś byłem w stanie za niewielkie kieszonkowe od rodziców pójść przynajmniej raz na dwa tygodnie do kina. Teraz, zarabiając samodzielnie znacznie więcej, czasem się zastanawiam, czy serio chcę wydać 40 zł (ja i towarzysz(ka)) za dwie godziny zabawy, pół godziny reklam, plus głośne gadanie chamów, szeleszczenie papierkami i wychodzenie przez nich co chwila na siusiu. W efekcie do kina chodzę bardzo rzadko. Tylko jeżeli już serio nie mogę się doczekać obejrzenia danego filmu.

Cinema City powoduje, że zaczynam się zastanawiać

Nowa oferta Cinema City nie usuwa oczywiście wszystkich wymienionych przeze mnie powodów do narzekań. Jedno jednak się zmienia, a jest tym cena. Sieć kin wprowadza bowiem abonament, w ramach którego możemy chodzić na filmy właściwie bez limitu. Co chcemy i kiedy chcemy. Ów abonament to Cinema City Unlimited a jego jedynym haczykiem jest to, że korzystając z oferty zobowiązujemy się, że będziemy go opłacać przez najbliższe 12 miesięcy.

kino-cinema-city-unlimited-abonament

Za kartę dającą wstęp do wszystkich kin w Polsce poza Warszawą zapłacimy 42 zł miesięcznie lub 504 zł rocznie. Opcja uwzględniająca Warszawę to 49 zł miesięcznie lub 588 zł rocznie. Za pokazy 3D, VIP i IMAX będziemy musieli dopłacić różnicę cenową w porównaniu do zwykłych seansów. Posiadacze kart nieuwzględniających Warszawy będą musiały również dopłacić różnicę cenową (4 zł). Oferta Unlimited nie uwzględnia pokazów specjalnych.

Do programu można dołączyć zarówno w kasach kinowych, jak i za pośrednictwem witryny internetowej. Oferta dotyczy wyłącznie osób pełnoletnich a abonament dotyczy wyłącznie jednej osoby: nie będzie można więc dawać karty znajomym, ta będzie imienna z nadrukowanym zdjęciem, które musimy zapewnić.

Szkoda, że od osiemnastu lat…

Jest możliwe, że i tak nie zostanę abonentem usługi, mimo iż wydaje mi się bardzo atrakcyjna. Z bardzo prostej przyczyny: życie 31-latka mającego pracę, rodzinę pod opieką a także różne inne pasje to chroniczny brak czasu. Wątpliwym jest to, bym znalazł czas na więcej niż dwanaście dwuosobowych wyjść do kina rocznie. A dopiero przekroczenie tej częstotliwości czyni z Unlimited prawdziwą gratkę.

Zupełnie inaczej by to wyglądało, gdybym miał lat, powiedzmy, siedemnaście i nie miał problemów z nauką w szkole. Wtedy czasu jest bardzo dużo. Wtedy co rusz byłem w kinie, często nawet kilkukrotnie na jednym filmie, byle tylko wyłowić z niego najlepsze smaczki i się nim nacieszyć. Mam nadzieję, że z czasem Cinema City dostrzeże zapotrzebowanie i umożliwi nieletnim, za zgodą rodziców, posiadanie takiej karty.

Gdybym dostał coś takiego jak byłem „mały”…, oj byłbym wyjątkowo szczęśliwym dzieckiem. Zresztą, gdzie lepiej spędzić czas po szkole? Pijąc piwo za śmietnikiem, czy oglądając po raz siódmy nowe Gwiezdne wojny?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst